-
Jest mi smutno z wielu powodów i pomyślałam, ze napisze.
Po pierwsze smutno mi bo Joanna jest nieszczęśliwa ( watek: Od dzisiaj jestem sama....
)
Po drugie smutno mi, , bo przeczytałam poniższe fragmenty :
[i]-Wina jest obustronna, latami próbowaliśmy oboje poskładać rozwaloną na części układankę...
-Wiele razy rozmawialiśmy o rozstaniu... Dawaliśmy sobie szansę... Pojawienie się 6 lat temu dziecka opóźniło decyzję o rozstaniu, pojawienie się kobiety w życiu mojego męża przyspieszyło ...
-
Nie wiem jak to napisac, bo płaczę i ledwo widzę.
Odeszła od nas moja serdeczna przyjaciółka Joasia, pisała tutaj pod nickiem panda_zielona.
Udar mózgu, śmierć nagła i nieprzewidywalna.
Nie mam pojęcia co jeszcze napisać
-
Właśnie zbieram się aby zawieżć do sądu pozwe rozwodowy. I wiem o
słuszności mojej decyzji, to jakos tak smutno mi. Że nie wyszło, że
się pogubiliśmy, że mąż nie kochal mnie na tyle mocno, aby zerwać z
tamtą. O wszystko. Że synek będzie to przezywał i nie bedzie miał
pełnej rodziny.
Mąz obwinia mnie, że ja się zmienilam i pozwoliłam mu "ukryc" miłośc
do mnie i zdradzić. Że gdybym była inna nie zdradziłby mnie. Wiem,
że nie ma racji, bo traktował mnie źle. I napisal ze mam dbac o ...
-
8 lat temu byłam szczęśliwą panną młodą...
Uwierzycie, że dziś pierwszy raz od rozwodu widziałam mojego byłego???
Całkiem przypadkiem na stacji benzynowej. Nie ujawniłam się :P Ale tak
naprawdę zrobiło mi się strasznie smutno...
-
Jesteśmy razem już 11 lat, mamy 9 letniego Synka.
Właściwie konflikty były od początku-bo jesteśmy całkowicie różni, on
spokojny, ja wybuchowa, on powolny , ja szybka, on bogobojny, ja agnostyczka...
Kłócimy się, godzimy ...
Mieszkamy w połowie domu-teściowe obok, z nimi siostra męża z mężem i
dzieciątkiem małym.
Szwagier mnie niezwykle denerwuje, postanowiłam ignorować po kilku
aferach-wytłumaczenie-on zawsze żartuje, natomiast w Święta tknął mojego
Synka, nie wytrzymałam, delikatni...
-
witam,
nie wiedziałam ze myśl o świętach może być tak przerażająca i sprawiac tyle
bólu!!! Jestem po pierwszej sprawie rozwodowej, mieszkamy razem, mamy dwójkę
dzieci(16 i 13 lat).Nie wiem jak to będzie wyglądać On weźmie dzieci i
pojedzie do swojej mamy na Wigilję później dzieci będą przerzucone do mnie i
ja jadę z nimi do swojej mamy-nie wiem czy wytrzymam to wszystko!.W pierwszy
dzień świąt zapowiedział że z dziećmi jedzie do swojej rodziny a ja co ja mam
robić-snuć się po mie...
-
Opowiem po rótce, w styczniu minie 8 lat jak jesteśmy po ślubi, 2 lata temu zaczęłam podejrzewać, że mój mąż mnie zdradza ze swoją koleżanką z pracy nie potrafił się z tym kryć, ale ja tylko podejrzewałam. W marcu tego roku było już strasznie doszło do tego, że się wyprowadzilam z córką do rodziców. We wrzesniu mąż chciał żebyśmy wróciły, tak wróciłyśmy ale tylko na tydzien, przez ten tydzień wykończył mnie psychicznie. We wrzesniu złożyłam też pozew o rozwód. Mąż kiedy dostał pozew stwerdzil...
-
od wczoraj jestem facetem z odzysku. Bylo obco i nieswojo nie podalismy sobie
nawet reki na dowidzenia.Wszystko w sumie tralo 15 min.
Czuje sie nijako, wierzyc sie nie chce, ze to koniec.
-
Smutno mi jak cholera i wściekła jestem - hm... no też jak cholera. Kosztem
wyrzeczeń wysłałam córkę na tzw. Zieloną Szkołę. Wróciła i owszem zadowolona,
ale z zapaleniem płuc. Kaszle tak, że aż mi jej szkoda, a z drugiej strony to
bym zamordowała, bo owszem doniosła SMS-ami, a jakże, że jest podziębiona i
troszkę kaszle... To troszkę spowodowało dziurę budżetową i konieczność
przynajmniej dwutygodniowego leżenia, a kończy gimnazjum i to ważne dwa
tygodnie nauki, czas na poprawę tego ...
-
Od prawie roku jestem mezatka a juz zaluje ze wyszlam za maz...
Moje malzenstwo nigdy nie zostalo skonsumowane...nic nie pomogly starania z
mojej strony, rozmowy, cierpliwosc...
Przed slubem znalismy sie 8 lat...najpierw bylismy razem 3 lata (pod wzgledem
seksualnym wszystko bylo ok), ale rozstalismy sie ze wzgledu na odleglosc
(wyjechalam na studia)....pozniej wrocilismy do siebie i 2 lata mieszkalismy
razem przed slubem, na moje pytania dlaczego nie dochodzi do seksu narzeczony
odp...
