-
...siedze sama i rozmyslam o ludziach, zyciu,
milosci...smierci...macierzynstwie, malzenstwie...o sobie, o bliskich, o
tych, z ktorymi widze sie codziennie, o tych, o ktorych zapomnialam...
Dlaczego nie doceniamy tego co piekne, gonimy za czyms tak daleko...marnujemy
zycie...przystanmy choc na chwile...pomyslmy o sensie zycia, o najblizszych,
ktorzy odeszli...na zawsze, na chwile...
refleksyjna meg
-
chce mi sie ryczeć, w poniedziałek mam rozprawe rozwodową i jest mi cholernie
przykro że facet któremu tak bardzo zaufałam i pokochałam rozwalił nasze
małżeństwo bez przyczyny- na zasadzie znudzenia się życiem rodzinnym.
Po tym związku nie wiem czy jestem w stanie komuś zaufać..a wogóle znaleźć
kogoś
30latka
-
Jestem w sytuacji bez wyjścia...Czuję, ze znowu wyjde na głupią i nic nie
wartą..Moja wiara we wlasne mozliwości równa się dzisiaj zeru...Dlaczego nie
moze mi się w końcu coś udać, tak jak innym ludziom;(
-
-
Nie mam bliskiej osoby, bratniej duszy. Zycie mi sie nie uklada. Czuje sie
samotna i osaczona problemami. Tylko patrzec jak sie zalamie. Ciesza mnie
mile chwile ale co z tego jak nie mam z kim sie nimi podzielic. Tak bardzo mi
brakuje bliskiej osoby:( choc do konca sama nie jestem. Boje sie, ze tak
bedzie juz zawsze ze bede SAMA mimo ze wokol jest mnostwo ludzi. Jednak ta
samotnosc coraz bardziej mi doskiera. Kazdy ze znajomomych ma wlasne
problemy, pedzi jak pociag za kariera za ...
-
Och Smutna, czy widziałaś jego fallusa... ten starożytny symbol dzikiej,
niczym nie skrępowanej żądzy? Sądzę, nie, nie sądzę, jestem pewna, że tak....
Tylko potężna, nieokiełznana siła może pobudzić do takich strof. Smutna, ty
nad poziomy wylatuj.... Kochasz nad życie i.... piszesz nad życie. Jak wielka
jest twoja miłość, tak wielkie jest twoje pisanie... niczym górski śnieg
czyste, niczym Hańcza głębokie... ach, zazdrość budzisz w wieszczach... nie
mówiąc już o Komandosie czy o ...
-
mam dopiero 15 lat a juz nosze za soba niezly bagaz doswiadczen,jestem
masohistka tak stwierdzil psycholog,mam niezlego dolka i nie mam farta do
chlopakow.Moje zycie peklo w gruzach moja rodzina sie rozpada ...jeden z
rodzicow mieszka za granicom,czuje sie jak osierocone dziecko fakt niczego mi
nie brakuje ale.no nie wiem jak to opisac wiem ze jak na 15 latke jestem
zapowazana moi rodzice odebrali mi dziecinsto bo w wieku 9 lat jakie dziecko
umi ugotowac caly obiad??no ja niestety...
-
Zastanawia mnie dlaczego mnóstwo ludzi, będąc "w dołku", opłakując jakieś
niespełnione nadzieje, żałując czegoś i ogólnie będąc niezadowolonymi,
smutnymi, podłamanymi lubi słuchać smutnej muzyki. Tak jakby chcieli pogłębić
swój stan. Osobiście, jeżeli już jakieś niepowodzenie mnie głębiej dotknie,
słucham mocnej, dynamicznej muzyki, czegoś stawiającego na nogi, czegoś
dającego mi pozytywną energię. Nie mogę zrozumieć tych, którzy wolą w kucki, w
kąciku dopieprzać sobie depresyjnymi klim...
-
Wiem, że bylo o tym nie raz... milość z internetu, wszystko cudownie...
spotkanie... slowa Kocham... nie wypowiedziane ot tak tylko z prawdziwym
uczuciem... odległość bardzo duża a teraz będzie jeszcze większa przez prawie
pół roku... Ja kocham nadal... on chce bym zostala przez ten czas tylko
przyjaciółką, że musi wszystko przemyśleć a mi jest tak strasznie źle, tak
strasznie smutno, to tak bardzo boli... jak mam sobie z tym bólem poradzić?
