-
Ja już naprawdę nie wiem co sądzić mój mężulu zawsze służył mi pomocą w
najmniejszej głupocie nie umiałam otworzyć sobie czegoś już widziałam jego
pomocne dłonie, teraz nadal tak jest ale. No właśnie te ale w lipcu bierzemy
ślub jest wesele na ponad 100 osób i to głównie rodzina mojego mężula i co
najciekawsze pomaga mi ze wszystkim suknia kwiaty dokumenty itd ale nie z
weselem, zachowuje się tak jakby żadnego wesela nie było jak poruszam temat
wesela słyszę rób jak uważasz i wychodzi z...
-
w sumie to powinnam sie cieszyc ,bo juz dwa tygodnie jestem szczesliwa
mezatka,ale tak jakos mi przykro jak sobie mysle,ze jeszcze dwa tygodnie temu
bylo tak pieknie,moze to poprostu tesknota za tym.
Tez tak macie dziewczyny po?:)
-
Kiedy miałam 23 lata wyprowadziłam się z domu w Bieszczady (sprzedałam
mieszkanie po prababci i dzięki temu mogłam spełnić moje marzenie). Poznałam
tam mojego obecnego narzeczonego, jesteśmy już razem 3 lata i w sierpniu jest
nasz ślub.
Mój narzeczony jest wdowcem, ma 4-letniego synka, którego kocham nad życie i
który właświcie mnie uważa za mamę, mimo że opowiadam mu o jego mamie, że
czuwa nad nim z nieba, że go kocha itd. Ja i narzeczony bardzo chcielibyśmy
mieć wkrótce jeszc...
-
za pół roku wychodzę za mąż. Jestem bardzo zakochana i szczęśliwa. Już nie
mogę się doczekać tego wyjątkowego dnia. Zawsze o nim marzyłam i nic nie
poradzę na to, że chciałabym aby był on jak najbliższy moim marzeniom.
Rozmawiałam z mamą na temat sukni. Wymarzyłam sobie i odszukałam w salonie
idealną, cudowną sukienkę. Powiedziałam o tym mamie a ona powiedziała że nie
mam co na tą sukienkę liczyć bo ona mi jej nie kupi. Nakrzyczała na mnie że
jest zbyt droga (2800 zł - ale mogłaby...
-
Dzis pierwszy dzień jesieni, obiecał, ze tego lata sie oświadczy. Nie wiem
czy mam byc rozczarowana, czy zdziwiona jego zachowaniem, poniewaz zawsze był
taki dobry, dotrzymywał obietnic, zawsze! Zawsze liczyło sie też dane słowo.
Tak chyba jestem rozczarowana,smutna i zdziwiona bo to tylko taka jedna
obietnica rzucona na wiatr, kiedyś w czerwcu, a ja pamietam...
Dla kobiety znaczy tak dużo...
Szkoda :(
-
Cześc dziewczyny.
Trochę się wyżalę. W ostatnią sobotę miał być ślub mojego młodszego brata
(drugi, bo pierwszy został odwołany 2 lata temu przez jego niedoszłą i jego)
i znowu odwołali:( Ona się wyprowadziła od nas, zabrała nikolkę (ich 2 letnią
córeczkę) i ślub się nie odbył. Rodzice załamani poraz drugi. W niedzielę
dowiedziałam się, że świadkowie moi nie przyjadą na ślub, bo on dostał pracę
w Szkocji i nie dostanie urlopu - na miesiąc przed ślubem. Cholera.
Zdecydowaliśmy się...
-
-- Z tego powodu,ze bliska kolezanka mnie olewa.Od czasu kiedy dowiedziala
sie,ze wychodze za maz(jest zaproszona).Kiedy chce sie z nia spotkac zawsze
cos wymysla,ze to-ze tamto ciagle ma cos do zalatwienia.Przykro mi bo z
checiam sie z nia spotkac,pogadac a tu nic:(.
mój suwaczek tego dnia moj slub
-
Dziś się okazało, że dzień po naszym ślubie (02.09) mój narzeczony jedzie do
Holandii na 2-tygodniowe szkolenie z pracy :((((
-
hey Dziewczyny chyba musze sie wwygadac bardziej niz poradzic. niedawno
wrocil moj N. z trasy a dzis pojechal na I komunie do swojej rodzinki (beze
mnie). zawsze ta rodzinka mila dla mnie i w ogole ze my to juz jak malzenstwo
i ze gdyby nie smierc tescia to juz bysmy byli rodzina itd a jednak na
komunie nie zaprosili. no i przykro mi sie zrobilo, bo jak cos trzeba bylo
pomoc to wtedy lecialam, zawsze moja rodzina zaprasza mojego N. na Komunie,
urodziny, imieniny itd. powiedzialam ...
-
On i ona poznali się dosłownie na ulicy. Ona, bardzo samotna, właśnie kończyła
studia i wracała do swojej małej miejscowości ze względu na pogarszający się
stan zdrowia taty. On zapytał ją o drogę i od słowa do słowa umówili się na
kawę za kilka dni. Poszła. Okazało się, że on jest o kilka lat starszy od
niej, prowadzi własną działalność. Nie mieli żadnych wspólnych znajomych.
Zaczęli się spotykać. Codziennie. Jego samochód załatwiał sprawę 30 km, które
ich dzieliły. Na trzeciej randce ...