-
Na pewno wszyscy to zauważyli..
Jest tzw. przednówek, przedwiośnie, mamy czarne myśli, problemy, które byłyby
mniejsze kwitnącą wiosną w pełni, latem, rozświetloną jesienią..
Ktoś uważa, że to nie jeden z powodów?
Zresztą najgłupsze podręczniki nawet pseudo-psychologii mówią, że przejmujemy
się problemami, z których prawie 90% nigdy się nie wydarzy, sami je wymyślamy
i przeżywamy.
Jako pomoc dla czarnych myśli jest na forum ekipa polepszaczy złego
samopoczucia(wielkie dzięki), ale też...
-
Wczoraj dowiedziałam się, że mój mąż złożył pozew o rozwód.
Poinformował mnie że cyt. " wszystkim się zajmą adwokaci". Nie
chciałam rozwodu,byłam wierna, kochałam go i nasze dzieci. On
odszedł od rodziny, teraz w słowach obciążył mnie winą za rozpad
małżeństwa " bo za dużo pracowałam i czuł sie odsunięty( on nie
pracował:)). Problem mam taki. W czasie trwania małżeństwa moi
rodzice kupili na nas oboje nowe 95 metrowe mieszkanie. Dziś mój ex
z perfidnym uśmiechem na twarzy mówi ż...
-
jutro mam urodziny 41... nie ma się czym cieszyć powiecie zapewne, ale są
jeszcze bardziej smutne bo dzis zmarł tata Ani i mimo, że nie poznałem go
osobiście jest mi bardzo przykro z tego powodu.
zawsze ten dzień bedzie miał dla mnie i Ani dwa znaczenia.
-
Jest mi smutno i bardzo zle , czuje sie jakby niebo znow zwalilo mi sie na glowe ...nie wiem co bardziej mnie dreczy fakt ze moj Jacek zostal dzis pobity przez 3 kolezanki z podworka ( a wlasciwie skopany )Jedna najmlodsza z nich zapytala sie czy moj syn ja lubi on odpowiedzial ze nie..wtedy ta zawolala starsza siostre oraz kolezanke i u sasiadki w klatce gdzie Jacek uciekal dopadly go...skopaly a pozniej dla lepszego efektu uderzaly jego glowa o podloge .Ja PI..........Nkole to juz 3 uraz gl...
-
Witajcie, dawno nie pisalam....
Dodajcie mi prosze troche otuchy. Jutro idę podpisa akt notarialny, kupuje, (
a właściwie póki co jesczez maz , mnie i dziecku kupuje) mieszkanie. Niby
powinnam sie cieszyc, bede miała swoj kąt, zaczne nowe życie... ale nie
umiem. Złapał mnie kosmiczny dół. Definitywnie cos sie kończy w moim życiu.
Musze wócić do mieszkania naszego wspólnego - nie byłam tam 4 miesiace -
spakowac rzeczy swoje i malucha i czuje ze nie bede umiala tego zrobić. Mój
m. ...
-
jest lato, jestescie zdrowi,pewnie macie za co zyc.troche wiecej radosci w
tych waszych postach poprosze.smutno tu i gorzko,az sama markotnieje,jak to
czytam.juz sam fakt,ze jest tu nas tak wiele z podobnymi problemami, a w realu
jeszcze wiecej powinien sklaniac do refleksji,ze takie jest zycie i nie mozna
sie tylko zadreczac. jak sobie pomysle,ze moze mnie juz np. za rok nie byc to
zaraz inaczej patrze na wszystko.mimo tego,ze rozpada sie moj zwiazek ciesze
sie z innym , malych zyciowy...
-
28 mamy sprawę rozwodową. Do dzisiaj w głębi serca miałam nadzieję,
że uda się to wszystko jakoś poskładać, że mamy jeszcze szansę, że
nie można tak łatwo przekreślić 24 lat wspólnego życia. O ja
naiwna......dzisiaj potwierdził to, co czułam już wcześniej. Zdradza
mnie już od jakiegoś czasu. A ja tak bardzo chciałam wierzyć, że
jest uczciwym człowiekiem, że nie kłamie prosto w oczy, i że......
sama już nie wiem, w co jeszcze chciałam wierzyć:((
Teraz chciałabym zasnąć, i już się ...
-
ciągle praca, praca, praca...wieczorami nigdzie nie wychodzisz, bo małe za
małe na imprezy, no i żeby podyskutować też za małe...nie poprawisz sobie
humoru zakupami, bo kasy za mało na rozrywki... w TV wielka kupa, gazety nie
chcą ze mna rozmawiać...
kurcze, nawet w PMS- a nie mogę poznęcać się nad facetem, tylko po forach się
szlajam i zaczepki szukam...
ech, samotność...
;-)
-
mam sie uczyc nie daje rady, niedlugo sesja,znowu mnie depresja
lapie, a to juz rok minal, myslalam ze juz po wszystkim a tu nagle
zaczyna sie wszystko od nowa , chce mi sie wyc,chce krzyczec na caly
swiat jak bardzo jestem nieszczesliwa
-
Hej,
witam wszystkich serdecznie. Chcialabym dolaczyc do grona postowiczow.
Postanowilam wysjc ze swojej skorupki i zaczac krzyczec. Ze po rozwodzie
wcale nie jest lepiej. Jest mi gorzej...:-)