-
Chyba moje najsmutniejsze jakie pamiętam. Dziwnie, bo powinnam się cieszyć, że
moje maleństwo w brzuchu rośnie i niedługo (oby Bóg dał) będzie z nami. I co z
tego, skoro nie stać mnie, żeby jej choćby łóżeczko kupić. Mąż za granicą, nie
wiem czy zdąży wrócić przed Wigilią. Nawet jak zdąży, to i tak zaraz będzie
jechał bo sytuacja jest ciężka a w kraju pracy brak. Wiem...ludzie mają nie
takie problemy. Umiera ktoś bliski, ciężko chorują. Nie powinnam się nad sobą
użalać. Ale nie potrafię...
-
Cześć, pisze od czasu do czasu na forum...ale nie często, ale dużo czytam.
ale teraz muszę się trochę pożalić...bo tak mi smutno
Mam fajną pracę i zostałam oddelegowana do pracy za granicą. Początkowo na 2
tyg, które jadnak przedłużyły się do 5..
zostało mi jeszcze 9 dni..
Mąż odwiedził mnie po tygodniu, a ja powiedziałam mu od razu, słuchaj nie ma
mnie kto zmienić, będę zmuszona zostać dłużej...nie wiem na co czekałam....że
mnei pochwali? Idiotka.. - on na to dlaczego się zgodziłaś...
-
Dzisiaj mam jeden z tych trudniejszych dni.... ciężko mi zebrać myśli.
Ostatnio dużo myślę o moim tacie i bracie. Obaj zginęli w wypadku w zeszłym
roku (1 lipca). Byłam wtedy w 3 miesiącu ciąży. Niestety nie zobaczyli mojego
maluszka (urodził się w styczniu 2004). Teraz tyle się dzieje w moim życiu..
mały jest naszą iskierką, jest taki radosny, planujemy z mężem kupić
mieszkanie... boli mnie, że tata i brat nie są teraz ze mną i nie widzą tego
wszystkiego. Najbardziej boli mnie to...
-
kochane, muszę się wyżalić... ostatnio (?) nie wiedzie się najlepiej w moim życiu. w życiu z pawłem. prawdę mówiąc, jest koszmarnie. doszło do tego że zaczęłam marzyć o JEDNYM DNIU bez kłótni, bez nerwów, bez płaczu, bez poczucia bezradności. karmiąc dziś w nocy majeczkę poczytywałam eichelbergera i samsona i akurat trafiło się to zdanie, które znałam zresztą już wcześniej - że żeby mieć szczęśliwe dziecko, trzeba samemu być szczęśliwym. i postanowiłam że codziennie znajdę choć jeden powód że...
-
Mój M. dostał pracę za granicą. Dziś rano odleciał a mi się zrobiło bardzo
smutno, że nie będziemy się widzeć dość długi okres czasu. Szczerze
powiedziawszy jak dla mnie to nawet bardzo długi bo z reguły rozstawaliśmy się
tylko na parę godzin dziennie jak szliśmy do pracy. Nie wiem jeszcze jak na tą
rozłąkę zareaguje nasza córcia. Oj cięzko mi już, a co to będzie później? Mam
prośbę, jeśli którakolwiek z mam była lub jest w takiej sytuacji niech napisze
jak sobie poradziła z tęsknotą or...
-
www.dziennik.pl/kobieta/seksiemocje/article321616/Dlaczego_kobiety_zakochuja_sie_w_zonatych_.html
Sama nie wiem, czy się zgadzam z panią Woydyłło...
-
mam ochote ryczec i umrzec :(
-
zanim urodzila sie nasz corka mielismy wziasc slub,nie wyszlo,,,,teraz
wrocilismy do tematu i ok bierzemy, i tak ja musialam pisma do urzedow
wyslac, ja swoj akt odebralam w mig moj z awizem jezdzil z 1,5 tyg, potem mi
obiecal ze w tym tyg pojedziemy ustalic termin , i co dzis go pytam
pojedziemy czy nie? no tak jak znajde czas. a ja mam to w d...ie nie bede sie
prosic a on mi to sie nie prosic mi cos sie zaczyna rzucac, sprawil mi
przykrosc bo inna byla rozmowa teraz wyszlo na to...
-
Właśnie dowiedziałam się, że żona znajomego, która jest właśnie w 6 miesiącu
ciąży ma raka złosliweego mózgu. Dodatkowo ma padaczkę, miała 9 ataków
czwartego sierpnia, nastąpił częściowy paraliż prawej strony. Lekarze nie
dają jej w ogóle szans, rak jest nieoperowalny, zajął już ponad 1/4 mózgu.
Czekają do 7 miesiaca ciaży żeby zrobić jej cesarkę, żeby można ją było
naświetlać, podać chemię. A dzieciatko do inkubatora.
Boże jakie to niesprawiedliwe......
A to taka świetna dziewczy...
