-
bo zmarl moj kuzyn :( Mial zaledwie 34 lata. Ostatno widzialam go w zeszlym roku na Wszystkich Swietych. Zostawil zone i corke. Polozyl sie spac i sie nie obudzil. Taka smierc lekka ... w takim wieku. W glowie sie nie miesci :(
-
www.pudelek.pl/artykul/22864/razem_z_moja_mama_odeszla_czesc_mnie/
Oczywiście, jeśli to prawda, bo nie wiem, nie znam faceta. Ale jak
widzę zdjęcia dorosłego/poważnego faceta w objęciach mamusi, to już
mi pachnie nadmierną matczyną miłością i nie wypuszczeniem w świat
dziecka. Najczęściej, gdy kobieta wychowuje samotnie dziecko albo
gdy mąż jest, ale jakby nie uczestniczy w życiu rodziny!
Ja rozumiem żal po stracie mamy, ale nie można wychowywać tak
dziecka, że po mojej śmierci...
-
Natknelam sie na [i]Autobiografie[/i]Perfectu...I zdalam sobie sprawe,ze
jestem stara...Przypomnialy mi sie stracone szanse,bledy...Chcialabym choc na
jeden dzien znowu miec 17lat...:(
-
Miesiac temu pisałam, że moja przyjaciółka jest w ciąży - starali
się nie jakoś specjalnie dlugo, ale dziewczyna przekroczyła już
30stkę. Radość była wielka, a teraz...jest wielki smutek:( Dziecka
nie będzie:/ :| :( Przynajmniej nie tego.
Nie wiedziałam jak ją pocieszyć.
Tak mi przykro.
Dziewczyna załamana.
-
Czy wiesz jakie jest najsmutniejsze zwierzątko na świecie??
Mężczyzna, a wiesz czemu??
Bo ma piersi bez mleka, ptaszka bez skrzydełek, jajka bez skorupek i
worek bez pieniędzy, dlatego 80% kobiet już nie wychodzi za mąż, bo
zrozumiało że dla 60 gram kiełbasy nie warto brać całego wieprza do
domu!!!!! :))
-
wiadomosci.onet.pl/1596864,2677,1,kioskart.html
To tak a propos bicia zwierząt, itp...
-
moja 5-letnia corcia dzis pojechala na wakacje z moją mama i corcią
mojej siostry.mamy corice w tym samym wieku,razem bylysmy w
ciazy,raem praktycznuie rodzilsymy,razem mialysmy macierzynski i
razem przezywalysmy początki macierzynstwa.
I dzis popatrzylam na te pannice,staly obie uradowana z plecakami i
moja corcia mowi"pa mamus,to jade na te wakacje" a mi serce peklo..
wiem,wiem ze durna jestem
najsmieszniejsze,ze ja z tych nie nadopiekunczych(chociaz moze mi
sie wydaje,bo maz m...
-
nie wiem czemu, może dlatego, że jestem przed okresem i mam huśtawkę
nastrojów, albo dlatego, że nie tak to wszystko miało wyglądać.
siedzę i czuję normalnie, że łzy mi się w oczach zbierają i sama nie wiem
czemu, czuję się taka.... nie w tym miejscu co powinnam.
do tego jeszcze jakoś tak ciężko się czuję - ociężała, nieatrakcyjna - w ogóle
jakoś tak gównianie:/
tak sobie chciałam ponarzekać.
-
O ile to prawda...
Czarne owce sa w kazdym zawodzie, ale ukrywanie ich tu jest wstrętne:
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7702287,Senyszyn_o_pedofili_w_Kosciele__Wola_wyspowiadac_niz.html
-
dziecko.onet.pl/55153,0,8,smierc_przy_porodzie,3,artykul.html
Jakieś pół roku temu mialam okazje poznać go wirtualnie, zawitał na inne forum na którym pisze, bo nasze dzieci sa rówiesnikami, prosił o pomoc w znalezieniu niani. Przez chwile z nami pisał, poczytywał nas, bo jak twierdził znajduje odpowiedz na "dzieciowe" pytania.
Smutna historia i niesamowity chłopak, własciwie od pierwszych dni jest sam z córka, sam sie z nia zajmuje. W tej samej chwili szczescie sie rodzi, inne umiera. Kos...
