W krajach uprzemysłowionych nie rozróżnia się gatunków zwierząt. Taka myśl mi
do głowy przyszła, jak przeczytałem o dwóch gęsiach:
sport.gazeta.pl/sport/1,65025,3368758.html
Może to wcale nie o gęsi chodziło i tylko tak ten rysunek wygląda? Ale kim
jest, u diabła, ten pastuch?