-
Pogrzeb tatusia. Jak wytłumaczyć tak małemu dziecku co się stało?
-
wiadomosci.onet.pl/1337834,12,item.html
-
Oj jak strasznie mi źle i smutno
. Czytam sobie od jakiegoś czasu wasze posty nawiązujące do naszych mam i coraz głębiej wpadam w depresję. A przecież nie mogę teraz się smucić, bo mam w brzusiu małego chłopczyka, który ma sie urodzić za jakiś miesiąc. Wysłałam post jakiś czas temu pt." mama przyszłej mamy" opisując naszą wzajemną relację. Nie będę się powtarzać, powiem tylko, że moja mama została zaliczona do tak popularnego obecnie określenia "toksyczna". Miesiąc temu, kiedy po raz kolejn...
-
Sprzatalam garaz i znalazlam moja ksiazke ze szkoly rodzenia do ktorej
chodzilam jak bylam w pierwszej ciazy (prawie 6 lat temu). I jejku jak mi sie
cieplo na duszy zrobilo, cieplo ale i zarazem smutno, ze to juz minelo. Nie
wiem czy tez macie takie odczucie (pisze do mam ktore byly w ciazy wiecej niz
raz), ze ta pierwsza ciaza jest wyjatkowa:) Czlowiek czuje sie taki
specjalny, kazdy moment jest wyjatkowy. Te wszystkie wspomnienia z tamtego
czasu tak zywo powrocily mi w pamieci. ...
-
Mamy zaproszenie na ślub i wesele - 6 październik.
Mam dylemat w co się ubrać , chciałabym zakupiony strój później
wykorzystać w pracy i tu pytanie w co się ubrać? czy może być
garsonka ze spodniami - czarna do tego fajna bluzeczka? czy co?
pracuję jako księgowa i dotej pory nie nosiłam "zbyt " eleganckich
ubrań
wiem że podobny wątek był ale chciałam nieco przybliżyć sytuację
liczę na was
-
Wczoraj było mi bardzo przykro(popłakałam sobie nawet
), a wszystko za sprawą nieuczciwości ludzkiej.
Ponieważ jest nam bardzo ciężko finansowo, ciotka mojego męża mieszkająca w Niemczech, której też ciężko się żyje, wysłała nam 50Euro. Czekaliśmy na te pieniądze jak na zbawienie(rachunki poganiają rachunki, nie wyrabiamy w miesiącu), mieliśmy zapłacić jeden z rachunków. Tymczasem okazało się, że list oczywiście doszedł, ale bez pieniędzy...
I zawsze MY mamy takie "szczęście"! Ileż razy...
-
wczoraj zdałam sobie sprawe że czuje sie przy swoim mężu jak jego koleżanka a
nie żona ..kobieta !! smutne
-
Tak czytam wasze wypowiedzi i Wam zazdroszczę... Macie takie silne charaktery, tak potraficie mocno trzymać się nawet wtedy, gdy przysłowiowy wiatr w oczy...
Ja chyba nie umiem tak.
Od kilku dni złapałam strasznego doła i cały czas chce mi się ryczeć (już nawet nie płakać).
Po powrocie męża do domu z całych sił trzymam łzy w ryzach... NIe chcę, aby się martwił. Gdy zapyta co się stało - odpowiadam, że mam taki smutny dzień bo to hormony w ciąży i nic mi nie jest.
Ale tak naprawdę to nie wiem ...
-
pewnie pamiętacie moje smutne posty, więc napiszę i dla otuchy - otóż od
niedawna mój mąż znów jest tym cudownym człowiekiem, którego znałam - gotuje
nawet dla mnie (coś nowego), jest miły i .... powiedział mi wczoraj że
zrozumiał,że rzeczywiście sama troche zostałam z wszystkimi problemami
macierzyństwa. Najważniejsze, że ja znów czuję że mnie kocha.
Czasami po prostu chyba trzeba przeczekać te złe czasy...
kalafior, ciekawa jestem co u Ciebie?
slimak13, pozdrawiam
-
męzu jak zobaczył, że na necie pisze też o nim, nie zawsze fajnie...
Publicznie tak.
Problem że nie mam się gdzie wyżalić. Zresztą on mówi że nie wie co ja tam
opowiadam swoim psiółom, że one go pewnie widzą jak ostatniego...
I nie wytłumacze mu że nie jest tak źle. Sama sobie jestem winna. Powinnam z
nim więcej rozmawiać.
smutno mi jak widzę jaka jestem.
mk
-
Hej!
A dla was? Co o tym sądzicie? Wielka radość i duma, choć to dopiero pół roku
i muszę przyznac że przykro mi było, jak moja własna mama i siostra nie dość
że o tym nie pamiętały, wzruszyły tylko ramionami jak im o tym przypomniałam.
Dlaczego nie cieszy się ze mną nawet najbliższa rodzina, przecież kochają
Majeczkę a to najlepsza okazja do okazania uczuć, wykonać telefon,
pogratulować. Nikt...nikt nie zadzwonił.
Oj smutno mi się zrobiło. Tym że jest dziecko cieszyli się wszyscy...
-
Właśnie nad głową (piętro wyżej)sąsiad robi jakąś awanturę. 12 letnia
dziewczyka wrzeszczy, jakieś trzaskania. Zdarza się to raz na pół roku mniej
więcej. Mam ochotę tam iść i go uspokoić. Ale mój mąż twierdzi, że po co
sobie wrogów robić. Zauważyłam, że ta dziewczynka zawsze jest smutna,
przestraszona, nie chodzi na podwórko z koleżankami (bardz orzadko).
Odnoszę wrażenie, że tak się dzieje, jak ojciec jest po alkoholu. Dodam, że
to starsze małżeństwo. Bardzo żal mi tego dziecka, ...
-
Bardzo mi jest potrzebne słówko otuchy i dodania siły!
mój mąż MArek musiał wyjechać dziś rano na Mazury ponad 300km od nas bo jego
mama w bardzo krytycznym stanie (nieprzytowna i nie oddycha) po wylewie leży
w szpitalu. może to ostatnia szansa aby ją zobaczył ......
Ja zostałam sama w wielkim mieszkaniu 4-pokojowym z moim ukochanym Guciem -
6tyg. maleństwem. powiem wam że się boję spać sama więc pewnie będzie
zapalone światło w nocy.
Marek wróci może w niedzielę a może nie
Jest...
-
... Szczerze mówiąc to nie mogłam się doczekać kiedy będzie już po wszystkim.
Te Święta były dla naszej rodziny wyjątkowo nieświąteczne.
10 dni przed wigilją zmarł Tata mojego męża:(
Moja babcia trafiła do szpitala (niedokrwienie mózgu).
W dzień pogrzebu Teścia druga babcia znalazła sie w szpitalu a do nich
dołączył w wigilię dziadek ( zapalenie płuc ). Z nimi na szczęście już ok.
I mimo, ze czarna rozpacz już minęła ... to jednak pozostał smutek, żal,
wspomnienia.
.... nie p...
-
...smutno!!
Napiszcie mi cos wesołego. please!!!
pozdrawiam
Deedee