-
Wiedze pewnie też, ale kto po latach pamięta czyjes mądre teorie na
wychowanie dzieci czy resocjalizację kieszonkowców.
Mnie studia dały luz, dystans do życia, nauczyły kreatywności i co
doceniam dopiero kilka lat po dyplomie - pozwoliły poznac wiele osób
z klasą i charyzmą i mimowolnie czerpac z nich pełnymi garściami
-
Pisałam na forum lekarskim ale nie znalazłam zrozumienia.
Ukończyłam wydział lekarski, zaliczyłam staż podyplomowy, zdałam LEP, rozpoczęłam specjalizaję i... kompletnie nie mogę się w tym zawodzi odnaleźć. Po prostu muszę robić coś innego. Na reprezentanta firmy farmaceutycznej też się nie nadaję.
Mój narzeczony też jest lekarzem i nie potrafi mi niczego sensownego doradzić.
Może ktoś z tego forum miał podobnie?
-
hmm..jestem w fazie wyboru studii.zastanawiam sie nad dekoratorem
wnetrz,projektant wnetrz itp.Jakie jest wasze zdanie,trzeba mec do tego jakis
wrodzony talent?mozna te umiejetnosci nabyc dopiero na studiach?
-
Zawsze bylam niepewna siebie i niesmiala. Ale do rzeczy. Zdecydowalam nie
pojsc dzisiaj na trudny egzamin, test wieokrotnego wyboru z systemem
punktacji 0-1. Mialam w tygodniu dwa inne egzaminy i na ten nie nauczylam
sie. Bilam sie z myslami isc czy nie isc, z jednej strony chcialam
isc "sprobowac" i ogolnie boje sie kombinowac i nie isc na jakis termin, ale
z drugiej strony pisalam juz kiedys ze nie umiem rozwiazywac testow, wiedza
na stan dzisiejszy slaba i nie chcialam ryzykowa...
-
W tym roku wybieram się na studia do innego miasta, miałabym tam zamieszkać z
moim chłopakiem i naszym wspólnym kolegą. Na początku bardzo się z tego
cieszyłam. Ale teraz... zaczynają mnien ogarniać wątpliwości. CZy będziemy
się częściej kłocić, czy stracimy zainteresowanie sobą, znudzimy się... itp
itd. wiecie na pewno o co chodzi... jesteśmy razem ponad 1,5 roku, znamy się
bardzo dobrze... ale mamy po 19 lat. Czy takie mieszkanie razem na samym
początku studiów to dobry pomysł?...
-
Jestem po studiach. Teraz mam taki dylemat:
wybrac studia podyplomowe czy praktyke/prace?
W tym wypadku jedno wyklucza drugie
-
Witajcie, trapi mnie pewien stereotyp. Koncze studia - za tydzien obrona, mam
23 lata, nieudany 2,5 letni zwiazek za soba i strach ze to koniec. Kolezanki w
duzej ilosci powychodzily za maz, skonczyl sie czas imprez i masowego
poznawania nowych ludzi, ktory przegapilam bedac w stalym zwiazku i teraz
zastanawiam sie czy ja mam jeszcze sznase? wiem ze tak, oczywiscie to glupie,
mloda jestem itd - wszystko to co slysze na co dzien, ale gdzie?? gdzie poznac
faceta, ktory jest normalnym, czu...
-
Dziewqczynki może to nieodpowiednie forum nato pytanie ale wierzę,
że mi odpowiecie.Przeczytałam, że zakończone studia sa tarktowane
jako 8 lat pracy.W zwiazku z tym moje pytanie czy jest to niezależne
od trybu w jakim były one sprawowane(dzienny, zaoczny, wieczorowy)?
dodam,że na dyplomie nie ma żadnej wzmianki na temat trybu.
-
Czytam niektóre posty i mam wrażenie, że ludzie po studiach uwazaja sie za
lepszych, mądrzejszych itd. Mam wielu znajomych, którzy ukończyli studia, a
teraz mają byle jaką pracę za nędzne pieniądze lub wciąż jej szukają.
Mnie nie udało sie skończyć studiów i wcale tego nie żaluję. Mam pracę, którą
lubię i zarabiam 2 razy więcej od moich koleżanek po studiach.
Tak więc wybierając kierunek warto się zastanowić jakie czekaja Was
perspektywy znalezienia pracy.
