smutny

(43 wyniki)
  • Jest mi smutno z wielu powodów i pomyślałam, ze napisze. Po pierwsze smutno mi bo Joanna jest nieszczęśliwa ( watek: Od dzisiaj jestem sama.... ) Po drugie smutno mi, , bo przeczytałam poniższe fragmenty : [i]-Wina jest obustronna, latami próbowaliśmy oboje poskładać rozwaloną na części układankę... -Wiele razy rozmawialiśmy o rozstaniu... Dawaliśmy sobie szansę... Pojawienie się 6 lat temu dziecka opóźniło decyzję o rozstaniu, pojawienie się kobiety w życiu mojego męża przyspieszyło ...
  • Nie wiem jak to napisac, bo płaczę i ledwo widzę. Odeszła od nas moja serdeczna przyjaciółka Joasia, pisała tutaj pod nickiem panda_zielona. Udar mózgu, śmierć nagła i nieprzewidywalna. Nie mam pojęcia co jeszcze napisać
  • Właśnie zbieram się aby zawieżć do sądu pozwe rozwodowy. I wiem o słuszności mojej decyzji, to jakos tak smutno mi. Że nie wyszło, że się pogubiliśmy, że mąż nie kochal mnie na tyle mocno, aby zerwać z tamtą. O wszystko. Że synek będzie to przezywał i nie bedzie miał pełnej rodziny. Mąz obwinia mnie, że ja się zmienilam i pozwoliłam mu "ukryc" miłośc do mnie i zdradzić. Że gdybym była inna nie zdradziłby mnie. Wiem, że nie ma racji, bo traktował mnie źle. I napisal ze mam dbac o ...
  • 8 lat temu byłam szczęśliwą panną młodą... Uwierzycie, że dziś pierwszy raz od rozwodu widziałam mojego byłego??? Całkiem przypadkiem na stacji benzynowej. Nie ujawniłam się :P Ale tak naprawdę zrobiło mi się strasznie smutno...
  • Jesteśmy razem już 11 lat, mamy 9 letniego Synka. Właściwie konflikty były od początku-bo jesteśmy całkowicie różni, on spokojny, ja wybuchowa, on powolny , ja szybka, on bogobojny, ja agnostyczka... Kłócimy się, godzimy ... Mieszkamy w połowie domu-teściowe obok, z nimi siostra męża z mężem i dzieciątkiem małym. Szwagier mnie niezwykle denerwuje, postanowiłam ignorować po kilku aferach-wytłumaczenie-on zawsze żartuje, natomiast w Święta tknął mojego Synka, nie wytrzymałam, delikatni...
  • witam, nie wiedziałam ze myśl o świętach może być tak przerażająca i sprawiac tyle bólu!!! Jestem po pierwszej sprawie rozwodowej, mieszkamy razem, mamy dwójkę dzieci(16 i 13 lat).Nie wiem jak to będzie wyglądać On weźmie dzieci i pojedzie do swojej mamy na Wigilję później dzieci będą przerzucone do mnie i ja jadę z nimi do swojej mamy-nie wiem czy wytrzymam to wszystko!.W pierwszy dzień świąt zapowiedział że z dziećmi jedzie do swojej rodziny a ja co ja mam robić-snuć się po mie...
  • Opowiem po rótce, w styczniu minie 8 lat jak jesteśmy po ślubi, 2 lata temu zaczęłam podejrzewać, że mój mąż mnie zdradza ze swoją koleżanką z pracy nie potrafił się z tym kryć, ale ja tylko podejrzewałam. W marcu tego roku było już strasznie doszło do tego, że się wyprowadzilam z córką do rodziców. We wrzesniu mąż chciał żebyśmy wróciły, tak wróciłyśmy ale tylko na tydzien, przez ten tydzień wykończył mnie psychicznie. We wrzesniu złożyłam też pozew o rozwód. Mąż kiedy dostał pozew stwerdzil...
  • od wczoraj jestem facetem z odzysku. Bylo obco i nieswojo nie podalismy sobie nawet reki na dowidzenia.Wszystko w sumie tralo 15 min. Czuje sie nijako, wierzyc sie nie chce, ze to koniec.
  • Smutno mi jak cholera i wściekła jestem - hm... no też jak cholera. Kosztem wyrzeczeń wysłałam córkę na tzw. Zieloną Szkołę. Wróciła i owszem zadowolona, ale z zapaleniem płuc. Kaszle tak, że aż mi jej szkoda, a z drugiej strony to bym zamordowała, bo owszem doniosła SMS-ami, a jakże, że jest podziębiona i troszkę kaszle... To troszkę spowodowało dziurę budżetową i konieczność przynajmniej dwutygodniowego leżenia, a kończy gimnazjum i to ważne dwa tygodnie nauki, czas na poprawę tego ...
  • smutne...(32)

