Forum eDziecko eRodzice emama
ZMIEŃ
      smutny

    smutny

    (275 wyników)
    • smutno mi(12)

      ponieważ zostałam obrażona na forum. z tego co tutaj czytam wynika że nie ja jedna. Inna mama uznała mnie za złą i niekompetentną mamę. Nie miała racji ale i tak mi smutno. Zniechęciła mnie do odwiedzania forum
    • Strasznie bym chciala zeby znaleziono sprawcow i zeby zostali oni odpowiednio ukarani... Chlopiec mial 1.5 roku. Bydlaki. PS. Nie sprawdzilam, czy ktos inny juz o tym pisal, przepraszam jesli juz jest taki watek.
    • Postanowiliśmy posłać małego do przedszkola ( prywatne - na państwowe nie ma szans) i powiedzielismy o tym opiekunce. Chcielibysmy ją zatrzymać, żeby była z synkiem od południa ( przez rok chodziłby tylko na 4 godziny) do naszego powrotu z pracy. Zaproponowalismy większa stawke niz do tej pory. Oczywiście zakładamy tez opieke w dni choroby ..Myślę że nasza propozycja jest atrakcyjna ale zawsze to ciut mniej niż wynagrodzenie za 8 godz. Opiekunka ma sie zastanowić..Miała prawie łz...
    • chandra....dół.....depresja....:(((((POPROSTU JEST MI CHOLERNIE ZLEEEEEEEEEE niemam w nikim wspaecia:(((ze swoimi smutkami i problemami musze dusic w sobie....na rodzine nie moge liczy...tej dlamnie najwazniejszej osoby niema juz...mamy i miedzy innymi mam tego dola.....moj facet chce pojechac za granice do roboty i chce mnie zostawic z dzieckim na swieta a swieta sa od tego aby spedzic je z najblizszymi...niemam zadnej kolezanki rodzina sie odsunela odemni mam tylko dziecko ktore ...
    • Witam pracujące mamy. Chciałabym zapytać czy u Was też cos takiego sie pojawiło mianowicie: Mój syn ma 15 m-cy a ja dwa m-ce temu wróciłam do pracy. Wcześniej (ponad rok) synek spędzał czas prawie wyłącznie ze mną a teraz zajmuje się nim babcia. Wszystko jes ok, babcia poświęca mu wiele uwagi (może nawet za wiele bo calutki dzień sie z nim bawi a robi cokolwiek tylko jak mały spi). No i synek tak sie już przyzwyczaił do babci że kiedy wracam do domu to zachowuje sie jakby go to ...
    • Witam, jest mi smutno, bo zawiodłam się na swojej siostrze. Tak niestety jest, że razem pracujemy i to na stanowiskach równorzędnych, z tym, że ja jej podlegam i mój urlop jest zależny od niej, a jej od mojego. Teraz jest okres międzyswiątecznych urlopów, a ona ..... może zacznę od początku. Od 6 lat ona zawsze bierze urlop w okresie międzyswiatecznym, w sumie to nie miałam nic przeciwko temu do tego roku, ponieważ miała male dziecko - obecnie ma 6 lat, a moje 1,5 roku. w tym roku...
    • "To już postanowione! W tym roku nie urządzam świąt Bożego Narodzenia. Nie będzie lepienia pierogów, pieczonego mięsiwa, makowca, bigosów i sałatek. Nie będzie też dzielenia się opłatkiem i prezentów pod choinką. Nie będę dalej tolerowała skrajnego egoizmu mojego męża i dwojga dorosłych dzieci (26 i 28 lat). Dotychczas scenariusz był taki: ja przy gotowaniu i sprzątaniu, a ich wysiłek skupiał się tylko na ubieraniu choinki. W rezultacie zmęczona siadałam do wigilijnego stołu. W końcu zrozumia...
    • Witajcie! Piszę pracę magisterską na temat "Opiekunka do dziecka - smutna konieczność czy korzyść wychowawcza". Przygotowałam ankietę, która będzie pomocna w opracowaniu wyników. Bardzo proszę o pomoc i wypełnienie ankiety - wierzę, że jest masa osób, mających COŚ na ten temat do powiedzenia :-) Sama jestem mamą 5-letniego synka i 1,5-rocznej córeczki, pracuję, uczę się i ...stawiam czoła problemowi, zawartemu w tytule pracy, którą właśnie piszę. Ankieta zamieszczona jest w inter...
    • Witam,chciałam się pożalić,bo bardzo mi smutno.Mam dziś urodziny i właściwie powinien być to wesoły i sympatyczny dzień,a tymczasem za sprawą mojego męża ten dzień nie jest taki jak bym się spodziewała. Ale do rzeczy,rano mój mąż chciał kupic mi kwiaty i zrobić śniadanie,ale ponieważ wstaliśmy razem,więc tak sobie rozmawialiśmy pomiędzy szafą na ubrania a łazienką,chodziło o wyjście na śłub jednego z pracowników mojego męża.Chłopak zaprosił nas na swoje wesele i ślub.To takie jed...
    • smutno(28)

