-
Wiecie, tak "poczytuje" to forum choć nie pisze od bardzo dawna a dziś
poczytałam "emacoche"...tak z ciekawości i wyszło mi z tego ,że absolutnie
nie istnieje taka możliwość żeby kochać nie swoje dziecko.
I tak mi sie smutno za nas wszystkie z dziećmi bez taty zrobiło, bo nawet
jeżeli nas (chociaz mnie to akurat watpię ;)) ktoś pokocha to naszego
dziecka nie pokocha nigdy.
A wtedy wszystko nie ma sensu.
A przecież mówi się ,że to kobiety są bardziej uczuciowe to skoro emacochy
...
-
..czytam i czytam i się nieco dołuje. Tematy albo o alimentach albo o tym
czego brakuje w samotnym życiu. Czy naprawdę nie ma żadnych pozytywnych stron
w byciu samotną? Czy żadna z Was nie ułożyła sobie życia na nowo? Jestem
właśnie na rozdrożu, jeszcze waham się jaką podjąć decyzję. Nie chcę być
samotną i zgorzkniała, może lepiej zagryźć wargi i iśc przez życie z ojcem
mojej córki (choć wiem że nie będzie to życie zbyt łatwe ani szczęsliwe)
Powiedzcie że jesdnak jest ok, że znal...
-
Przeczytałam, że w USA 30 % mlodych ludzi chce życie spędzić samotnie. To
okropne w europie jakaś koszmarna ilość singli. Dlaczego? Czy wy czasem nie
macie dość swojej samodzielności, zardności, organizowania życia waszego i
waszych dzieci. Wyobrażacie sobie wybrać takie życie świadomie? Ja wciąż
jestem albo w pracy albo z dzieckiem przekroczyłam pewien etap w życiu i wiem
że trudno będzie to zmienić. Opowiem Wam o moim dniu. Wiem dla wielu grzeszę
mam pracę, mieszkanie etc. a prz...
-
chyba ze...
-
bo nie mogę pojechać z dziećmi na żadne wczasy nad morzem, w góry itp. Sezon
urlopowy w pełni, naokoło wszyscy zaplanowali wyjazdy. Ja pozostanę na
miejscu bo prozaicznie nie stać mnie na takie "luksusowe" wydatki (ciągła
walka o alimenty, bezskuteczny komornik, no i koszt wynajmowanego mieszkania
pochłania znaczną część mojej pensji)
jest mi przykro, nie wiem juz jak tłumaczyć synom, dlaczego znowu w tym roku
nigdzie nie pojadą
-
Wiecie co? Też jestem samotna tzn. nie tak do końca bo mam Anielkę. Powinnam
czytać, czytać, czytać te wasze posty i uczyć się jak sobie radzić ale za
każdym razem kiedy tu zajrzę podli mi się humor. Smutne to forum...naprawdę.
A może jeszcze nie przyznałam się przed sobą, że on nie będzie trzymał mojej
córki w ramionach. Tymczasem nadal wolę patrzeć na jej uśmiech niż lać łzy na
klawiaturę...Do kiedyś! Pozdrawiam!
-
Mam pytanie, teoretyczne póki co.
Ojciec mojego syna (a mój "były") ostatnio widział się z synem, gdy ten miał
niecałe 4 lata. Przy czym było to ostatnie z kilku spotkań wymuszanych przeze
mnie lub przez jego matkę (bo syn b. tęsknił za ojcem). Potem "były" po
prostu zniknął, założył nową rodzinę, od 5 lat mieszka w UK. Synem się nie
interesuje, alimenty w kwocie 300 zł płaci, gdy postraszony (do 2000 roku
robił to za niego FA). Przez te 13 lat 1 raz spytał się o syna, i 1 raz
za...
-
Jakiś czas już zaglądam na tę stronę.Teraz chciałabym się poudzielać,co nie jest proste z dzidzką na lewym ręku...
Wychowuję sama półroczną córeczkę. Jej niedoszły ojciec zostawił mnie w 4,miesiącu ciąży w sposób wyjątkowo ohydny, przy innej okazji wdam się w szczególy, chociaż nie, bo to na pewno wzbudzi pytania("ohydny? TZN?").
W telegraficznym skrócie: znaliśmy sie od roku, mieszkaliśmy razem, ciąża nie była planowana, powiedział, ze się cieszy, ale nic za tym nie przemawiało, bo nie ch...
-
u nas spokoj."super"tata nawet nie zadzwonil.malenstwo spi oblozone
zabawkami.mnie sie pare łezek uronilo ale dalam rade.mama konkubenta sie
bardzo postarala zebysmy sie czuli dobrze...
-
Witam,chciałabym podzielic się z wami moją historia, nie bardzo wiem od czego
zacząć więc może od początku...