-
" NIE WIDZIAŁAM CIĘ JUŻ OD MIESIĄCA.
I NIC. JESTEM MOŻE BLEDSZA,
TROCHĘ ŚPIĄCA, TROCHĘ BARDZIEJ MILCZĄCA,
LECZ WIDAĆ MOŻNA ŻYĆ BEZ POWIETRZA ! "
M.Pawlikowska Jasnorzewska
-
zawsze dopada mnie dół w dni wolne od pracy. co prawda dziś mogłabym udać się
do jakiegoś centrum handlowego, jak to kiedyś robiłam, ale ten sposób już nie
jest efektywny. na jutro się umówiłam, a dziś siedzę i czekam na telefon od
sąsiada, żeby wyjśc z psami.
wspomnienia mnie dopadają, smutek, niezrozumienei dlaczego tak się stało. Czy
u Was wolne dni też sprzyjają takim stanom?
-
Byłam w związku prawie 5 lat, w cudownym związku. Byłam (i dalej jestem)
zakochana do nieprzytomności, ale..... w końcu powiedziałam KONIEC. Mój
partner okazał się nadzwyczaj nieodpowiedzialnym facetem, co potwierdzały
wielokrotnie powtarzające się sytuacje. Nic nie skutkowało. Stwierdziłam
wreszcie, że nie chcę takiego życia. Nic nie można było zaplanować,
przewidzieć, co jakiś czas same nieprzyjemne niespodzianki. Teraz jestem już
3-ci miesiąc sama, nie jest mi z tym dobrze, ale...
-
w największym skrócie...jestem w 20 tyg. zdrowej i bezproblemowej ciąży,
wszystko (odpukać ) idzie dobrze, nie mieliśmy ani wcześniej problemów, ani
kłopotów z zajściem : ) na dodatek nasz synek bedzie pierwszym wnukiem w obu
rodzinach więc sami rozumiecie, jesteśmy od jakiegoś czasu w centrum uwagi
(bardzo przyjemnej z resztą). I chyba "poszło" o to w centrum uwagi, nasza
szwagierka, która chyba nie bardzo mogła strawić że to moje a nie jej dziecko
będzie pierwszym wnukiem (oni, ...
-
Odszedł Jeremi Przybora, współtwórca Kabaretu Starszych Panów....
<cisza> [']
-
wydawalo mi sie zawsze, ze na milosc waznych osob mozna zasluzyc.nawet trzeba.
na milosc rodzicow, bliskiego mezczyzny.
ze jesli brakuje czegos w relacji, jesli jest niepelna, to wniesienie w nia
wiecej ciepla, czulosci, cos da.
ale oczywiscie, gleboko sie mylilam, milosc rzadzi sie swoimi prawami.
albo sie ja otrzymuje, albo nie.
czy szkoda?
nie wiem
jakis czas temu, jak domino, padly wszystkie te wazne relacje, kaleczac mnie
mocno.
chcialabym moc wejsc w nowe, po prostu dawac i...
-
Ja juz nie chce byc pajakiem, caly ranek robilem pajeczyne i zadna mucha w
nia nie wpadla. Przylecialo tylko takie wielkie ptaszysko i wszystko
popsulo:((( Jest mi zimno i jestem glodny...Chce byc znowu ryba, juz nie
chce sie wiecej bawic, chce jesc :(((
-
Pozwalam sobie na maly literacki eksperymencik (w nawiasie dodam-
psychologiczny, zeby nikt sie nie czepial,hy hy)
Na podstawie mojej prywatnej wiedzy o niektorych, tutejszych,forumowych
ludziach,okreslilem ich psychologicznie, nadajac temu zartobliwa, ale o
zlosliwym zabarwieniu forme literacka. Zaznaczam, jest to zart
psychologiczny. Kazdy z nas "zasluguje" na fraszke. Mam taki pomysl; obrzucmy
sie fraszkami!!!!
Do .....Imagina
Mam strasznie wielka drzazge w oku
I maja ...
-
-
Dziś była promocja książki, której byłam współautorką... zaprosiłam 20
osób... i nikt nie przyszedł... ;((((((((
...i nawet nie wiem po co to piszę, chyba po to, żeby się wyżalić że moi
przyjaciele mnie olali... ;(((((((
-
:( dołek dołek:(