-
OK, rozumiem, że możecie mnie nie kojarzyć. Przyszłan tutaj automatycznie z ematki. Na poczatku sie nie udzielałam, ALE... ostatnio bardzo sie starałam. Założyłam kilka wątków, ale czuje sie strasznie pomijana bo:
1) NIKT (oprócz migotki) nie napisał że trzyma za mnie kciuki jak podpiełam sie pod wątek migotki o trzymaniu kciuków
2) NIKT sie nawet nie zastanowił jak mi poszło u tego stomatologa, czy jeszcze wogóle żyje
3)niektóre z dziewczyn wogóle nie odpisują na moje wątki i nie wiedziec...
-
czasami mysle ze to wszystko nie ma sensu.
nie ma sensu udawac ze sie jest szczesliwa, ze czlowieka cieszy to co
osiagnal, to co ma i to co go otacza.
coraz czesciej mysle o tym co jest po drugiej stronie.....wiem ze to glupie i
ze mam 2 dzieci i 31 lat i ze wszystko przede mna.
tylko ze jestem w jakims dolku, na jakims jebanym dnie czarnej pierdolonej
dziury i nie bardzo wiem co robic:(
kurwa od kilku lat tylko "jestem" i nie ma nic tylko ........
-
BO BĘDE W SYLWESTRA SAMA;-((IMPREZA NIE WYPALIŁA,DZIECI IDĄ SIĘ BAWIĆ A
JA SAMA KTÓRA TEŻ BĘDZIE SAMA W SYLWESTRA?????????POZDRAWIAM
-
spac mi sie nie chce,czytac tez , łaze po necie i nic znalezc dla
sibie nie moge :/
moze macie jakis sprawdzony sposób na pozytywne pobydzenie?
seks nie wchodzi w rachube , jakby co
-
Drogie Magielki,
jestem nowym (facetem) na tym forum i nie jestem pewien czy mój wątek się tutaj nadaje. Piszę go tutaj ponieważ dotyczy jeden z Was, a ja nie wiem gdzie szukać pomocy. Moja żona, od niedawna aktywna Magielka mnie zdradziła.
Od 10 lat jesteśmy razem, z czego ostatnie 5 w małżeństwie i mamy jedno małe dziecko. Mieliśmy chwile dobre i złe, zwłaszcza okres pojawienia się naszego synka okazał się wyjątkowo trudny dla naszego związku. Zawsze jednak bardzo ją kochałem i wszyst...
-
Moja nieomylna intuicja mówi mi, że młoda na bank nie dostanie się
do przedszkola. Jeśli będę musiała siedzieć czwarty rok w domu to
oszaleję. Niby mogę ja czasem do babci podrzucić czy coś, ale przez
studia moje i tak jest tam niemal w każdy weekend.
Poza tym nie dostaniemy kredytu.
Pieprzę to wszystko
-
Czy to jest możliwe nie czytać nic oprócz programu TV. Znam kilka
takich rodzin, takich domów gdzie nie ma książek. Ludzie ze średnim
i wyższym wykształceniem ,a w domu ani jednej książki ( prócz
podręczników z liceum czy studiów).Czy znacie takich ludzi, bywacie
w takich domach gdzie nie ma i nie czyta się książek. Taka moda czy
co?
P.S. Tak mnie dziś naszło. Przy lekturze kolejnej :P
-
kurwa ten pinky mnie jeszcze wkurzył a ja na granicy rosroju
jestem. jutro wyniki do przedszkola są. mi jest młodej żal bo ona
tak dzieci uwielbia a jak się nie dostanie to znowu ze mną w
chałupie rok jeśli nie dwa posiedzi. mąż w robocie jest ryczeć mi
się chcę
-
Gadalam z kolega na gg i weszlismy na temat mojego namietnie grajacego meza.
Wygadalam wszystko, co mi na sercu lezy i rycze:( Nie wiem co mam zrobic, jak
do niego dotrzec, zeby cos sie wkoncu zmienilo?? Ani prosby, ani grosby nie
dzialaja. Czuje sie jak piate kolo u wozu, bo liczy sie tylko on i
jegopieprzone pudlo. Zostawic go? nie mam pracy, zadnych oszczednosci, szansy
na zlobek :( A w dupie z takim zyciem :( Po chuj byl mi ten slub??
-
Wydawać by się mogło, ze mój stary wyjadacz przedszkolny (chodził od stycznia)
spokojnie się zaaklimatyzuje a tu dzisiaj buzia w podkówkę, łezki w oczach i
tulenie się do taty i młodszej siostry, że nie chce zostać...
W końcu został, ale taki smutny stał... Dzień mu sie zaczął niezbyt
szczęśliwie, bo kolana w drodze do przedszkola poobcierał (szalał z kolegą),
więc może dlatego taki smutek był.
Wiem, że mu pewnie przejdzie, ale i tak mi smutno trochę.