-
Budowałem miasto, cegiełka po cegiełce, dom po domu, ulicę po ulicy. Moje
miasto było piękne, czyste i zadbane, ludzie tam żyjący chwalili je, a
budowniczy innych miast zazdrościli tego, że w moim mieście nic się nie
sypie, nic nie starzeje... zastanawiali się, jak to jest, że w moim mieście
powstają nowe, piękniejsze budynki.
W moim mieście nie było zła, nie było gniewu, nie było szarości. Włożyłem w
to miato całe serce i umysł... teraz stoję sam wsród gruzów mojego miasta...
-
Mysle, ze odejscie Mazowieckiego to przyslowiowy gwozdz do trumny UW. Dla
mnie w Lodzi juz i tak nie istnieli od dluzszego czasu.
-
Powoli przygotowuje sie do egzaminu... Znajomi mowia zebym sobie od razu
kupila prawko bo szkoda czasu nerwow i kasy.?
Za ktorym razem udalo sie Wam zdac, ile godzin wczesniej wyjezdziliscie i jak
to naprawde jest na tej Smutnej?
Gdzie jezdzi sie "na miescie" i jak dlugo?
-
... na forum Warszawy, wątek "kluby w stolicy..."
A juz było tak miło...
Pozdrawiam - Perry
-
Dzisiaj większość szkół miało koniec roku...
No nie wiem niby wakacje się zaczynają a mi chy a tak troszke smutno, ze
odchodze z mojej starej szkoły... Żałuje ze nie poznałam lepiej niektórych
osób, albo niektóre poznałam za dobrze. Będę okropnie tesknić za pewnymi
osobami ( mam nadzieje ze oni za mna też)...Wogóle sentymentalnie tak dzisiaj.
A Wy jakie macie odczucia?
-
Pietnaście lat temu była smutna i dwadzieścia pięć lat temu też.Ale pamiętam
z lat swojego dziecinstwa,z połowy lat siedemdziesiątych kiedy na całej
swojej dlugości świecila reklamami neonów.Szczególnie po zmierzchu wyglądała
fantastycznie.Bedąc po wielu latch od tamtego czasu w Kaliforni zobaczyłem
ulice pełne neonów i przypomniała mi się Pietryna z mojego dzieciństwa.Może
warto że tamten wygląd wrócił.
-
Pzeciez to nie byl Polak, wiec po co go czcic. Niczym sie dla Polski nie
zasluzyl.Niech mu stawiaja pomniki w I-sra-elu
-
z okazji tych kilku bardzo ale bardzo synpatycznych dni jakie czekają
każdego chciałabym wszystkim forumowiczom złózyć najcudowniejsze zyczenia
płynące prosto z mojego(chyba chorego:() serduszka.chce wam życzyć stołu
świątecznego na ktorym oprócz tysiąca pyszności nie zabraknie miejsca dla
nieznajomego,tysiąc nowych pomysłów na nowy rok,szczęścia oraz niezapomnych
chwil wśrób bliskich wam osob życzy Szpilkaa:)
-
Czuje sie jak bylalogowana wiosna. Gdzies tam jestem, lecz wciąż klimat nie
ten. Ale pewnie znów przyjdzie słońce, wskoczę w koszulkę z krótkim
rękawkiem, puszczę listki i znów będzie przepieknie:) Pozdrawiam
-
Na Leppera czeka juz cela na Smutnej.
-
Słuchajcie Łodzianie, Mikołaj dostał tak dużo listów nie nie nadąża z ich
otwieraniem i czytaniem! A co najgorsze niektóre prośby po drodze chyba się
zagubiły :-/
Aby uniknąć świątecznej wpadki świętego, wpiszcie co chcielibyście otrzymać
na Gwiazdkę :-)
-
Czeka mnie zabieg na sercu.W dobie "kopert" boję się,że bez nich zabieg może
być spartolony(kłopot w tym,że nie należę do zamożnych).Wykonawcami mają byc
lekarze ze Sztelinga w Łodzi.Kto wie jak tam jest?Czy można liczyc na
uczciwość i fachowość tych lekarzy?
-
Witold Sułkowski zmarł w czasie swego pobytu w Polsce
-
rozmawiałam ostatnio z jednym z forumowiczów, który uświadomił mi,a raczej
przypomniał dlaczego niektórzy panowie tak często spędzają czas na
ul.Piotrkowskiej.-Chodzą sobie na darmowy pokaz kobiecych nóg,seksownych
ramion oraz piersi(dzięki pogodzie-coraz częściej i bardziej odkrytych)
i...co tam sie komu podoba.Ubolewam;-),że panie już nie mają tak miło.MNie
na przykład nie kręci oglądanie męskich łydek.ALE...
forumowiczki i forumowicze-dlaczego panowie o "ładnej" rzeźbie ciała ni...
-
Nie jestem łodzianinem dlatego się pytam.
Pozdr.
-
chcieli byscie wiedziec ?:)
-
Moi znajomi mieszkali dwa bloki dalej. Nie byli bliskimi znajomymi, ot tyle
co z widzenia, czasem kilka słów. Ich trzyletnia córeczka Paulinka chodziła z
moim synkiem do żłobka, więc czasem się spotykaliśmy przy odbieraniu dzieci,
czesem na żłobkowych imprezach.
W sobotę po świętach (27.12) jechali w trójkę w góry, na narty. Pod
Częstochową jakiś człowiek stracił panowanie nad kierownicą, przejechał pas
zieleni na środku drogi i udeżył w nich czołowo. Nie mieli najmniejszych
szan...
-
Nie sądzicie, że większość ludzi na ulicach Łodzi (i innych miejsc w naszym
kraju) można podzielić na smutnych i na wrogich? To jest, p*** ***w, bez sensu!