-
Witam serdecznie!
Zaglądam tutaj od pewnego czasu, przeczytałam wiele listów.
Bardzo smutno ostatnio zrobiło się na forum, dlatego pomyślałam o nowym
optymistycznym wątku.
Przyszło mi do głowy, żeby wzajemnie podzielić się dobrymi doświadczeniami,
tzn. jak komu udało się na nowo poukładać świat po śmierci dziecka, kto znów
się uśmiecha i z nadzieją patrzy w przyszłość, kto już nie rozpacza, a w sercu
nosi ciepłe wspomnienie i miłość? A może ktoś, podobnie jak ja, potrafi już
czuć wdz...
-
Rok temu był ten dzień kiedy zatrzymało się moje serce, kiedy skończył się
mój świat. Dzień kiedy odeszłaś córeczko. Boże co to był za rok, był za
krótki dla mnie, by wszystko poukładać i zrozumieć i za długi żeby wszystko
znieść.
Zbyt krótki żeby dojrzeć do świadomości że nigdy niczego nie zdołam w swoim
życiu zaplanować. To miał być wspaniały rok. Był najgorszym,
najstraszniejszym czasem w moim życiu W życiu, które od teraz jest
przerażające i ogromne jak morze, które tylko po...
-
Synku, dzisiaj koncze 26 lat...smutnych lat...wolalabym, zebysmy mogli w
wigilie swietowac Twoich pol roczku....zapale ci swiatelko, a na cmentarz
zaniose kawalek tortu...bardzo mi brakujesz...
-
Zbiżaja się święta.... to będą znów święta bez Ciebie, jak mi smutno i źle,
wszyscy myslą, że cóż wielkiego się wydarzyło, zapomnieli, ale nie ja.
Codzień kładę się spać z poczuciem straty swojego szczęścia. Ja wiem ile to
radości i szczęścia jest przy dzieciach. O chwilach smutnych staram się nie
myśleć.Dzieci jak dzieci, nie raz dadzą w kość. Nie raz jest ciężko dwoje
maluchów biega, o ironio podobne do siebie z charakteru, dokazują za całą
gromadkę, ale wśród nich wciąż brak ...
-
Jak ja nie lubie niedzieli...., każdy rodziną idzie do Kościoła, na spacer,
na rodzinny obiad a ja....ja siedzę sama w domu ze swoimi smutkami i żalem i
nikt mi nie może pomóc. Moja sytuacja mnie dobija i nie widze jej końca.
Straciłam dziecko, partner mnie zostawił dowiedziawszy sie o rzeczach które
nie mialy miejsca i wierząc w nie, zostałam sama bez synka i bez partnera
dwie straty w jednym czasie to dla mnie za dużo nie daje z tym sobie rady,
okropnie mi żle i co gorsze jest t...
-
Kochana córeczko!
We wtorek miną dwa lata, jak nie ma Cię z nami, a ja każdego dnia zastanawiam
się jak cudownie by było gdybyś była z nami.. Ty pewnie doskonale wiesz, co
się u nas dzieje..wiesz, że masz cudownego braciszka, który wkrótce będzie
miał pierwsze urodzinki..wiesz na pewno...że od dziś jest z Tobą Twój
pradziadzio Janek - będziecie teraz razem. Pokaż mu swoje ulubione
ścieżki...miejsca tam w niebie...on był cudownym człowiekim - na pewno
właśnie tam trafił..
Córec...
-
Zachęcam wszystkich do przeczytania listu Anki, który ukazał się w
ostatnim "Gościu Niedzielnym". Został opatrzony tytułem "Trudno opisać tę
ciszę" ( www.goscniedzielny.pl/artykul.php?
id=1081954922&naglkat=w+naszym+domu ). To niezwykle świadectwo osoby, która
straciła dziecko tuż przed jego urodzeniem. Szczere i głębokie! I naprawdę
niezwykłe, bo napisane zaledwie w miesiąc od tego smutnego wydarzenia!
Jestem bardzo poruszona tym listem, tym bardziej, że sama również przeżyłam
...
-
czy ktoś jeszcze ma?
moja córka nie umiera. Ale nigdy nie będzie żyć godnie.Nie moge patrzeć na
dzieci w wózkach, na rozgadane, rozesmiane kilkulatki. Nienawidze ich
wszystkich!
Nie moge patrzeć na mojego wegetującego kilkulatka wiedząc że nic nie rozumie!
Jest tyle wad! dlaczego nie mogła urodzić sie bez ręki, nogi, ślepa,
głucha??????
czym sobie zasłużyłam, że moje dziecko musi być upośledzone umysłowo??]
wcale nie jestem silna. Gadanie, że bóg nie daje nam tego co niedalibyśm...
-
Pojawił się u Igusi. Nie wiem, kto go tam zostawił. Ale bardzo dziękuję :-)
-
Kochani, Jak "walczycie", kiedy dopada Was wielka ,
niewyobrażalna tęsknota za Waszym aniołkiem?
Od wczoraj moja tęsknota, żal i smutek siegają zenitu...
tak bardzo mi smutno bez mojej kruszynki...;(
Asia- mama Zuzanki.