-
Właśnie się dowiedziałam, że córeczka mojego bliskiego kolegi ma białaczkę.
Mała ma trzy latka, kolega - trójkę takiego drobiazgu. Jest silny, pisze, że
najgorsza jest świadomość ile cierpień, badań, chemii ją czeka, i że on nic
nie może dla niej zrobić... To straszne. Jeszcze kilka tygodni temu był taki
szczęśliwy, cieszył się, że dzieciaki rosną... A ja nawe nie wiem jak mu
pomóc...
-
Przed pólgodziną mój mąż zadzwonił z pracy i powiedział że wyjeżdża po
weekendzie majowym albo i w trakcie na wyjazd służbowy,nie wie na jak długo -
wiem że dla was to brzmi dziwnie ale w jego pracy taka niepewność to normalka.
Szlag trafił nasz wyjazd nad morze planowany na ten właśnie okres,żal mi
wyczekiwanego odpoczynku i odskoczni od codzienności,ale nie to mnie
przeraża.Mamy 3-miesięczną córeczkę,zupełnie sami się nią zajmujemy bo
rodzice nie pomagają nam.A teraz nagle zostan...
-
Poniewaz mąz wrocic musial do pracy po 3 tygodniowym urlopie ;( na
codzien zyjemy na odleglosc on ma prace daleko i na codzien nie moze
byc w domu - dojazdy nie pasuja ;(.Jestesmy mlodym malzenstwem mamy
male dziecko i brakuje mi go do pomocy przytulenia czy tym podobnych
rzeczy ;( Wiem ze to kwestia przyzwyczajenia.Jutro juz bedzie dobrze
ale najgorsze jest to rozstanie.Wy tez tak macie??Nawet lezki mi
polecialy jak odchodzil na pociag.Podziwiam te kobiety ktore maja
mezow za g...
-
Kurcze, czy ten dzien musial sie tak skonczyc? Wszystko bylo piekne do
powrotu mojego meza z pracy. Ale napisze od poczatku. Moj mąż odziedziczyl po
swojej mamie charakterek, a dokładniej wyliczanie pieniedzy co do grosza.
Zawsze gdy sobie cos kupie, to pozniej mi wypomina ze trace kase na bzdury,
chociaz wcale nie musi tak myslec, ale robi to dla zasady. Ostatnio kupilismy
dzialke i musielismy sie troszke zadluzyc. Do 10 zostalo nam 60zl na koncie,
wiec oszczedzamy jak tylko mozn...
-
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=36868&w=83613773&a=83613773
abstrahując od tego konkretnego przypadku - ile dziewczyn musi jeszcze tak
skończyć, żeby problem nie był bagatelizowany przez mężów i rodziny??? brak
słów...
-
Smutno mi przez męża, bo od jakiegoś czasu olewa moje świeta. Na urodziny nic nie dostałam, na święta portfel (drugi dostałam od siostry mąż z siostrą przed świętami widywali się codziennie) a dziś kupił szampana - jestem mocno przeziębiona, zmęczona a poza tym taki trunek pije się we dwoje a dla mnie samej nic.
I przysięgam na wszystko nie chodzi mi o drogie prezenty tylko o takie gesty. Nawet nie wymagam specjalnej inwencji twórczej np. od kilku dni marudzę, że uwielbiam tulipany , więc móg...
-
Skoro moge sie wyzalic to zrobie to, bo jest mi tak bardzo przykro!
Przyjechalam do Warszawy za mezem, maz za praca, za lepszym zyciem dla mnie,
dla coreczki, za kasa glownie, bo inaczej by nam nie przyszlo do glowy
wyprowadzac sie. A jest mi przykro, bo jestem sama. Jest maz, ale maz pracuje
caly czas, ja jestem z dzieckiem, tak chcielismy, tak uzgodnilismy ze do pracy
na razie nie ide. Nie znam nikogo, nawet ci sasiedzi tacy do niczego, nikomu
sie nie chce pogadac, juz czasami to sie ...
-
siedze juz w pracy ale ledwo ciagne..glowa boli, katar mam-dopadlo mnie
jakies chorobsko:-((
synek dzis jedzie do szanownego tatusia malzonka i wraca w niedziele -
wkurzam sie bo maz za czesto go bierze, niemal w kazdy weekend.
Zamierzam to puruszyc na rozprawie i uregulowac jakos te kontakty.
A jutro mam zajecia..buuu...
milego dnia dziewczyny!
zazdroszcze tym co siedza teraz w domku i popijaja kawke:-)
-
Sprowokowalam meza, bo mnie wkurzyl i mialam ochote rozwalic mu telefon, wiec
go zaczelam z calej sily sciskac, dzialaja na mnie hormony jakos za mocno
chyba, jestem w widocznej ciazy. A maz za to uderzyl nie z czalej sily
poduszka w glowe. Tak mnie to rozjuszylo,odda;am mu w plecy, bo co sobie gnoj
mysli,a on mnie z cakej sily skopal w kolano, pobil po glowie i uderzyl w
brzuch, naszczescie nie tak mocno. W nasze dziecko! Moj kochajacy maz. Ja
sprowokowalam, ale czy tak robi norm...
-
Niedługo muszę wrócić do pracy i zostawić mojego synka opiekunce. Nie mogę
liczyć na nikogo z rodziny. Widzicie: od jakiegoś czasu szukam opiekunki
przez znajomych. Nie chcę go oddawać w przypadkowe ręce. Rozmawiałam juz z
dwiema i obydwie odmówiły( np.ze względu na to, że chcę aby przyjeżdżały do
mnie). Nie mam już koncepcji. moi znajomi nie znają już"sprawdzonych"
opiekunek a ja nie chcę wieszać ogłoszenia i w ten sposób znajdować takiej
osoby, bo to dla mnie coś jak losowanie w...
