-
Wiem, że komuś to się może wydać śmieszne i niepoważne: rozpaczać po stracie
kota, gdy giną ludzie. Kto ma zwierzaka w domu, ten zrozumie :(
To był kot domowo - podwórkowy, no i w czwartek nie wrócił do domu. Małe
szanse, że jeszcze się zjawi. Kurcze, tak mi brakuje tego grubasa: nic nie
leży na fotelu, nie plącze się pod nogami w kuchni i nie wybrzydza, nic nie
pakuje się na kolana czy brzuch z głośnym mruczeniem...To był po prostu
kolejny członek rodziny, tyle że przygarnięty z podwór...
-
Nie wiem dlaczego, ale tak mi jest.
dobranoc.
-
w zwiazku z jazdami z dziecieciem nie moge pracowac tak jak chcialam- musze pracowac mniej fajnie. Jest mi w zwiazku z tym bardzo niefajnie i smutno i chociaz wiem ze to jest dobra decyzja i ze dobre jest rowniez to ze to ja a nie maz to i tak itd.
Moj maz nie do konca czuje faze, zadaje mi pytania pomocnicze w stylu czy to on ma sie zwolnic i przeciez o co mi chodzi nawet kasowo wyjdzie prawdopodobnie tak samo w porywach do lepiej.
No a mi smutno jest i juz i chyba najbardziej mi smutn...
-
ECZYTAJCIE JAKIE TO NIEDORZECZNE,SMUTNE I KRZYWDZACE...KOBIETY STRACILY
SWOICH MEZOW NIBY DLA SLUSZNEJ SPRAWY I CO IM POZOSTANIE?
Wdowy po żołnierzach zbyt młode na rentę
Żona podpułkownika Hieronima Kupczyka, pierwszego Polaka zabitego w Iraku
jest za młoda na rentę - pisze "Super Express".
Wojskowe przepisy mówią, że rentę po śmierci żołnierza dostaje żona, która
skończy 50 lat. Jolanta Kupczyk ma 43 lata. Żołnierze, którzy zginęli w
sobotę, mieli po 34 lata. Wdowy są więc...
-
Cześć dziewczyny :)
Mam strasznego doła.A więc od początku.Mieszkamy sobie z mężem i córeczkami 34
km od mojego miejsca zamieszkania.Codziennie o 17 włączam komputer i dzwonię
przez skype do moich rodziców.No ciekawe czy akurat dziś mój Tato będzie miał
doby nastrój , czy może miał akurat dziś pacjentów i zarobił jakieś pieniądze
i poszedł do sklepu kupić sobie ćwiartkę.Taka jestem od rana
podenerwowana.Więc chyba coś wypił....I znowu będzie zadręczał moją mamę ,że
musiał wychowywać ni...
-
czesc dziewczyny!
jestem nauczycielką wf-u i ucze w liceum. również w klasach maturalnych czyli
dziewczyny w wielu 17-18 lat. dziś na lekcji jedna mi powiedziała że do końca
roku nie będzie ćwiczyć, dodam że jest to dziewczyna sprawna i ładna i
lubiąca mój przedmiot. ja na to że co się stało. pamiętam że kilka tygodni
temu miała robioną punkcje. i wyszło?? wyszło że ma... ziarmnice. to jakaś
postać raka krwi czy węzłów chłonnych. juz nie chciałam sie dopytywać. potem
jej wychowaw...
-
Strasznie mnie ściska w żołądku :(
Mała nawet buzi nie dała, ani papa...od razu do zabawek!
Na bosaka chciała lecieć....ona ma radochą a ja stres.
Mam nadzieję, ze jej będzie tam dobrze, że sie nadaje
smutno mi strasznie...ech....
Czy to normalne?
Wszyscy naokoło uważają, że przesadzam, ale ja nic na to nie poradzę!
-
Właśnie się dowiedziałam,że moja koleżanka ze szkoły straciła
nażeczonego-trzydzieści kilka lat.Zmarł nagle.Próbuję ją
pocieszyć,ale..cóż mogę?Zwłaszcza na odległość?
Tak się cieszyła,że w końcu zaczęło się jej układać.A
tu ..ech,szkoda słów.
-
witajcie dziewczynki..wiem ,że to już było,ale....
jakoś mi smutno,źle i boję się-muszę to napisać..nie spałam całą noc,bo myślę
o prowanej i zabitej Madeline..
jestem teraz w UK, mój niemąż jest tu na kontrakcie i boję się wyjść z naszą
córcią z domu..ma roczek..to może chore,ale prawdziwe..boję się potwornie..
nie mogę spać...dlaczego tak jest,że ktoś ma prawo skrzydzić niewinne maleństwo?
NIE MOGę TEGO ZROZUMIEć...
SMUTNO MI
musiałam to napisać..
patssi
-
a mi jest smutno, bo wróciłam z pracy, zrobiłam mężowi omlet, mój się spalił,
on ogląda mecz a ja płacze w drugim pokoju. Bo ja chciałabym aby on mnie
przytulił i o tej 21 gdy wróciłam, to on mi zrobił coś do jedzenia a nie ja
jemu i żeby choć mnie przytulił, wcale mnie nie rozumie, a jak kobieta
czasami mówi "nie chce" to znaczy "przytul mnie, jestm samotna" i zrób mi coś
ciepłego do jedzenia, bo oprócz śnaidania wypiłam kefir i zjadłam precla w
pracy, a jestem w 4 m-c ciazy i cz...
