Forum eDziecko eRodzice emama
ZMIEŃ
      smutny

    smutny

    (275 wyników)
    • Właśnie się dowiedziałam, że córeczka mojego bliskiego kolegi ma białaczkę. Mała ma trzy latka, kolega - trójkę takiego drobiazgu. Jest silny, pisze, że najgorsza jest świadomość ile cierpień, badań, chemii ją czeka, i że on nic nie może dla niej zrobić... To straszne. Jeszcze kilka tygodni temu był taki szczęśliwy, cieszył się, że dzieciaki rosną... A ja nawe nie wiem jak mu pomóc...
    • Przed pólgodziną mój mąż zadzwonił z pracy i powiedział że wyjeżdża po weekendzie majowym albo i w trakcie na wyjazd służbowy,nie wie na jak długo - wiem że dla was to brzmi dziwnie ale w jego pracy taka niepewność to normalka. Szlag trafił nasz wyjazd nad morze planowany na ten właśnie okres,żal mi wyczekiwanego odpoczynku i odskoczni od codzienności,ale nie to mnie przeraża.Mamy 3-miesięczną córeczkę,zupełnie sami się nią zajmujemy bo rodzice nie pomagają nam.A teraz nagle zostan...
    • Poniewaz mąz wrocic musial do pracy po 3 tygodniowym urlopie ;( na codzien zyjemy na odleglosc on ma prace daleko i na codzien nie moze byc w domu - dojazdy nie pasuja ;(.Jestesmy mlodym malzenstwem mamy male dziecko i brakuje mi go do pomocy przytulenia czy tym podobnych rzeczy ;( Wiem ze to kwestia przyzwyczajenia.Jutro juz bedzie dobrze ale najgorsze jest to rozstanie.Wy tez tak macie??Nawet lezki mi polecialy jak odchodzil na pociag.Podziwiam te kobiety ktore maja mezow za g...
    • Kurcze, czy ten dzien musial sie tak skonczyc? Wszystko bylo piekne do powrotu mojego meza z pracy. Ale napisze od poczatku. Moj mąż odziedziczyl po swojej mamie charakterek, a dokładniej wyliczanie pieniedzy co do grosza. Zawsze gdy sobie cos kupie, to pozniej mi wypomina ze trace kase na bzdury, chociaz wcale nie musi tak myslec, ale robi to dla zasady. Ostatnio kupilismy dzialke i musielismy sie troszke zadluzyc. Do 10 zostalo nam 60zl na koncie, wiec oszczedzamy jak tylko mozn...
    • forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=36868&w=83613773&a=83613773 abstrahując od tego konkretnego przypadku - ile dziewczyn musi jeszcze tak skończyć, żeby problem nie był bagatelizowany przez mężów i rodziny??? brak słów...
    • Smutno mi przez męża, bo od jakiegoś czasu olewa moje świeta. Na urodziny nic nie dostałam, na święta portfel (drugi dostałam od siostry mąż z siostrą przed świętami widywali się codziennie) a dziś kupił szampana - jestem mocno przeziębiona, zmęczona a poza tym taki trunek pije się we dwoje a dla mnie samej nic. I przysięgam na wszystko nie chodzi mi o drogie prezenty tylko o takie gesty. Nawet nie wymagam specjalnej inwencji twórczej np. od kilku dni marudzę, że uwielbiam tulipany , więc móg...
    • Skoro moge sie wyzalic to zrobie to, bo jest mi tak bardzo przykro! Przyjechalam do Warszawy za mezem, maz za praca, za lepszym zyciem dla mnie, dla coreczki, za kasa glownie, bo inaczej by nam nie przyszlo do glowy wyprowadzac sie. A jest mi przykro, bo jestem sama. Jest maz, ale maz pracuje caly czas, ja jestem z dzieckiem, tak chcielismy, tak uzgodnilismy ze do pracy na razie nie ide. Nie znam nikogo, nawet ci sasiedzi tacy do niczego, nikomu sie nie chce pogadac, juz czasami to sie ...
    • siedze juz w pracy ale ledwo ciagne..glowa boli, katar mam-dopadlo mnie jakies chorobsko:-(( synek dzis jedzie do szanownego tatusia malzonka i wraca w niedziele - wkurzam sie bo maz za czesto go bierze, niemal w kazdy weekend. Zamierzam to puruszyc na rozprawie i uregulowac jakos te kontakty. A jutro mam zajecia..buuu... milego dnia dziewczyny! zazdroszcze tym co siedza teraz w domku i popijaja kawke:-)
    • Smutno mi(41)