      hej dziewczyny, moja córeczka (2 miesiace) ma jedna powieczke wieksza od 2, niby to taka "uroda" ale jakos tak nie moge sie z tym pogodzic, jest taka sliczna a tu takie cos.......nie jest to wielka róznica ale jednak.wiem , ze ktos moze powiedziec , ciesz sie ze masz zdrowe dziecko a nie przejmuj sie glupotami, ale ja jakos nie moge.mam ciagle nadzieje ze to sie jakos wyrowna w miare rosniecia małej. czy ktos mial moze taki przypadek?
    • nawet nie umiem tego skomentować, jak wczoraj oglądaliśmy w tv to łzy poleciały nawet u mojego nastolatka:( www.tvp.pl/wroclaw/aktualnosci/ludzie/pomoc-dla-mai/4227374
    • Dziś mam 29 urodziny i jest mi smutno. Przedwczoraj pokłuciłam się z męzem i nie rozmawiamy ze sobą. Zawaliłam w pracy jedną spr którą dziś rano starałam się załagodzić - bez sukcesu. W przedszkolu mojej córki panoszy się grypa żołądkowa. Boli mnie głowa. I tort mi się nie udał, z bitej śmietany zrobiło się masło. Ratunku, co jeszcze dzisiaj mi się przydaży Niech mi ktoś powie że będzie dobrze
    • Dzień dobry wszystkim.Na wstępie powiem,że nie udzielam się za bardzo na tym forum,przeważnie czytam i wiem,że potraficie pomóc.Dziewczyny jest mi strasznie smutno.Nie mam pojęcia co mi jest.Zawsze byłam osobą bardzo wrażliwą,bujałam w obłokach.Mój mąż sprowadził mnie na ziemię,dusiłam w sobie wszystkie niepowodzenia,smutki,troski już jakiś czas,a teraz to ze mnie wychodzi.Może powiem,w czym rzecz.Od jakiegoś czasu nie układa mi się z mężem,widzę,że mu na mnie nie zależy.Zawsze ro...
    • Właśnie przed chwilą przeczytałam o wypadku małej Natalki. Przeczytajcie ostrzeżenie w przedostatnim pośćie i zapalcie świeczkę dla dziewczynki. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=24297712&a=30548801 [*]dla Natalii
    • Smutno(25)

      Siedzę sobie sama i doła łapię. dziecko śpi,w końcu czas wolny,miałam z mężem dzisiaj winko pić przy dobrym filmie. Skończyło się tak,ze na prośbę o postawienie miski na pranie w łazience,a nie w przedpokoju (zaznaczam,że tylko poprosiłam) usłyszałam bardzo chamską odpowiedź: gdybyś tyle nie gadała,to oszczędziłabyś struny głosowe. Strasznie to bezczelnie zabrzmiało,poczułam się,jak kura domowa,która ma stulić pysk i swoje robić. Popłakałam się,ale mąż olał to z góry na dół. POt...
    • Czesc drogie emamy Pisalam jakis czas temu ze mam najblizsza kolezanke, ktora po klopotach z pierwszym dzieckiem (silna alergia) dluuugo zwlekala z decyzja o drugim. Kiedy zaszla w ciaze, wszytsko bylo inaczej niz w pierwszej, czyli zamiast doskonalego samopoczucia, ciagle wymioty, oslabienie itp. Na drugim z koleji USG okazalo sie ze beda bliznieta, na czwartym ze maja zespół przetoczenia krwi (bliznieta jednojajowe, dwuowodniowe, jednokosmowkowe). Wtedy kiedy sie dowiedzial...
    • Wydawało mi sie ze juz uporalismy sie z naszymy małżenskimi problemami choc przyszły inne ( związane np. w mieszkaniem ktore wynajmujemy)i było już super spokojnie. Ale wczorajszy dzien dał mi w kość. Mąż wsciekła sie ze nie działa nowa myszka od kompa, ktora juz zreszta raz była wymieniana- chciał isc ją wymienic. no i wkurzył sie ze nie umiem znależć faktury, wrzeszczal ze mam burdel w papierach i takie tam niemiłe rzeczy. Za to ze sie na mnie wydarł spytałam sie czy znowu mu za...
    • piatek, jutro wolne, więc szepnęłam mojemu męzowi, że może jakis klimacik sobie wieczorem zafundujemy, na co mój małzonek z oburzeniem; "nie wiesz, że boli mnie kręgosłup?!". nie wspomnę, że nie kochalismy się ponad 2 tygodnie, bo on ciagle ma "coś"... nie jest to pierwsza taka sytuacja... smutno mi i czuje się rozgoryczona...
    • Dzis przyszla moja tesciowa z psem szwagra, dzieckiem kogos tam do dziadka pietro wyzej, juz nie starczylo ochoty by zobaczyc wnuka ( mijala nas). Od jakiegos czasu jestem sama, dziecko chore i zabkujace. Tak mi smutno, ze nawet sie nie przywitala z wnusiem, nie zapytala jak on sie czuje, tak smutno, ciut sie poplakalam. Miala czas by caly dzien opiekowac sie psem i dzieckiem a nawet chwili by zobaczyc wnuka. Hmmm nadal rycze.
    • Jakiś czas temu chwaliłam się, że młody polubił ćwiczenie z raczkowaniem. Wałkowaliśmy i nadal je wałkujemy ile się da. Cały czas wygląda na to, że niewiele brakuje żeby sam zaczął raczkować. I tu mam problem bo tylko wygląda. Nie garnie sie wogóle do tego. Woli pełzać a raczej czołgać sie jak w wojsku. I tak mi się smutno robi, że takie mamy malutkie postępy. A może ja za dużo od niego oczekuje? Moę on potrzebuje więcej czasu? Taka mnie chandra dopada, ze brak sił...
    Pełna wersja