-
Nie mogę dojśc do siebie po tym jak dowiedziałam się,że zmarło upragnione dziecko mojej koleżanki... żyło raptem dwa dni;(
To niesprawiedliwe .... ;(
Śpieszmy się kochać ludzi , tak szybko odchodzą;(
-
Moja córcia poszła w zeszły poniedziałek pierwszy raz do przedszkola. Byłam
nastawiona bardzo pozytywnie, ona też, Po pierwszym dniu radośnie opowiadała
w co się bawiła itd. W następny dzień próbowałam się dopytać wychowawczyń o
kwestie organizacyjne itd, troszkę mnie zbywały, jakgdyby dziwiły się czemu
zawracam im głowę. Z dnia na dzień córa przestała opowiadać co się wydarzyło.
Wręcz milczy gdy pytam czy się bawiła, w co itd. Dziś jakieś dziecko
przyniosło cukierki do przedszkol...
-
Wiecie co, piszę to i nie wiem czy ktokolwiek mi odpowie. Przepraszam, jeśli to będzie wygladać na publiczną spowiedź. Już sama nie wiem kim jestem i co myślę (za dużo czasu na myślenie??). Zawsze chciałam mieć męża i dziecko ("będzie zupełnie inaczej niż w mojej rodzinie", myślałam). No to mam męża - 13 lat starszego i zachowuję się wobec niego często jak....córka. Mamy 1,5 rocznego Szymka. Nastrój poprawiam sobie piciem piwa i zakupami (na które już niestety nie ma pieniędzy, bo ja zarabiam...
-
Chciałam zapytać, jak to jest u Was? Bo uważam, że moi rodzice nie
dorośli do roli dziadków :( Ale od początku...
Mam prawie 8-letniego syna. Mieszkamy na jednym osiedlu z teściami
(są na rencie) Moi rodzice mieszkają w sąsiednim mieście (oboje
pracują)Jest jedynym wnukiem i jednych i drugich dziadków. W
niedzielę na zmianę idziemy na obiad raz do jednych, raz do drugich.
I tu jest problem. Syn uwielbia moich teściów. Jak przychodzimy, to
włazi dziadkowi na kolana i sobie rozmawi...
-
z takim tekścikiem "wyjeżdza" mój mały kiedy ma opuścić dom swych dziadków po
3 dniowym pobycie a mi jest smutno jak cholera, bo to znaczy ,że jest żle
mojemu 3- latkowi w domu. Tylko co ja źle robię , staram się wychowywć bez
stresu, czasem krzyknę ale poślę do pokoju za karę , ale na Boga chyba nie
jestem potworem
-
Cześć Dziewczyny... :(
Smutno mi. Jako, że mam na imię Kasia, dzisiaj moje imieniny...
Wstałam rano pełna nadziei, że nie będę musiała sprzątać, gotować obiadu, że
może kwiaty i czekoladki dostanę, albo chociaż buziaka i życzenia...
NIC...
Nic, kompletnie nic... :(
Kurcze, ja zawsze pamiętam o rocznicach, o imieninach, urodzinach, Dniu
Chłopaka, Dniu Mężczyzny...
NIC...
Nawet życzeń...
Przykro mi bardzo...
Głupia jestem...? :(
-
Przebywam na urlopie wychowawczym opiekuje sie moim 14 miesiecznym synkiem ,
niestety nie moge liczyc na pomoc rodziny,maz ma mnostwo obowiazkow ,jestem
wiec sama.W styczniu zakonczyłam długie leczenie onkologiczne , przeszłam
przez chemio i radioterapie co wycienczyło moj organizm i do dzis tak
naprawde nie czuje sie dobrze.W zwiazku z tym ze przestałam dawac sobie rade
z wychowywaniem syna bo jak wiadomo do takiego malucha potrzeba mnostwo
energii postanowiłam zatrudnic nianie ...
-
Dzisiaj mija 7 lat od śmierci mojej mamy, szmat czasu :(( Muszę właśnie Wam
się wyżalić. To chyba jakiś znak, bo właśnie łapie mnie jakieś choróbsko.
Jestem w pracy w oczach mi się dwoi, łamie mnie w kościach, niedobrze mi. A
buuuuu :(((
-
Smutno mi bo sama w domku siedzę.
Mąż pojechał w niedzielę do swoich rodziców i wróci jutro.
Nie mam żalu - taka jest sytuacja - umierający Ojciec jest ważniejszy.
Jest mi tylko smutno bo dzisiejszy wieczór spędzę praktycznie sama.
Krzyś z dziadkami w Zakopanem ( co bym odpoczęła sobie ) Kubuś kursuje -
szkoła - dom - kościól - dom - łóżko
a ja sama .... Moja przyjaciółka dzisiaj nie może przyjść - bo nie mam z kim
zostawić chorej córeczki .... no i nie mam żalu - to chyba oczywiste...
-
Mieszkam w obcym mieście 3 lata ale jakoś nie mogę się przyzwyczaić. Mam
kochanego męża i córkę ale tak mi jakoś jest czasami smutno. Cała moja
rodzina mieszka 350 km dalej i bardzo mi ich brakuje. Jakoś nie mamy
szczęścia do przyjaciół, okazuje się, że tylko my potrafimy dać z siebie
wszystko a inni widzą w przyjazni tylko jakiś interes. Czy nie ma już
bezinteresowności i uczynności? A może to ja mam takiego pecha?
Wiecie co , nawet ostatnio na rodzinie się mocno zawiedliśmy i je...