-
dzisiaj zmarł mój wujek -ojciec chrzestny , podłe to uczucie , pierwszy raz
zmarła mi bliska osoba , nie miałam jeszcze w bliższej rodzinie pogrzebów ,
kiedyś zmarł mi dziadek ale miałam wtedy siedem lat i niewiele pamiętam ,
żyje nawet moja babcia ma 92 lata i tyle wigoru ....ach ...dzisiaj jest
naprawde smutny dzień ,a ja musze siedzieć w pracy ...
-
kobieta.interia.pl/gwiazdy/lipnicka//news?inf=772898
uwielbiam felietony, myslałam sobie, że będzie lekko zabawnie i przyjemnie,
tak na letnie popołudnie chwila relaksu.
Przeczytałam mądry, smytny i jakże prawdziwy felieton
polecam
-
Witam serdecznie, strasznie mi smutno dzis mój mąz wyjechał słuzbowo za
granice na 4dni. Strasznie go kocham i jestem bardzo przywiązana, zostałam z
synkiem ale jadnak łzy leją sie strumieniem, to pierwszy taki wyjazd. Może
ktos mnie pocieszy
moje gg 3105781
-
witam,chcialam sie z wami podzielic tym ze dzis rano zdechla mi suczka ktora
utrodzila sie 2 dni temu jej bracia przezyli to male yorki.Powiem tak,ze 2
dni temu odebralam porod mojej suni ma na imie wanessa i jest rasy york
miniaturka urodzila 3 pieski i suczke,ale niestety suczka byla za slaba
ratowlam ja do dzis w nocy nagrzewalam lampka i karmilam .Niestety zdechla
smutno mo bez niej,mialam ja zostawic.PLakal;am jak glupia razem z
dziecmi,ale trudno szkoda zeby sie meczylamiala...
-
zapomniałam napisać, ze jestem praktykującą katoliczką. a to, że chcę ochrzcić dziecko, to dla mnie takie naturalne, oczywiste, że nawet nie zastanawiałam się, że mogę nie ochrzcić małej. przecież, córka nic nie traci, nawet jeśli będzie, jak tatuś niewierząca.
pozdrawiam.
agab5
-
Dzisiaj mąż pojechał z naszą trzylatką na wczasy. Ja nie mogłam pojechać bo
zaczęłam pracę tydzień temu. W sumie to cieszyłam się na te kilka dni
zasmotności i luzu, zaplanowałam sobie na dzisiaj dzień odnowy biologicznej a
na jutro umówiłam się z koleżanką na piwko.A teraz siędzę i jest mi strasznie
smutno,nic mi się nie chce . Kiedy odjechali normalnie się popłakałam. Tak mi
przykro,że nie będę widzieć radości mojego dziecka. Poza tym pojechali do
mojego ulubilnego domu wczasowe...
-
Szukam od dłuzszego czasu mamy z okolicy na wspolne spacery itd. Mogłybyśmy chodzić po sklepach, wpaść do jakiegoś fryzjera, zaopiekować sie swoimi dzieciakami.... Nikogo takiego nie moge poznac. Zastanawiam sie czemu, naprawde macie tyle dzieciatych kolezanek od nosem? Zastanawiam sie czy to wogole ma sens. Wczesniej wydawało mi sie ze na bank poznam jakas mame i nasze dzieciaki beda wspolnie dorastały a tu taka porazka....eh
-
Moja teściowa traktowała przez całe życie swojego syna jak dziecko drugiego
gatunku. Ma jeszcze córkę.
Smutne to wszystko. Już się chwaliłam kilka razy że niemałż dostał dobrą pracę
(w zawodzie) za granicą. Chyba myślał że mama wreszcie spojrzy na niego
inaczej. Ale jakoś nie, ona potrafi tylko powiedzieć "tylko żebyś sobie tam
poradził jakoś (westchnienie)", albo "tylko mieszkanie jakieś tanie wynajmij
żeby za dużo pieniędzy nie tracić". Ku...a, zwłaszcza to "tracić" jest
budujące. Sa...
-
Jest ciemna noc, a ja nie mogę zasnąć... Wspomnienia nie dają mi spać...
Dzisiaj na ulicy byłam świadkiem pewnej sceny. Ojciec przeraźliwie wrzeszczał
na swojego syna - może dziesięcioletniego - i mocno go poszturchiwał. Stanęłam
w obronie dziecka i błagałam tego cżłowieka, żeby dał mu spokój... Oczywiście,
usłyszałam, że to nie moja sprawa, bo dzieciak miał niby cos poważnego na
sumieniu, ale facet w końcu się zreflektował i oddalił z synem w bardziej
pokojowym nastawieniu... Do domu ...
-
Cieszę się, że mam pracę, ale tak mi smutno że nie mogę być z moją niunią.
Mamy pracujące czy Wy też tak macie? Jak sobie z tym radzicie??
-
Chciałam sie trochę pożalić.Smutne mam z całą rodziną święta w tym roku.Dwa
tygodnie temu zmarł mój tata,a w Wielką Sobotę zmarł mój dziadek,tato
taty.Ciężko się po tym wszystkim pozbierać.Smierć taty była dla mnie
zaskoczeniem,rokowania był dobre.Choć prz takiej chorobie jak rak trudno mówić
o dobrych rokowaniach.Miał 55 lat...