      Sprowokowalam meza, bo mnie wkurzyl i mialam ochote rozwalic mu telefon, wiec go zaczelam z calej sily sciskac, dzialaja na mnie hormony jakos za mocno chyba, jestem w widocznej ciazy. A maz za to uderzyl nie z czalej sily poduszka w glowe. Tak mnie to rozjuszylo,odda;am mu w plecy, bo co sobie gnoj mysli,a on mnie z cakej sily skopal w kolano, pobil po glowie i uderzyl w brzuch, naszczescie nie tak mocno. W nasze dziecko! Moj kochajacy maz. Ja sprowokowalam, ale czy tak robi norm...
    • Niedługo muszę wrócić do pracy i zostawić mojego synka opiekunce. Nie mogę liczyć na nikogo z rodziny. Widzicie: od jakiegoś czasu szukam opiekunki przez znajomych. Nie chcę go oddawać w przypadkowe ręce. Rozmawiałam juz z dwiema i obydwie odmówiły( np.ze względu na to, że chcę aby przyjeżdżały do mnie). Nie mam już koncepcji. moi znajomi nie znają już"sprawdzonych" opiekunek a ja nie chcę wieszać ogłoszenia i w ten sposób znajdować takiej osoby, bo to dla mnie coś jak losowanie w...
    • trudno mi zacząć, tym bardziej, że sama mam mętlik w głowie a chciałabym, żeby moje pisanie było zrozumiałe..... Mam 34 lata,dziesięcioletnią córkę, męża, stałą i fajną pracę, czyli wszystko to co sprawia mi wiele radosci. Ale mam też problem a dotyczy on całej mojej rodziny a najbardziej mnie. Chodzi o drugie dziecko.... Kiedyś zawsze chciałam mieć co najmniej dwójkę dzieci, tym bardziej, że sama pochodzę z wielodzietnej rodziny. Kilka lat po ślubie urodziła się córka, wymarzon...
    • ...i wczoraj...i przedwczoraj... Poszłam wczoraj na Shreka specjalnie,miałam iść z koleżanką ale nawaliła...i wiecie co,śmiałam się owszem w zabawnych momentach,ale wcale nie zrobiło mi się lżej na duszy.Czasem to chciało mi sie płakać.Ech... Ciekawe gdzie te siostry wszystkie,na wakacjach pewnie jesteście. --- "Wierzę,że tam w górze jest ktoś,kto nad nami czuwa. Niestety,jest to rząd." Woody Allen
    • Drogie Mamy, ma 3 miesięcznego synka,którego kocham ponad zycie.Kładę go wieczorem spac i potem coś dziwnego sie ze mna dzieje,mam potworne wyrzuty sumienia , ze nie jestem dość dobra mamą.Dosłownie mam poczucie winy o wszystko, np,że przesikał pieluszke, bo mu źle założyłam, że dostał kaszel bo go pewnie przegrzałm, że lezał na brzuszkua a bardzo protestował itd.Wiem, że to nienormalne ale strasznie się tym zadręczam.Macie jakąś radę?
    • Cześć piszę do was żeby się troszkę pożalić. Jesteśmy 4 lata po ślubie i mamy 2 letniego synka bardzo się kochamy ale tak rzadko możemy być razem. Teraz też nie jesteśmy bo mój mąż jest w delegacji 730 km od domu. Nie ma go już 3 tygodnie i nie wiadomo kiedy wróci. Dodatkowo te mrozy uziemiły ich już na 3 dni w ich kwaterze a przecież mogli być w domu w tym czasie prawda? No ale szef kazał czekać na lepszą pogodę bo do domu to duże koszty. Strasznie za nim tęsknimy i ja i synek on za na...
    • Niby tylko na tydzień, ale i tak nie moge sobie znaleźć miejsca. Porządki gruntowne zrobione. Zakupy duże tez. I nie mam co ze sobą zrobić:( Przekonywanie samej siebie, że np. nikt nie bedzie mnie do komp podsiadał jakoś nie trafia mi do przekonania. W dodatku jest brzydka pogoda. Ani wyjść gdzieś, ani nic:( --Kaśka--
    • Witam wszystkie emamy Prosze pomódlcie sie o wyzdrowienie maluszka - niespełna dwuletni siostrzeniec mojego przyjaciela a sepsę, jest w stanie spiączki......... Będę wdzięczna badrzo............
    • jestem na tym forum od niedawna i juz jest mi przykro. Tak fajnie jest napisane,ze jest to forum na którym mozna sie posmiac,pozalic i co kto chce. Tylko ze........nie mozna za bardzo sie obnażyc,bo zawsze znajdzie sie ktos kto po tobie pojedzie.I jest to strasznie przykre i zenujące. Kazdy ma tu prawo pisac,czasem mylse ze niestety. Czasami mam ochote cos napisac,czy podzielic sie refleksjami,ale po co?? Skoro zaraz i tak zmieszają mnie z błotem(nie wszyscy). To przykre,ze na for...
    • Mam dziś imieniny i zupełnie nikt o nich nie pamięta!!Trochę mi z tego powodu smutno!!
    • Nawiązując do mojego poprzedniego wątku o wydatkach na siebie... Zrobiłam przegląd swojej szafy i moja garderoba na jesień wygląda naprawdę mizernie. To, co mam jest już znoszone, często kompletnie nie na czasie. Sama nie wiem, od czego zacząć. Chyba najpierw kupię sobie buty. Tylko jakie, żeby pasowały do różnych rzeczy? Co dalej? Nie mam ani kurtki, ani porządnej marynarki, mam trencz, jasny beż, klasyczny, jest jeszcze ładny, choć ma z 5 lat. Co powinnam kupić, żeby jakoś skom...
    • Smutne(18)

      Witam, postanowiłam podzielić się tym z wami: Byłyśmy w tym samym czasie w ciąży, Nicky i ja. Ona urodziła w lipcu, ja miałam małego w maju więc spotkałyśmy się dopiero po naszych macierzyńskich pod koniec zeszłego roku. Od tego też czasu zaczęłyśmy się przyjaźnić. Ona pracowała dzikie godziny tak jak ja, więc czasami siedziałyśmy do 20ej w pracy rozmawiając o naszych dzieciach. Jej Jasmine raczkowała, była bardzo gadatliwa i zabawna. Oluś wtedy już zaczynał już sam stawać. Na p...
    Pełna wersja