Jestem mężatką od prawie 7 lat, mamy 2 dzieci, 6 letnia córcie i 3 letniego
synka. Byliśmy uważani wśród znajomych i całej rodziny za bardzo dobrą
parę.Trzymanie się za rączki,partnerskie układy (mąż dużo pracował na nasze
utrzymanie ja zajmowałam się domem i dziećmi),romantyczne kolacje, wypady do
kina,wyznania miłośći,wiersze pisane w smsach, przynoszenie kwiatów bez
ok...
-
Przeglądałam forum eDziecko od jakiegoś czasu, bo staraliśmy się z mężem o
maleństwo.
Widziałam to forum, trochę czytałam i bardzo mi było przykro, że takie
sytuacje, jak tu opisane, ludzi spotykają.
Niedawno dowiedziałam się, że będę mamą.
A po kilku dniach, że będę mamą samodzielną.
Mój mąż odszedł, postarał się o dziecko z inną. Urodzi się ono pewnie kilka
tygodni przed moim.
Co ja mam robić? Pracuję, ale zarabiam marnie. Boję się :(
Rozwód jest pewien. Alimenty - czy mogą być ...
-
Postanowiła napisać,bo wpwdam w depresję. Mam cudowną córeńkę, która w tym tygodniu skończyła 9 m. No i jesteśmy we dwie. Mieszkam z rodzicami, którzy mi pomagają, ale czuję się totalnie samotna.Ojciec Misi sprawił sobie za jednym zamachem oprócz niej jeszcze dwoje dzieci.Jedno jest starsze, drugie młodsze. Moje jest w środku. Nie interesuje się nami od 4 m. ciąży i myślę,że tak jest lepiej. Nie mam alimentów, córka nosi moje nazwisko.Żeby być ojcem to trzeba zasłużyć. Ale jest mi źle i niedo...
-
Co robicie z dziećmi w taką pogode? My jestesmy chore wiec siedzimy w domku-
nudno i smutno:-( Ale zlapalam dola, jeszcze ta pogoda. Jak wyzdrowieje i
bede miala wolne ide z mała na Shrek'a 3 i na kulki i na pizze :-) ale ten
caly weekend w domu:-(
-
Czesc Dziewczyny,
moze to nie na temat co napisze w 100%. A moze cos nakresli.
Chodzi o przebieg kontaktow z ojcem - z moim ojcem, z ktorym mama sie rozeszla jak mialam pol roku.
Widzialam go z 5 razy w zyciu.
Pierwszy raz jak mialam z 5 lat, przyszedl kiedys nagle z mandarynkami, a ja zapytalam mamy "mamo, a co to za Pan?". Nie pamietam co mi odpowiedziala, nie pamietam ile czasu byl , ale chyba z 2 minuty u nas.
Potem go widzialam jak mialam 15 lat i skonczyl mi sie paszport, pojechalam...
-
Cześć,
Dziewczyny poradźcie mi coś!
Od dłuższego czsu jestem załamana. Nie wiem, może zima tak na mnie działa.
Mieszkam z rodzicami i sama wychowuję moją córeczkę, która 28 lutego skończy 19 miesięcy. Oprócz tego studiuję zaocznie. Jest mi ciężko. Głównie chodzi o kasę, bo dostałam mieszkanie, jednak na razie nie mogę się tam wprowadzić, bo nie mam na meble!
Poza tym cały czas martwię się tym, że Madzia wychowuje się bez taty. Chciałabym mieć kogoś bliskiego, kto mnie przytuli, pomoże w codz...
-
po raz kolejny sie rozchodzimy,tym razem mam go po dziurki w
nosie...to co się stalo z tym czlowiekiem to dla mnie szok. stal się
tak kompletnie nieodpowiedzialny,nawet wobec dziecka,ze wszelkie
moje mysli o dawaniu mu szansy rozplynely się. bo po co mam wybaczac
czlowiekowi,ktory zaniedbuje zdrowie dziecka?nie idzie z nim do
lekarza mimo przeciągającej sie choroby. sam chory tez nie idzie...
po tylu latach stwierdzam,ze nie warto walczyc o ten związek.nie
dosc ze od 10m-cy ma in...
-
-
[*] [*] [*]
-
Nie potrafie stworzyc zwiazku. No nie potrafie!! Jak na zlosc wszystko sie
uklada slicznie, idealnie, a potem wielkie BUM. Cholera mnie juz bierze
najnormalniej pod sloncem!! Wystarczy jedno slowo, jeden gest, a ja uciekam w
poplochu i koniec. Szlag by to trafil:( Zamykam sie w sobie jak w skorupce, a
co najgorsze, dobrze mi z tym!! Zesz kurna, no!!
Echhh...
Leeya