-
hej! właśnie niedawno zaczęłam pierwszą pracę po studiach - taką na
etat, 8 godzin dziennie. Jako studentka pracowałam już na umowę
zlecenie, dawałam korepetycje, przez parę miesięcy na 5 roku studiów
uczyłam w szkole. Zajęć mialam sporo, ale czułam się szczęśliwa.
Teraz wstaję rano do jednej pracy, jestem niby w domu o 16.30, ale
przyznam, że czegoś mi brakuje. Jakaś taka depresja mnie dopada, że
to już koniec studiów i studenckiego życia, że nie urwę się z pracy
tak jak mogłam...
-
musze jeszcze jakies studia skonczyc tylko takie zeby mnie czegos nauczyly
kierunek 5 letnich magisterskich mialam zbyt ogolny -kluturoznawstwo i teraz
place za 5 lat bezroski....moga byc np w jezyku angielskim.pozdr
-
jak w temacie, jakim tytułem szczyci się taki człowiek?
-
Jak sądzicie?
Studia zaoczne + praca = samodzielność, chęć odciążenia rodziców
a
Studia dzienne = większa wiedza i lepsze kwalifikacje
???
-
I od następnego tygodnia pracuję jako niania. Jednak znalazłam sobie blisko
mnie maluszka na 2 razy w tygodniu po 8 godzin, dlatego szukam jeszcze
zajęcia na pozostałe 3 dni.
Mam nadzieję, że podjęłam dobrą decyzję.
-
Otórz znalazłam na pewneym forum tak własnie (j/w) zatytuowany post, i pozwoliłam sobie go tutaj wkleić, bo uważam, że może podyskutowac na ten temat, dalej dziewczyna pisze tak:
--------Tak sie zastaniawiam czy to studiowanie(mam na mysli dzienne) to nie jest przypadkiem przedłużenie beztroskiej młodości.Nie pracuje, imprezuje od czasu do czasu sie poucze i nic mnie wiecej nie obchodzi.Fakt, że czasem w portwelu pustki, ale zawsze sie coś wymyśli.Jak dla mnie dorosłe życie bedzie dopiero ...
-
Niby tak jest najlepiej, najwygodniej, najmniej stresująco...ale w zyciu rózne
rzeczy się dzieję....
Jestem ciekawa, jak to u Was wyglądało?
-
hej:> jestem na drugim roku studiow i zaczynam odczuwac coraz więcej
wątpliwości dotyczacych wyboru dobrego kierunku.Zaczynam sobie nie radzić z
nauka..ale to jest chyba spowodowane moim zniechęceniem niż brakiem
mozliowości...zostanawiam się czy nie zmienić kierunku..ale już teraz wiem jak
zareagują na to moi rodzice i sama tez jednak nie chcialabym zmarnować dwóch
lat poświęconych tym studiom. Proszę o jakąś rade.
-
kilka miesiecy temu pisalam tu szukajac rady - jak zaczac studia po 30,
spotakalam wielu pocieszajcych i kilku krytakantow, ze moj czas na studia
minal itd. Jestem w trakcie pierwszej sesji :) wszystko narazie do przodu.
chcialabym napisac wszystkim wahajacym sie - studiujcie nawet po 40, 50 :)
dzieki za wsparcie kilka miesiecy temu, aska
-
Studiuję na mgr studiach uzupełniających. Na licencjackich byłam świadkiem
obrony wilu prac nie napisanych przez tych, którzy je (te prace) bronili.
Teraz nie jest lepiej. Najbardziej jednak denerwuje mnie moja koleżanka z
grupy, która nie pracuje od 2 lat (bo zadna praca nie jest dla niej
wystarczająco dobra) i nie dość, że kupiła sobie prace licencjacka, to teraz
także planuje kupić sobie mgr, a obecnie kupuje sobie referaty zaliczeniowe.
Bo jak twierdzi " nie ma czasu na głupot...
-
jest Sylwester a ja mam dola bo we srode mam kolokwium zaliczeniowe na ktore
musze duuzo sie nauczyc, notatki z zeszytu plus sterta kserowek a jeszcze nie
umiem nic!!! Po jednym kolosie mialam zapal do nauki, jednak nie wzielam sie
do roboty na poczatku wolnego tygodnia i on mi zlecial jak batem strzelil, na
niczym, jeszcze nic nie umiem. Pocieszcie jakos!!! Dla mnie polskie studia sa
wogole do bani. Wykladowcy do niczego, tak tlumacza i przynudzaja sie po 1,5h
rzadko kiedy cos wi...