Jak to jest że Marek, taki niby rozwazny, rozsądny, stateczny, uczciwy pan
prezes (w przeciwienstwie do Aleksa, ktory kombinuje, szpieguje, podkrada
pomysły), planujący slub przyszły małzonek, to taki babiarz? nie przepusci
żadnej okazji gdy jest sam zeby zakręcic jakąś modelke lub inną przygodną
panienke. Nie wiem czy w zagranicznych wersjach Brzyduli tez ta postac tak sie
zachowywała, bo niestety nie oglądałam, ale mi to do Marka wcale nie pasuje, a
raczej do tego zaślepienia nim Uli....