Forum eDziecko eRodzice emama
ZMIEŃ
      smutny

    smutny

    (275 wyników)
    • Tusia ,króliczka minaturowa,miała 3 latka,była naszym pierwszym zwierzakiem(potem doszły kolejne),oswojona ,cudna,wszędobylska no cudna. Ja bardzo kochająca zwierzaki ,kazde bez wyjatku,mama 6 letniego synka. Tuśka kupiona była jako chłopak po jakimś czasie okazała sie być dziewczynką(tak ja nazywałam dziewczynko...),tak więc jej imię to przekształcone imię Tuptuś.była z nami 3 lata,zaakceptowała psa,jadła z jego miski,piła jego wodę,zawsze w centrum zainteresowania.Dzielna,ufna i wspania ł...
    • Zacznę od początku Mam szczęśliwą rodzinę, dwie śliczne córki, brak mi tylko pracy. W zeszłym miesiącu jeszcze miałam dobra pracę i wszystko wyglądało, że będę ją nadal miała :( Pracowałam w urzędzie, byłam zadowolona z pracy, choć działka dość trudna i niewdzięczna to świetnie się odnalazłam w tym co robiłam i doskonale sobie radziłam, współpracownicy mnie lubili, kierownictwo i dyrekcja zawsze zadowoleni z efektów i ze mnie ogólnie. Był tylko jeden problem, a mianowicie pracę do...
    • szereg spraw się zebrało... przytyłam i święta nie mają z tym nic wspólnego...a zero energii do ograniczenia jedzenia... powinnam podjąć szereg decyzji a tchórzliwie chowam głowę w piasek... raz mieszkaniową, o ew. przeprowadzce, lub remoncie obecnego mieszkania, dwa szkolną o przenosinach dzieci do innej szkoły bo sprawy w obecnej się skomplikowały... mąż jest jak chorągiewka na wietrze, jak mu powiem że wydaje mi się że słuszna jest decyzja A to się ze mną zgodzi, jak zmienię na decyzję B t...
    • wiem ,że bywają większe problemy, ale... W środę mój synek obchodził roczek-powinno to byc radosne świeto, ale nie moglismy się śmiać... Tego dnia rano odszedł nasz pies-wycieńczony chorobą. W przeddzien dowiedzielismy sie, że ma wielkiego guza w brzuchu i mielismy wybór:operacja z małą szansą na przeżycie albo uspienie.zawsze jest jakaś nadzieja, więc zdecydowalismy sie na zabieg. Nastepnego dnia rano zadzwonil lekarz, ze pies zdechł podczas usypiania- serce nie wytrzymalo narkozy...
    • Tak, smutno mi, bo nie ma moich dzieciaczków przy mnie. A mój facet pojechał sobie na szkolenie, chociaż wcale nie musiał. Byłam cały dzień sama, włóczyłam się po sklepach i myślałam. Jest chory na zapalenie płuc i czuje się dośc dobrze, ale chyba nie powinien był jechać. Jego tłumaczenie to że nie chce słuchać poźniej, że go znów nie było. Troche dziwne, jak dla mnie, zwolnienie ma do środy włącznie. Wieczorem przywiózł mi różę, ale jakoś wcale mnie ona nie ucieszyła... Taaakie ...
    • Cześc dziewczyny, strasznie dawno tu nie pisałam, choc zaglądam codziennie. W lipcu zmarła moja mama, chorowała na białaczkę. było mi strasznie ciężko, w wieku 27 lat zostałam sierotą, ojciec nie zyje od 7 lat. a teraz jak zbliżają się święta to dodatkowo mi ciężko, nie wiem jak sobie poradzę, to przeciez pierwsze swięta bez mamy. Tak się cieszyła z naszego synka, który teraz ma 21 miesięcy. Dzis oglądałam zdjęcia rodziców - na mojego tatę synek powiedział pan. Tak bardzo mną to wstrząsnęło, ...
    • jako kobiecie - obejrzalam te zdjęcia - mężczyxni są na nich o wiele bardziej zrożnicowani niz kobiety. I w kwestii ubioru, i wieku, i urody. Mozna byc nawet kompletnie rozczochranym - na co patrzę z zawiscią, bo pani w tym wieku co Sławe Blaszewki (kto to jest?) raczej sie takich rzeczy nie wybacza. Ech, zycie... www.plotek.pl/plotek/51,79592,7326847.html?i=19
    • smutno mi(25)