-
18 września biorę ślub, to już za chwilę, tak się cieszyłam, starałam się
wszystko załatwić, przyjęcie planowaliśmy na około 50 osób, 10 od razu
zapowiedziało,ze nie przyjedzie, ale pozostali mieli dopisać. Smutno mi bo
tak naprawde nie wiem ile osób bedzie, dzisiaj kolejne dwie pary odmówiły, a
jest 15 września. Musimy podać w restauracji konkretną liczbę osób i
co......,juz mi sie wszystkiego odechciało. Tyle zachodu i po co to wszystko,
jestem załamana nie moge spac!!
-
-
oglądam wasze suknie ślubne i strasznie mi smutno...bo chciałabym mieć suknię
moich marzeń z trenem i gorsetem... A tu.. ponieważ ślub finansuje moja mama -
ona dyktuje warunki. Suknię będę miała najskromniejszą na świecie, prawie całą
zabudowaną (panie w salonie podśmiewują się po cichu - model zakonny(, ale to
jest w ogóle cena za to, żeby moja mama była na ślubie. Kiedy zaczęłam się
buntować usłysząłam od niej, że mogę nawet z gołą d... iść, bo ona nie
przyjdzie. Chcę za wszelką cenę...
-
Wiecie co to forum zrobiło się momentami straszne. Nie dosyć, że istnieją
trolle, które wszelkimi siłami starają się obrzydzić wszystko i obrazić
każdego, to jeszcze całkiem normalni głupieją i wyzywają się nawzajem.
Ostatnio ciężko trafić do wątku, w którym nie ma kłótni czy złośliwości.
Zaczyna tutaj być coraz mniej rad, wspierania, i radości a coraz więcej
złośliwości i obrażania na siebie.
Nie mówię, że mamy sobie "słodzić" i nie mówić szczerze, ale czy krytyka nie
mogłaby być ...
-
czesc dziewczny
rzadko pisze, rzadko tez bywam na forum i sie udzielam , ale teraz mam potrzebe
i jak na złosc nie mam sie kmu wyżalic, bo te wsrod ktorych to robiłam po
prostu nawaliły
w sobote ma byc moj wieczor panienski, ale błagam swiadkowa zeby to odwołała
zrobiłam sobie jakis czas temu liste 28 kolezanek, takich dobrych kumpelek, w
tym oczywscie te najblizsze czyli przyjaciółki
zawsze mi sie wydawało ze mam to grono fajnych, oddancyh dziewczyn
im blizej było wyznaczonej da...
-
Chyba dopadła mnie jakaś depresja wiosenno - przedslubna. Jutro mam jeden z
ostatnich egzaminów a totalnie nie mogę skupic się na nauce. co chwilę
przypominam sobie o tym, co jeszzce trzeba załatwić przed ślubem. No i przed
chwilką był u mnie kuzyn ze swoją narzeczoną (byli z zaproszeniem na swoje
wesele). Okazało się, że zapraszają tylko moich rodziców. Niby rozumiem, że
teraz wszystko kosztuje i ograniczą się liczbę gości. Jednak jest mi trochę
przykro z tego powodu. Wiem, że za...
-
bo bez orkiestry i tańców, kto jeszcze bedzie miał obiad weselny , a może już
ktoś miał???????? Prosze piszcie
pozdrowionka
-
Kuzynka- wieczna podświadoma rywalizacja. Niby się lubiłyśmy ale nie znosiłam
gdy kupowała sobie identyczne ciuchy, robiła to co ja. To tak irytowało.
Postanowiliśmy się pobrać z moim kochanym. Ustaliliśmy datę i moja kochana
kuzynka stwierdziła że nie będzie dłuzej czekać ze swoim lubym i w tym samym
roku co my wezmą ślub- tylko miesiąc wcześniej.My mamy już większość
załatwione , a przez nią odechciało mi się wszystkiego.Ona chce wziąć tego
samego kamerzystę, fotografa, zespół i męczy...
-
Witam,
Muszę sie z kimś podzielić, bo sama już dłużej nie wiem co mam myśleć. Może Wy
"dacie mi po głowie". Po 8 latach wspaniałego życia razem, mój luby postanowił
się oświadczyć. Niby nic w tym dziwnego, ale... zawsze czekałam że będzie to
naprawdę najwspanialszy moment w moim życiu, że dostanę przepiękny
pierścionek, ze będzie to romantyczna chwila, kwiaty, szampan...marzyłam.
Była Wenecja (zaplanowana już dużo wcześniej-bez planów zaręczyn), o rannej
porze na moście( byłam zaspan...
-
Dziewczyny,
czytam to forum i coraz bardziej ogarnia mnie smutek. Piszecie o sukniach,
welonach, weselach, przyjęciach, pierwszym tańcu, białych limuzynach...
zazdroszcze wam,
nie wiem jak mam przeżyć ten podobno najszczęśliwszy dzień w życiu, bez tego
wszystkiego nie z wyboru, lecz z braku pieniędzy. Oboje z narzeczonym
pracujemy, ale utrzymanie się i w ogóle życie jest tak drogie, że na te
wszystkie wspaniałości po prostu nas nie stać.
gubie się w tym wszystkim, nie wiem, b...