-
Smutno mi. Tego wieczoru chętnie wypiłbym co najmniej dwa piwa, ale
ostatnio pije zbyt dużo więc musze zrezygnować. Wszystkie moje
plany, obowwiązki widzę jak przez mgłe i budzą we mnie niepokój.
Jestem bardzo bierny.
-
ciagle mi smutno a wszyscy wokol ssie dodatkowo odemnie odwracaja co powoduje
ze bardziej mi smutno:( ja wiem ze to męczące przebywac z osoba ktorej ciagle
smutno ale gdzie tu jakies zrozumienie, wsparcie? czemu nie moze ktos
posiedziec ze mna nie powtarzajac mi ciagle ze wydziwiam , ze mi sie zdaje i
ze jak mozna byc ciagle smutnym? chyba ze ja juz naprawde wydziwiam i mi sie
tylko wydaje ze mi zle:(
-
...i tak dolujaco, ze wynosze sie na forum humorum ( Na Luzie - tak samo
smieszne).
Przeciez tu od samego czytania wpisow mozna sie zalamac.
I zaczac brac antydepresanty...
:(((
-
Czesc, to ja! W zeszlym tygodniu mialam super humor, cieszylam sie, ze moj
lek antydepresyjny dziala, nie mialam stanow lekowych. A tu w niedziele,
wracalam z basenu do domu i na przystanku zrobilo mi sie niedobrze, slabo,
zaczelam zle widziec. Naprawde bylam bliska omdlenia i znowu pojawillo sie to
uczucie leku, ze zaraz umre.Napiszcie, czy Wam tez mimo kuracji nawracaja sie
objawy lekowe, czy to sie skonczy? Najbardziej martwi mnie mysl, ze moze
organizam sie uodporni na lek (bi...
-
Jest mi smutno. Jestem zła sama na siebie za to, że tyle czasu nie byłam u
dentysty i tak aż do momentu kiedy zaczą mnie boleć ząb i nie chciał
przestać, a teraz narobiłam sobie chyba nie małych problemów z zębami, a już
na pewno z górą. Jak dziisaj byłam u dentysty to jak zobaczył to zdjęcie tego
zęba i zaczą oglądać moje zęby to ten ząb, który chyba jakim cudem dentysta
zaczął mi dzisiaj leczyc zaczą mnie boleć. Z tego co najłatwiej było by go
wyrwać, ale w końcu dentysta podją...
-
Jest mi bardzo smutno, ponieważ zdechła mi moja świnka morska, która była taka
malutka i chyba bardzo się do niej przywiązałam i teraz znowu płaxze. Chyba
więcej sobie nie kupię żadnej świnki morskiej, bo za bardzo to przeżywam kiedy
chorują i mi zdychają.
Nawet niespecjalnym pocieszeniem jest dla mnie to, że teraz im będzie lepiej.
-
smutny-ktoś dzisiaj powiedział że nagle nie może się spotkać bo nie;d i czuję się trochę opuszczony
-
czy "depresantom" nic dobrego się nie zdarza?
leczymy się to chyba powinno byc lepiej?
słońce świeci, zielono jest
chodze "po chleb" na drugi koniec miasta jak przykazał lekarz
-
Nie wiem. Taka dziś szklana pogoda.
Chyba wpadłem w depresję,
taki mam psychiczny dołek.
Wiesz co? Ty się nie modlisz!
Chcesz mi powiedzieć,
że ci, którzy się modlą, to są weseli?
Nie.
Tylko człowiek, który się modli,
to już te dołki ma za sobą.
Przeczytam Ci adwentową modlitwę:
Dlaczego jesteś zagniewany, Panie?
Dlaczego pamiętasz dawne nasze grzechy?
Zobacz, dom w którym Cię chwalili
ojcowie nasi
- jest pusty.
Zostaliśmy jak owce bez pasterza.
Nie mamy króla, ani wodza,
a...
-
No i dostaję depresji.tak sobie siedzę,pogoda pod psem a w dodatku nikogo nie ma ani na gg ani nikt nie odpowiada smsami.0 jakby każdy zmarł.smutno mi bo nic nie wiem o żadnych planach a jak nic nie wiem to dostaję nerwów i strachu a jak dostaję nerwów to mi smutno.ja rozumiem że jak ktoś nie ma kasy to niech nie odpisuje smsami ale zawsze jest poczta gazetowa która fatalnie działa bo mam wrażenie że kilka maili do mnie nie dotarło:/
-
25 sierpnia 2003 godz. 16.19
Jest mi smutno....znowu....ostatnio często płaczę...moje nerwy są tak
zszarpane że już nie potrafię ich opanować....Brakuje mi strasznie jego,
brakuje mi jego czułości jego miłości....brakuje mi wszystkiego co z nim
związane....W zamian za to dostaję zupełną bezczulicę...złość i
foszki...niewiadomo o co.