      smutno mi sie robi jak slysze z ust innej kobiety ze kobieta nie moglaby byc prezydentem, bo kobiety sa zbyt emocjonalne...
    • smutno mi..........od kiedy maz wyjechal.........smutno mi...zostalam sama z corcia niedaje rady........niemam NIKOGO.........JEST MI ZAJEBISCIE MOCNO SMUTNO:((((((((((
    • Mam kryzys macierzyństwa...Mam 8,5 miesięcznego synka, który ostatnio nie ułatwia mi życia.Budzi się w nocy po osiem razy albo i więcej a od czasu choroby-lekkie przeziębienie od miesiąca nie je.Prawie wcale-dziś zjadł 1,5 słoiczka zupy z mięsem i 80 ml kaszki sinlac.Niedawno przestałam go karmić bo pokarm poprostu zniknął.Martwie się,że się zagłodzi. Nie mam siły użerać się z nim przy każdym posiłku-jada wyłącznie jedno danie-Bobovita -królik z warzywami-niczego innego nie tknie-...
    • Ponad tydzien temu podjelam decyzje-odstawiam malego od piersi (22m-ce).Po 2 nocach z placzem trzecia przebiegla spokojnie ....Jakze bylam uradowana i zdziwiona kiedy moj synek poszedl do lozka i poprostu zasnal!!!Wczoraj maz zachecal malego do "pocyckania" a on zdecydowanie odmowil!!! I zrobilo mi sie smutno Nie przypuszczalam ,ze pojdzie tak latwo i ze synek tak szybko zapomni.Niemniej jednak ciesze sie zemaluszek sie usamodzielnia.
    • bialystok.gazeta.pl/bialystok/1,35235,9218523,Tragedia_w_Augustowie__Matka_z_corkami_utonely.html
    • www.joemonster.org/art/9664/Nagrobki_ktore_zaszokuja_kazdego_mohera Który byście sobie wybrały? ja sie waham miedzy miśkiem a la Calgary a "I told i was sick";-) Niemniej na prowadzeniu u mnie jest nadal sztuka funeralna z rumuńskiej Sapanty: krupnik.pl/galeria/sapanta Ciekawe, co mi namalują?;-)
    • Wolny dzień. Znajomi wyjechali, rodzina spotyka się na wspólnym obiedzie, a my... Mąż drugą dobę spędza w pracy, ja musiałam zawieżć córkę do opiekunki, żeby się przygotować do zaliczenia (muszę regularnie zdawać u szefa teorię, żeby mi podpisał zgodę na podejście do egzaminu specjalizacyjnego). Mała jadąc w samochodzie pytała: gdzie jadę? wolę zostać z Tobą w domu, a gdzie tatuś? trzeba go zabrać z tej pracy! Chciałabym, żebyśmy byli wszyscy razem, chciałabym ugotować obiad, zjeść...
    • ... a było to tak: dzisiaj poszłyśmy z małą odrobić angielski, bo planujemy, że nas nie będzie (wakacje!!!) Ledwo weszłyśmy do szkółki, mała (4 lata) zakaszlała. Jest po infekcji, końcówka kataru i pokasływania, lekarz powiedział, że nic takiego, nie sieje, nie zaraża, zezwolił do przedszkola chodzić, więc uczęszczamy - już 3 tydzień po infekcji. Katar spowodowany przesuszeniem śluzówek (wiadomo - okres grzewczy). W domu z kolei - chłodno. No więc wchodzimy, a jakiś pożal się Boże tatu...
    • smutne;((22)

      wiadomosci.onet.pl/regionalne/slask/slask-urodzila-dziecko-i-spalila-je-w-piecu,1,5021468,region-wiadomosc.html ludzie są nienormalni:(
    • OD samego rana pada deszcz, więc ze spaceru nici:( Słucham sobie jakiejś muzyczki która wcale nie dodaje mi optymizmu, synek marudzi od samego rana ( pewnie mu sie też cały ten nastrój udziela ) Mąż od samego rano zapracowany a ja ... chciałabym gdzieś iść problem w tym, że w tym mieście nie mam nikogo... nikogo nie znam ...gdybyśmy mieszkali w moim rodzinnym mieście mogłabym pojechać do rodziców ...wreszcie mieliby tego swojego ukochanego wnuczka mogliby sie wciąż nim zachwycać nie musiał...
    • Mnie zawsze przed swiętami Bożego Narodzenia dopada najpodlejsza chandra. Taki głupi paradoks - z jednej strony ogromna radosc - mam rodzinę, kochanego synka, kochanego męża, z drugiej - kiedy słyszę w radiu te wszystkie swiąteczne piosenki, widzę Gwaizdorów na ulicach - jest mi smutno, bo wiem, że są dzieci, których nikt nie kocha, są ludzie, którzy nie mają z kim zasiasc do wigilijnego stołu. Mogłabym tak w kółko... czy Wy też czujecie się podobnie?
    • chcialabym zniknąć, znowu mam doła i nie wiem co by się działo ze mną gdyby nie ta mała istota, która właśnie rozwala się na moim łóżku. Jeszcze te świeta , wam życzę zdrowych i wesołych sobie spokoju. Smutno pozdrawiam mama Lukaszka
    • wyborcza.pl/leczyc/1,102641,8783691,Dzieci_chore_z_biedy.html Bardzo smutny tekst. Obserwacje lekarza są identyczne z sytuacjami dzieci opisywanymi na f. pomocne mamy czy tymi ze szlachetnej paczki - kumulacja chorób przewlekłych, wad postawy, deficytów rozwojowych wskutek fatalnych warunków życia. Dzieci szkoda.
    Pełna wersja