-
Wiosna, słoneczko, parki się kochają, z dziubków sobie wyjadaja, ćwierkanie
we wszystkich krzaczorach... a wrona sama na gałęzi siedzi...
-
że niektórzy ciągle nie wiedzą kiedy przestać i mają potrzebę robienia z
tego forum burdelu... :-/
-
Ale beznadziejny dzień ;-(
-
a wy wszyscy paczki teraz jecie...
A co mi tam -tez sobie kupie, chociaz mialam sie
odchudzac :((( I jeszcze pozostalym forumowiczom
przyniose, jak nikt sie nie pofatygowal...
-
Kochani,
Jestem gościem na Waszej stronce - to co piszecie - jest ciekawe.
Chcę Wam opowiedzieć pewną historię, związaną blisko z netem. A przydarzyła
się ona mnie.
Od dłuższego czasu byłam bardzo samotna i klikałam sobie w necie. Rozmawiałam
(pracuję dużo na komputerze) z różnymi ludźmi - głupszymi, mądrzejszymi -
różnymi. I w grudniu odezwał się do mnie pewien Pan. Rozmawialiśmy dużo.
Okazało się, że mamy wspólne zainteresowania, podobne poglądy, poziom
inteligencji. Wymieniliś...
-
Meduza4 , Sweetest Thing, Kwaśna Cytryna, Cal-ineczka, Katkamakatka,
Czarna26 , Chatte, Quicky , Kobalt , Szalony Kucharz i inni ...życzę Wam
Wesołych Świąt i radosci i mlaskaljących ze smakiem języczków, szczęścia w
miłości i pocałunków pod jemiołą ....
A na dokładkę specjalnie dla Quicky wiersz o Wigilii...
Wigilia
Mróz tęgi trzyma i napadała śniegu pierzynka
Otuliła drzewa i krzewy pięknym snem puchowym
W pokoju kolorami lampek żarzy się choinka
Dom pachnie pastą i śwież...
-
... z przemyśleń poweekendowych:
"
nie ufaj nigdy nie
tym, którzy ciągle uśmiechają się
nie wierz nigdy nie
w to niebo, które zawsze niebieskie jest
"
Bio
gg3040432
-
Dlaczego zawsze gdy człowiekowi smutno, ma dołek psychiczny nie ma sie do
kogo zwrócic mimo, że otoczony przyjaciółmi, znajomymi. Dlaczego w takich
chwilach albo wszyscy zajeci, albo nie nikogo na gg, na necie, telefony nie
odpowiadaja. Czy stan ten jest tak wyczuwalny na odległość , iz powoduje
zanik ludzi mających dobry nastrój?
-
To moje pierwsze Święta bez męża, od którego odeszłam dwa dni przed Wigilią.
Może głupią porę wybrałam, ale zbierałam się do tego 10 lat i ciągle decyzję
odkładałam na później. Rodzina jakoś nie wpadła na to, aby mnie ( z
dzieciakami) zaprosić, albo też bali się, że zepsuję im Święta- w końcu to czas
radości, więc po co ktoś w takiej sytuacji jak ja. Zamierzam zacząć wszystko od
nowa. Powiedzcie, że dobrze zrobiłam!!!!
-
Zycze bardzo udanego Sylwestra i Najlepszego dotad Nowego Roku
ja niestety nie bede sie bawic bo wlasnie dowiedzialam sie cos smutnego
Ale prosze nie slac mi wyrazow wspolczucia tylko za mnie sie bawic.
pozdrawiam wszystkich (doslownie)
-
Czy ktos tu jeszcze gosci, zaprasza ?
ja bym chetnie pogadala o snach, rzeczach powaznych i jeziornej rzesie...
-
Mam pytanie do forumowiczów:
czy smutek jest najbardziej adekwatną formą romantyzmu? Czy w smutku rodziły
się najpiękniejsze utwory doby romantyzmu?
Odnoszę wrażenie, że dziś jedynie smutek, rozterki miłosne lub samotność
powodują przypływ ludzi ku romatyce.
A przecież życie ma tyle barw! I w kolorowym zachwycie również można chwalić
życie.
Pozdrawiam smutnych, samych, zagubionych i tych, dla których radość też jest
romantyczna:)
-
Cóż tobie imię moje powie...
Cóż Tobie imię moje powie ?
