-
Nigdy nie przypuszczałam, że tak szybko zapragnę mieć dziecko. Miałam
zupełnie inne plany : najpierw studia, kariera a dopiero potem gdzieś koło 30
zacznę myślec o powiększeniu rodziny. Wszystko zmieniło się jakiś czas temu,
po prostu poczułam, że już jestem gotowa na to by mieć dziecko, na samą myśl
o tym promienieje. Mój narzeczony ( ślub w sierpniu:) też jest jak
najbardziej za. Jest jednak coś takiego jak presja społeczeństwa by jeszcze
nie zachodzić w ciąże. Może to brzmi głu...
-
Jestem w nastepujacej sytuacji:
-w tym roku zdaje mature
-moj chlopak z ktorym jestem 4 lata od 2 lat studiuje w innym miescie
-widujemy sie co tydzien lub czesciej (zalezy od natezenia nauki)
-zamierzam udac sie na studia do tego samego miasta co on
-chcemy razem zamieszkac
-chcemy miec dziecko
-wszystko ladnie pieknie tylko dlaczego on uwaza ze do tego wcale nie
potrzebny nam slub???
pomyslicie ze jestem jeszcze mloda i niedojrzala, ale to juz wasza
subiektywna opinia. Ja pro...
-
jestem mezatka od prawie roku,kiedy bralismuy slub bylam juz w ciazy,bardzo
sie kochalismy i robilismy wszystko swiadomie choc dziecka nie chcielismy
miec tak szybko...kiedy dowiedzialam sie ze jestem w ciazy najpierw nie
wyobrazalm sobie jak bedzie teraz wygladac nasze zycie,przeciez jestesmy tacy
mlodzi i nie doswiadczeni(ale w sumie wiedzielismy ze kochajac sie bez
zabezpieczenia moga byc takie kosekwencje),cieszylam sie jednak ze teraz w
koncu bedziemy mogli byc ciage razem,gd...
-
Zacznę od tego, że mam 22 lata. Jestem zaręczona, ale data ślubu jeszcze nie
wyznaczyliśmy.(mieszkamy razem - wynajmujemy) Gin podejrzewa u mnie
endometriozę i w lipcu mam mięć laparoskopię. Jeśli diagnoza się potwierdzi
powinnam jak najszybciej zacząć starać się o dziecko.(później może być za
późno...) Problem polega na tym, że kończę w tym roku licencjat, chciałabym
pójść na magisterskie. Nie pracuję. Narzeczony nie zarabia rewelacyjnie. Jeśli
chciałabym pójść na studia to musiałabym ...
-
z Nim zamieszkać...
Pomysł wyszedł ode mnie, wyjeżdżam na 3 lata na studia do innego miasta. Teraz
widujemy się codziennie, ale jak wyjadę będzie to możliwe tylko w weekendy.
Mam wewnętrzną potrzebę "zżyć" się z Nim, dotrzeć i zobaczyć jakby wyglądało
nasze życie, gdybyśmy byli sami, mieszkali razem itd. Ja obecnie pracuję, On
jeszcze ma sesję, ale od lipca też idzie do pracy na wakacje. Myślę, że to
idealny moment na taki krok. Szczególnie dlatego, że ten wyjazd to jednak
ogromna ro...
-
Mam dośc nietypowy problem, ale nienwiem co robić, więc prosze o radę. Jka
chcecie głupio komentować, to oszcędźcie sobie czasu i nie wypowiadajcie się.
Otóż.....
Nie ukrywam. Zaliczyliśmy wapdkę będąc na studiach. Ja na 2 roku, mój facet
na 3. Nie było to dla nas załamką, oboje bardzo cieszyliśmy się, że będziemy
mieli dziecko, choć zdawaliśmy sobie sprawę, że nie będzie łatwo. Rodzice
obiecali że pomogą. Obooje byliśmy w stanie zrezygnowac ze studió i iść do
pracy, jednak i moi...