Naprawdę źle się czuje....swoje smutki co noc w postaci łez zatapiam w
poduszce...co noc....Gaśnie światło On zasypia ...i zaczyna się....jak...
-
Czesc!
Pisze bo jest mi bardzo smutno(nie po raz pierwszy)i proszę o pomoc.Powiem po
kolei o co codzi:
Niedawno zostala zlikwidowana moja szkola i przenioslam sie do nowej.
Niestety trafilam do klasy z tymi za ktorymi niespecjalnie przepadam. Nie
zaklimatyzowalam sie tam i przyznam szczerze ze nienawidze tam chodzic. Czuje
sie tam jak tredowata. Wszyscy starzy znajomi znalezli se nowych a o mnie
zapomnieli. Jedna z dziewczyn wyrobila mi tak zla opinie... Wszyscy traktuja
mnie ja...
-
. . . nawet nie wiem co napisać - rano było lepiej a teraz znowu jestem smutny.
Chyba nuda i samotność to moje najlepsze przyjaciółki ! . . . i pewnie nic się
nie zmieni w tym roku - bo dlaczego miałoby się coś zmienić kiedykolwiek -
chyba po prostu taki mój los ! . . . i co ja mam zrobić?
-
ja juz nie mam dola, nie czuje juz nic, nie chce nic, nie placze i sie nie ciesze, na niczym mi nie zalezy, wszystko jest mi obojetne, nic nie chce zmieniac, w srodku jestem zimny i pusty, nie mysle o przyszlosci, nie mysle juz nawet o smierci, ale potrafie siedziec godzinami patrzec w sufit albo za okno i nic, nie czuje nawet uplywu czasu
-
mam wielki kłopot.
proszę o pomoc.
oceniam, że wychodzę aktualnie z depresji. mój lekarz mówi jednak,
że tylko z lekka gwiżdżę na cmenatrzu.
wiadomo -taki mechanizm obronny.
może.
ale
jakiś czas temu snajper55 oraz bertrada przysłali do mnie policję
wspomaganą brygadą antyterrorystyczną.
bardzo się wystraszyłam.
jak mniemam, zrobili to w trosce o moje zdrowie.
tylko się teraz martwię.
bo mnie zostawili samą.
nie wiem, co zlego robiłam, że już nie chcą pomagać.
chyba jestem ni...
-
Tak jakbym miał głowę wypchaną watą a nie mózgiem. Zapadam się w siebie,
zamykam i to co na zewnątrz jest zupełnie nieistotne a to co w środku, ten ból
okazuje się centralną częścią mojego ja. 'Ja' nabiera nowego znaczenia, 'ja'
cierpię, 'ja' mam problem, 'ja' w depresji, ja, ja, ja... Nic dziwnego, że
zarabiam na opinię egoisty - nie potrafię skupić się na uczucach innych, nie
ma na nie miejsca obok mojego opuchniętego, bolącego JA...
Gdyby nie synek zrobiłbym coś głupiego, od wyjścia ...
-
Dziwne, nie! Słońce świeci. Wieczorem przychodzi do mnie koleżanka. Idziemu
do kina. Nic się niby nie stało, a i tak mi smutno.
Może jak to napiszę, bo będzie lepiej?
No dobra, wysyłam i pozdrawiam,
Ria
-
Jest mi smutno. Chciałabym w końcu więcej sie uśmiechać, a nie być smutna i
sie nie uśmiechać. W
-
Jak wstałam było lepiej. Jak się dowiedziałam , że już drugi z naszych kotów
zachorował to zrobiło mi się smutno. W zeszły wekeend zdechła nam jedna kotka
( chyba matka naszych kotów), a teraz zachorowała nasza najmłodsza kotka i
nie wiadmo co co dalej z nią będzie, ponieważ mój dziadek właśnie pojechał z
nią do weterynarza. Poprostu jest mi żal tych naszych biednych kotów. Ja już
czuje się wobec tego bezradna. Najgorsze jest to, że ja już się przywiązałam
chyba do tej kotki, któr...
-
...od wielu wielu dni. Mam prawie 19 lat i doła. Matura na kaarku, nie mam na
nic siły. Właśnie zakończyła się moja przyjaźń. Moja Mama uważa, że jestem
zbyt okrągła (od początku wakacji przytyłam 5 kg). Tata się nie odzywa. Mama
wrażenie, że zostałam na świecie sama, jedyna radość to jedzenie. Druga
radość, a raczej ucieczka, to nauka. Choć ostatnio żadnych rezultatów nie daje
:(. Wszystko tak usycha od dłuższego czasu. Co ja mam robić :(?
Magda