-
Spotkałam się wczoraj ze znajomymi ze studiów. Kilka lat temu, po
obronie pracy mgr większość z nas poszła w swoją stronę, choć nadal
mamy kontakt (z niektórymi większy, z innymi sporadyczny). Spotkanie
przebiegało w wesołej atmosferze, były wspomnienia a wraz z nimi
kupa śmiechu. Studia to był jeden z lepszych okresów w moim życiu i
powiem szczerze, czasem tęsknię do tamtych chwil. Beztroska, zabawa,
wspólne wyjazdy "integracyjne", nawet nauka w sesji - naprawdę
świetny okres w...
-
Mogłabym nawiązać do wątku " nie mam żadnych zainteresowań " ale rozpocznę nowy. W tym roku skonczyłam studia- stosunki mdzn - handel zagraniczny, kiedys studiowalam jeszcze turystyke. Nie wiem co chcę robić w życiu adekwatnie do wykształcenia.Nie mam super pasji. Może macie jakieś ciekawe propozycje? Narazie siedzę w domu i widzę jak mi czas ucieka...
-
jakiś tydzień temu pisałam o mojej nieciekawej
sytuacji: forum.gazeta.pl/forum/w,16,100396753,100396753,nie_wiem_co_teraz_zrobic_.html
sprawa wygląda teraz tak, że rodzice nie chcą żebym w ogóle cokolwiek
studiowała tylko szła do pracy. nie wiem co zrobić- jeżeli przez ten rok będę
pracować,to studia zacznę w wieku 23 lat, czyli bardzo późno :/ nie wiem czy
nie zmarnuję znowu czasu tylko pracując, co ja mam zrobić?
-
pewien chlopak przyszedl do pracy z hukiem... odszedl po cichu...
kazdy mial jakies szczatkowe informacie o tym,ze odchodzi i kiedy...
tydzien przed odejsciem dostal pewien temat... zdazyl zamowic
materialy i to nie wszytskie... teraz przejelam go ja wraz z innym
chlopakiem...
zlecenie jest calkiem pilne, duze... jestem tydzien do tylu, bo
dopiero sie zapoznaje z nim
postanowilam zatem wziac sluzbowego laptopa do domu i wykonac czesc
pracy w domu... choc przysieglam sobie...
-
niedługo muszę przedstawić promotorce swój temat pracy
magisterskiej. niestety, nie mam zupełnie pojęcia o czym mam pisać.
studiuję psychologię zarządzania. pani promotor wykłada zarządzanie.
inni w mojej grupie piszą na tematy zwiazane z przedsiębiorstwami.
najczęsciej tymi, w których pracują. a ja mam problem, ponieważ
niestety nie pracuję. nie mogę przeprowadzić żadnych badań wewnątrz
firmy, nie orientuję się zresztą tak dokładnie jak tam od środka
wszystko funkcjonuje. kieru...
-
moja sytuacja wygląda tak - mam 22 lata, mieszkam z rodzicami, po raz kolejny
zawaliłam studia...pisałam już kiedyś o tych studiach, to osobny problem,
którego nie chcę po raz kolejny rozwijać, bo chodzi o co innego - chcę
wreszcie wyprowadzić się z domu. myślę, że w tym wieku powinnam się
usamodzielnić, ale rodzice na pewno będą mi to utrudniać.plan mam taki, żeby
wyjechać do innego miasta i skończyć w końcu te studia,ale niestety będę
musiała się sama utrzymywać.ojciec świetnie sobie...
-
mam pytanie. w jakim wieku wyp[rowadzilyscie sie "na swoje"? pytanie do tych,
ktore studiowaly. skoro bylyscie w innym miescie to pewnie wiekszosc mieszkala
ze znajomymi w wynajetych mieszkaniach. Kiedy i jak znalazlyscie tyle kasy
zeby wynajac swoje mieszkanie i zamieszkac sama/z mezem/chlopakiem?:)
-
Tak czytam, słucham, śledzę i oczom nie wierzę! Pewnie ten temat już był, ale
co z tego.