-
Problem jest bardzo lekkiego kalibru, nie tak jak wiekszosc tutaj. Jednak
ciekawi mnie co byscie zrobily na moim miejscu... ;)
Sytuacja wyglada tak. Przed 2 miesiacami skonczylam studia w Niemczech,
wrocilam do Polski, siedze na razie w domu. W perspektywie mam powrot do
Niemiec i szukanie pracy. Czekam na mojego lubego, ktory bronic sie bedzie
dopiero pod koniec sierpnia, bo wyjazd (do pracy) musimy zorganizowac wspolnie.
I tu jest problem. Nigdzie nie bylismy w tym roku na wakacjach, ...
-
Nie mam pomyslu na zycie. Nie wiem co chcialabym robic w przyszlosci.
Studiuje kierunek ktory mi nie do konca odpowiada, ale nie zmieniam go bo nie
mam pomyslu na inny.Nie wiem gdzie chce pracowac,i w jakim charakterze. Nie
mam zyciowej pasji, bo zbyt latwo sie zniechecam. I wszystko za co sie biore
w koncu zaczyna mnie irytowac bo nie robie tego idealnie.
Mam za to faceta ktorego bardzo kocham i tak na prawde to moj swiat kreci sie
w okol niego.
Zle sie czuje z takim stanem rzec...
-
Wiecie, zawsze zapewnialam siebie w duchu, ze nie popelnie tego bledu,
ktory jedna po drugiej popelnialy moje kolezanki. A popelnilam.
Moze nie az tak drastycznie, ale jednak sama sobie winna jestem
za zamieranie przyjazni sprzed lat. Kiedy zakochalam sie, przed trzema laty,
wciaz mialam czas dla przyjaciolek, ale juz mniej. Potem zamieszkalismy razem,
zaczelismy spedzac wakacje w pracy za granica i...
I ze smutkiem obudzilam sie dosc osamotniona. A zorientowalam sie.. dzisiaj.
Oto ...
-
Dziewczyny, nie mam już sił. Mój mąż mnie notorycznie okłamuje.
Kłamie ,kręci, odwraca kota ogonem. Zataja przede mną różne rzeczy, a gdy w
końcu wyjdą one na jaw, dziwi się że robię awanturę i zawsze ma jedno i to
samo wytłumacznie: nie mówiłem ci, bo wiedziałem że będziesz wściekła.
Oczywiście nie rozumie, że gdy w końcu dowiem się prawdy, wściekła będę
jeszcze bardziej. Dziś zdarzyło się kolejne kłamstwo: zataił przede mną że
dostał pałę z zaliczenia na studiach, a gdy zapytała...
-
bardzo interesuje mnie temat wczesnego macierzyństw, czyli wg. mnie okolo 20 -
-22. chciałabym porozmawiać z taką młodą mamą. zostawiam tu swoje gg i prosze
o kontakt.
gg:1780912
-
Witam. Mam dość poważny dylemat...może zacznę od początku. Mój ukochany
skończył rok temu studia i bez problemu znalazł dobrą pracę, która bardzo go
satysfakcjonuje ( robi to co lubi i ma z tego całkiem niezłe pieniądze ).
Ostatnio rozmawialiśmy o naszej wspólnej przyszłości-pragniemy być ze sobą
już na zawsze. Tylko pojawił się problem-przynajmniej dla mnie. Mój
narzeczony dostał propozycję pracy (lepiej płatnej). Wszystko było by w
porządku, gdyby nie fakt, że ta praca wiąże się...
-
Zastanawiam się czy w ogóle kiedyś będę mieć dziecko.....
może któraś z was ma podobną sytuację...
Jesteśmy z mężem (ślub 1,5 miesiaca temu)2 lata po studiach - mgr inż po
politechnice , jedni z najlepszych absolwentów na roku, konkretnego i
niełatwego kierunku studiów. Po 8 miesiacach szukania pracy - jesteśmy z
Krakowa- wreszcie znależliśmy pracę w zawodzie i pracujemy już od ponad roku.