    Od prawie roku jestem mezatka a juz zaluje ze wyszlam za maz... Moje malzenstwo nigdy nie zostalo skonsumowane...nic nie pomogly starania z mojej strony, rozmowy, cierpliwosc... Przed slubem znalismy sie 8 lat...najpierw bylismy razem 3 lata (pod wzgledem seksualnym wszystko bylo ok), ale rozstalismy sie ze wzgledu na odleglosc (wyjechalam na studia)....pozniej wrocilismy do siebie i 2 lata mieszkalismy razem przed slubem, na moje pytania dlaczego nie dochodzi do seksu narzeczony odp...
  • Na pewno wszyscy to zauważyli.. Jest tzw. przednówek, przedwiośnie, mamy czarne myśli, problemy, które byłyby mniejsze kwitnącą wiosną w pełni, latem, rozświetloną jesienią.. Ktoś uważa, że to nie jeden z powodów? Zresztą najgłupsze podręczniki nawet pseudo-psychologii mówią, że przejmujemy się problemami, z których prawie 90% nigdy się nie wydarzy, sami je wymyślamy i przeżywamy. Jako pomoc dla czarnych myśli jest na forum ekipa polepszaczy złego samopoczucia(wielkie dzięki), ale też...
  • Wczoraj dowiedziałam się, że mój mąż złożył pozew o rozwód. Poinformował mnie że cyt. " wszystkim się zajmą adwokaci". Nie chciałam rozwodu,byłam wierna, kochałam go i nasze dzieci. On odszedł od rodziny, teraz w słowach obciążył mnie winą za rozpad małżeństwa " bo za dużo pracowałam i czuł sie odsunięty( on nie pracował:)). Problem mam taki. W czasie trwania małżeństwa moi rodzice kupili na nas oboje nowe 95 metrowe mieszkanie. Dziś mój ex z perfidnym uśmiechem na twarzy mówi ż...
  • jutro mam urodziny 41... nie ma się czym cieszyć powiecie zapewne, ale są jeszcze bardziej smutne bo dzis zmarł tata Ani i mimo, że nie poznałem go osobiście jest mi bardzo przykro z tego powodu. zawsze ten dzień bedzie miał dla mnie i Ani dwa znaczenia.
  • Jest mi smutno i bardzo zle , czuje sie jakby niebo znow zwalilo mi sie na glowe ...nie wiem co bardziej mnie dreczy fakt ze moj Jacek zostal dzis pobity przez 3 kolezanki z podworka ( a wlasciwie skopany )Jedna najmlodsza z nich zapytala sie czy moj syn ja lubi on odpowiedzial ze nie..wtedy ta zawolala starsza siostre oraz kolezanke i u sasiadki w klatce gdzie Jacek uciekal dopadly go...skopaly a pozniej dla lepszego efektu uderzaly jego glowa o podloge .Ja PI..........Nkole to juz 3 uraz gl...
  • Witajcie, dawno nie pisalam.... Dodajcie mi prosze troche otuchy. Jutro idę podpisa akt notarialny, kupuje, ( a właściwie póki co jesczez maz , mnie i dziecku kupuje) mieszkanie. Niby powinnam sie cieszyc, bede miała swoj kąt, zaczne nowe życie... ale nie umiem. Złapał mnie kosmiczny dół. Definitywnie cos sie kończy w moim życiu. Musze wócić do mieszkania naszego wspólnego - nie byłam tam 4 miesiace - spakowac rzeczy swoje i malucha i czuje ze nie bede umiala tego zrobić. Mój m. ...
  • ludzie!(5)

    jest lato, jestescie zdrowi,pewnie macie za co zyc.troche wiecej radosci w tych waszych postach poprosze.smutno tu i gorzko,az sama markotnieje,jak to czytam.juz sam fakt,ze jest tu nas tak wiele z podobnymi problemami, a w realu jeszcze wiecej powinien sklaniac do refleksji,ze takie jest zycie i nie mozna sie tylko zadreczac. jak sobie pomysle,ze moze mnie juz np. za rok nie byc to zaraz inaczej patrze na wszystko.mimo tego,ze rozpada sie moj zwiazek ciesze sie z innym , malych zyciowy...
  • 28 mamy sprawę rozwodową. Do dzisiaj w głębi serca miałam nadzieję, że uda się to wszystko jakoś poskładać, że mamy jeszcze szansę, że nie można tak łatwo przekreślić 24 lat wspólnego życia. O ja naiwna......dzisiaj potwierdził to, co czułam już wcześniej. Zdradza mnie już od jakiegoś czasu. A ja tak bardzo chciałam wierzyć, że jest uczciwym człowiekiem, że nie kłamie prosto w oczy, i że...... sama już nie wiem, w co jeszcze chciałam wierzyć:(( Teraz chciałabym zasnąć, i już się ...
  • ciągle praca, praca, praca...wieczorami nigdzie nie wychodzisz, bo małe za małe na imprezy, no i żeby podyskutować też za małe...nie poprawisz sobie humoru zakupami, bo kasy za mało na rozrywki... w TV wielka kupa, gazety nie chcą ze mna rozmawiać... kurcze, nawet w PMS- a nie mogę poznęcać się nad facetem, tylko po forach się szlajam i zaczepki szukam... ech, samotność... ;-)
  • mam sie uczyc nie daje rady, niedlugo sesja,znowu mnie depresja lapie, a to juz rok minal, myslalam ze juz po wszystkim a tu nagle zaczyna sie wszystko od nowa , chce mi sie wyc,chce krzyczec na caly swiat jak bardzo jestem nieszczesliwa
  • smutna(51)

    Hej, witam wszystkich serdecznie. Chcialabym dolaczyc do grona postowiczow. Postanowilam wysjc ze swojej skorupki i zaczac krzyczec. Ze po rozwodzie wcale nie jest lepiej. Jest mi gorzej...:-)
Pełna wersja