-
trudno mi zacząć, tym bardziej, że sama mam mętlik w głowie a
chciałabym, żeby moje pisanie było zrozumiałe.....
Mam 34 lata,dziesięcioletnią córkę, męża, stałą i fajną pracę, czyli
wszystko to co sprawia mi wiele radosci. Ale mam też problem a
dotyczy on całej mojej rodziny a najbardziej mnie. Chodzi o drugie
dziecko....
Kiedyś zawsze chciałam mieć co najmniej dwójkę dzieci, tym bardziej,
że sama pochodzę z wielodzietnej rodziny. Kilka lat po ślubie
urodziła się córka, wymarzon...
-
...i wczoraj...i przedwczoraj...
Poszłam wczoraj na Shreka specjalnie,miałam iść z koleżanką ale nawaliła...i
wiecie co,śmiałam się owszem w zabawnych momentach,ale wcale nie zrobiło mi
się lżej na duszy.Czasem to chciało mi sie płakać.Ech...
Ciekawe gdzie te siostry wszystkie,na wakacjach pewnie jesteście.
---
"Wierzę,że tam w górze jest ktoś,kto nad nami czuwa. Niestety,jest to rząd."
Woody Allen
-
Drogie Mamy, ma 3 miesięcznego synka,którego kocham ponad zycie.Kładę go
wieczorem spac i potem coś dziwnego sie ze mna dzieje,mam potworne wyrzuty
sumienia , ze nie jestem dość dobra mamą.Dosłownie mam poczucie winy o
wszystko, np,że przesikał pieluszke, bo mu źle założyłam, że dostał kaszel bo
go pewnie przegrzałm, że lezał na brzuszkua a bardzo protestował itd.Wiem, że
to nienormalne ale strasznie się tym zadręczam.Macie jakąś radę?
-
Cześć piszę do was żeby się troszkę pożalić. Jesteśmy 4 lata po ślubie i mamy
2 letniego synka bardzo się kochamy ale tak rzadko możemy być razem. Teraz też
nie jesteśmy bo mój mąż jest w delegacji 730 km od domu. Nie ma go już 3
tygodnie i nie wiadomo kiedy wróci. Dodatkowo te mrozy uziemiły ich już na 3
dni w ich kwaterze a przecież mogli być w domu w tym czasie prawda? No ale
szef kazał czekać na lepszą pogodę bo do domu to duże koszty. Strasznie za nim
tęsknimy i ja i synek on za na...
-
Niby tylko na tydzień, ale i tak nie moge sobie znaleźć miejsca.
Porządki gruntowne zrobione.
Zakupy duże tez.
I nie mam co ze sobą zrobić:(
Przekonywanie samej siebie, że np. nikt nie bedzie mnie do komp podsiadał
jakoś nie trafia mi do przekonania.
W dodatku jest brzydka pogoda. Ani wyjść gdzieś, ani nic:(
--Kaśka--
-
Witam wszystkie emamy
Prosze pomódlcie sie o wyzdrowienie maluszka - niespełna dwuletni
siostrzeniec mojego przyjaciela a sepsę, jest w stanie
spiączki.........
Będę wdzięczna badrzo............
-
jestem na tym forum od niedawna i juz jest mi przykro. Tak fajnie jest
napisane,ze jest to forum na którym mozna sie posmiac,pozalic i co kto chce.
Tylko ze........nie mozna za bardzo sie obnażyc,bo zawsze znajdzie sie ktos
kto po tobie pojedzie.I jest to strasznie przykre i zenujące. Kazdy ma tu
prawo pisac,czasem mylse ze niestety. Czasami mam ochote cos napisac,czy
podzielic sie refleksjami,ale po co?? Skoro zaraz i tak zmieszają mnie z
błotem(nie wszyscy). To przykre,ze na for...
-
Mam dziś imieniny i zupełnie nikt o nich nie pamięta!!Trochę mi z tego powodu
smutno!!
-
Nawiązując do mojego poprzedniego wątku o wydatkach na siebie...
Zrobiłam przegląd swojej szafy i moja garderoba na jesień wygląda
naprawdę mizernie. To, co mam jest już znoszone, często kompletnie
nie na czasie. Sama nie wiem, od czego zacząć. Chyba najpierw kupię
sobie buty. Tylko jakie, żeby pasowały do różnych rzeczy? Co dalej?
Nie mam ani kurtki, ani porządnej marynarki, mam trencz, jasny beż,
klasyczny, jest jeszcze ładny, choć ma z 5 lat. Co powinnam kupić,
żeby jakoś skom...
-
Witam, postanowiłam podzielić się tym z wami:
Byłyśmy w tym samym czasie w ciąży, Nicky i ja. Ona urodziła w lipcu, ja
miałam małego w maju więc spotkałyśmy się dopiero po naszych macierzyńskich
pod koniec zeszłego roku. Od tego też czasu zaczęłyśmy się przyjaźnić. Ona
pracowała dzikie godziny tak jak ja, więc czasami siedziałyśmy do 20ej w
pracy rozmawiając o naszych dzieciach. Jej Jasmine raczkowała, była bardzo
gadatliwa i zabawna. Oluś wtedy już zaczynał już sam stawać.
Na p...