Zarabiamy netto: ja 800 złnetto, mąż 1000. Praca stresująca (on projektowanie
i nadzór nad...
-
Temat zahacza o planowanie dziecka, a nie o małżeństwo. Ale
chciałabym poznać zdanie kobiet, które sa już męzatkami i mamami.
Jak to było u Was? ;>
Mam przyjaciółkę. W tym roku ukończyła policealną szkołę
fryzjerstwa i nie planuje dalszej edukacji czy dokształcania się. Na
pytanie czy może chce iść na studia odpowiedziała, że nie bo to
trzeba się uczyc a poza tym szkoda jej 3 lat. Od
kilku miesięcy, a może nawet koło roku nie pracuje i chyba nawet
niczego nie szuka, choć of...
-
Czesc,
Czytam wasze posty i jestem w duzym szoku czemu tak mlode dziewczyny spiesza
sie zeby miec dzieci i do wyjscia za maz. Nie rozumiem tego. Mam 25 lat na
swoim utrzymaniu jestem 3.5 roku, mam wyksztalcenie wyzsze , stac mnie na
swoje mieszkanie, moge powiedziec ze jestem niezalezna finansowo, ale pomimo
to mi sie nie spieszy, a mam chlopaka.
Wydaje mi sie ze powodem dla ktorego wiekszosc mlodych dziewczyn decyduje sie
na tak szybkie zalozenie rodziny jest - WYCHOWANIE. W pols...
-
Ile mialyscie lat kiedy sie wyprowadzilyscie z domu? Mam swietnego chlopaka i
marze o tym zeby z nim zamieszkac ale z drugiej strony jestem bardzo mocno
zwiazana z rodzicami i wydaje mi sie ze warto jeszcze wkorzystac czas z
nimi... teraz mam 20 lat i sie zastanawiam kiedy bede gotowa... co na ten
temat sadzicie?
-
Hej mam 20 lat. Jak myslicie czy to jest dobry wiek na dziecki?????A wy ile
miałyscie lat jak miałyscie pierwsze dziecko.
Pozdrawiam
-
wysyłaja mi narzeczonego na pół roku do szwecji. jego firma ubzdurała sobie pół roczne delegacje do róznych krajów. w zeszłym roku na jesien tez juz tak pojechał, jakos to przetrzymalismy ale bylo naprawde ciezko. a teraz jak juz sie troszke uspokoilismy, minelo kilka miesiecy jak wrocil to znowu go wysylaja. nie moge z nim jechac bo studiuje, i juz sie zastanawiam czy jak tak dalej nie pojdzie to nie rzucic tych studów...
a jeszcze on bedzie duzo latal samolotem a ja sie tak strzasznie boje...
-
Witam. zaczęlam pisac ten watek, bo wlaściwie nie wiem czy sie smiać czy
plakać. Postanowilam ostatnio sobie za cel odnależć moich "rocznikowych"
znajomych - ze szkoly, podwórka, wyjazdów - i odświeżyć znajomości. I szczęka
mi opadla ze zdziwienia. Na kilkanaście wylowionych koleżanek 8 bylo
mężatkami, 4 szykowaly się do ślubu, 5 juz miala dziecko!!! Czy jesteśmy
nowym pokoleniem Matek-Polek? Rozmawialam juz w tej kwestii z kilkoma osobami
i mją podobne spostrzezenia co do swoich ...
-
miejscu?oj,jestem zalamana,zeby bylo jasniej to opowiem wam moja historie
naszego zwiazku,a wiec zaczynam:z mezem moim poznalismy sie kiedy ja mialam
19 a on 16 lat,poznalismy sie na wczasach,oboje pochodzimy z tego samego
miasta,wiec mielismy do siebie 40 minut drogi.Jego rodzice od poczatku nie
akceptowali ani mnie ani naszego zwiazku,i nigdy w tej kwestii nie bylo
dobrze.Maz mial trudne dziecinstwo i ja tez,wiec mimo woli lgnelismy do
siebie,szukajac milosci i zrozumienia czego...