Umrze jak smutny poszum fali,
Co pluśnie w brzeg i zmilknie w dali,
Jak nocą głuchą dźwięk w dąbrowie,
Skreślone w Twoim imonniku,
Zostawi martwy ślad , podobny
Do hieroglifów płyt nagrobnych
W niezrozumiałym języku.
Cóż po nim ? Pamięć jego zgłuszy
Wir wzruszeń nowych i burzliwych
I już nie wskrzesi w Twojej duszy
Uczć niewinnych , wspomnień tkliwych.
Lecz gdy Ci będzie smutno - wspomnij ,
Wymów je szeptem jak n...
-
Czy ktoś z Was przeżył miłość beznadziejną? Taką, jak wiatr, który nie niesie
nic oprócz martwych liści?
Pozdrv.:)
-
coraz czesciej mi smutno i przykro!Usmiecham sie tylko przy mojej
corce...dobra mina do zlej gry!Kiedy jej nie ma,jestem smutasem,samotna
smutna kobieta!I juz spacer w pobliskim parku nie pomaga.Moze zblizajaca
sie,cieplejsza pora roku cos "we mnie" zmieni?Wczoraj,dzis i pewnie jutro
mi ..smutno Ewa e-mail:Mirella60@wp.pl
-
Jesień zawsze ma w sobie posmak tęsknoty, nutkę melancholii, akcent
rozczarowania. Jest to właściwie niedostrzegalne żywym okiem przeczucie
nadchodzącej zimy chyba, ale krąży wokół nas, jak ćma dookoła nocnej lampki.
Dlaczego na jesieni tak łatwo o rozczarowania, melancholię. Za czym jest ta
tęsknota ukryta? Za latem - jako porą roku? Dlaczego na jesieni często
ogladamy się wstecz, zaczynamy dumać nad rzeczami czasem o wymiarze
filozoficznym. Dlaczego ta pora jest porą melancholii...
-
Bo postanowiłam nie zadręczć sie tym co było albo mogłoby być, ale żyć
pięknie i korzystać z tego, że Bóg daje mi nowy dzień:)
Właśnie wzięłam sie za obowiązki, bo mam teraz gorący czas, ale wieczorem idę
potańczyc, bo trzeba trochę odpocząć:)
Mam nadzieję, ze kogoś zaraze swoim optymizmem:)
Pozdrowionka i miłego dzionka;)
-
Najgorzej, gdy uczucie zgasło tylko w jednej "połówce", a w drugiej płonie
wielkim płomieniem, wtedy odejść nie sposób. Narazie czekam, może mi wróci to
uczucie sprzed 2 lat, ale on cierpi, gdy na pytenie "Kochasz mnie? Będziemy
zawsze razem?" ja milczę i tylko się uśmiecham smutno...Ja też cierpię,
bardzo. Nie wiem co zrobić. Nie ma nikogo trzeciego, nie wyobrażam sobie
bycia z kimś innym, ale nie ma już we mnie miłości, tylko ciepłe wspomnienia,
no i ten smutek, strach.
-
Ostatnio zdalam sobie sprawe, ze chyba jestem niedopieszczona w dziecinstwie
przez rodzicow (zawsze mieli dla mnie malo czasu, czulosci tez mi brakowalo,
nawet rozmowy, zrozumienia, wiecznie zapracowani zmeczeni, albo nieobecni albo
śpiący, wgapieni w wiadomości tv uciszali gdy chciałam zabrać głos), bo nie
umiem być sama. Potrafie momentami czuć się potwornie samotna, nawet gdy przez
chwilkę jestem pozostawiona sobie, chciałabym być 24 h na dobę z moim
chłopakiem. Cały czas pragn...
-
Cześć!
Proszę Was o rade bo nie potrafię obiektywnie spojrzeć na swój problem.
Pokłóciłam sie ze swoim facetem, właściwie nawet z nim zerwałam, ale to nie o
to chodzi. Jestem z nim już długo więc znam go już dobrze i wiem, że nie
potrafi sobie zorganizować czasu. I tu jest włąsnie problem. On nie ma czasu
spotkać sie ze mną o normalnej godzinie - ba jak mówi - dopiero ok. 18 ma
obiad, potem musi odpocząć itd. Opoje pracujemy i spotykanie sie o godzinie
20 w ciągu tygodnia jest ch...