Ile z was pracuje w "wyuczonym" zawodzie? Jak słucham, że to nie średniowiecze
i trzeba być elastycznym to się zgadzam, ale jednocześnie zastanawiam nad
sensem przemyśleń związanych z wyborem "właściwego" kierunku studiów. Bo skoro
biolog uczy w szkole, albo pracuje w knajpie przy sałatkach (roślinki),
politolog zmywa gary w UK (polityka zaGarniczna), inżynier budownictwa
kombinuje jak wcisnąć ludz...
-
potrzebuję trochę większej kasy na studia, sama mam zaledwie 1/5 kwoty,a teraz już tych pieniędzy nie zarobię i myślałam o pożyczce... jedyna osobą, od której mogłabym pożyczyć kasę jest moja babcia,ale mam opory... uważacie, że to przesada i tupet jeśli zwróciłabym się o pożyczkę właśnie do Niej? nie ograbiam jej z marnej emerytury, bo jest dosyć dobrze sytuowana, pieniędze oczywiście bym oddała,ale i tak jakoś tak głupio? uważacie, że to tupet z mojej strony i nie powinnam?
-
..wprzyszloscipraca??
-
Zastanawiam się czy wracać do Polski. Jestem dwa lata za granicą, mam pracę,
stać mnie na "normalne" życie, nie martwię się czy starczy mi kasy do
następnej wypłaty, ale strasznie tęsknię za życiem z Polsce jednocześnie boję
się ,że nie znajdę żadnej pracy (mam tylko maturę, ale chciałabym skończyć
swoje studia) Jak się Wam tutaj żyje? Starcza Wam kasy? Słyszałam ,że żyje się
w Polsce coraz gorzej, ciągle podwyżki, ledwie stać na wyżywienie, do tego
coraz więcej ludzi zjeżdża zza granic...
-
Rok temu poznałam mojego obecnego chłopaka. I w zasadzie na samym początku go okłamałam a teraz czuję sie z tym okropnie. Pochodzimy z zupelnie róznych srodowisk - on z biednej rodziny, zawsze musial radzic sobie sam i mial cięzką sytuację materialną. Wiem, ze musial wziąć kredyt studencki a po skonczeniu studiow pracowal za granicą by go splacic. Moim rodzicom niezle się powodzilo a ja zawsze bylam dosc niesmiała i niepewna siebie. Zupelnie nie wiedzialam na jakie chcę isc studia choc jestem...
-
W którym momencie życia zrywacie kontakt z Rodziną? Chodzi mi o bratanicę którą od dziecka traktowałam jak własną córkę - bardzo bliska relacja(również finansowa:-)Teraz jest dorosła - skończyła studia,wyszła za mąż i już mnie nie zna - mniej więcej w tym samym czasie pogorszyła mi się sytuacja finansowa.I nie chcę myśleć że tylko to mogło przeważyć.A jak to jest u was z kontaktami rodzinnymi po wejściu w dorosłość?
-
...sama nie wiem... wyrażenia opinii... Zacznę więc od początku. Mam prawie 21
lat. Ze swoim chłopakiem jestem od półtora roku. Bardzo go kocham, ale...
ostatnio zaczęłam mieć wątpliwości, czy to ten jedyny. Od października
zaczęłam studiować, mieszkam w akademiku. Mój chłopak jest za granicą. Staram
się jak najczęściej do niego jeździć. Mamy plany na przyszłość, chcemy się
zaręczyć w maju. Ślub jednak wziąć dopiero po skończeniu moich studiów.
Wszystko pięknie tylko, że w akademiku poz...
-
Muszę napisać pracę maturalną dla maturzystki, niby tylko 4 strony, ale tak
mi się nie chce... a do tego powinnam siedzieć nad magisterką... mam takiego
lenia!!! Jak się zmusić do roboty?
-
Witam.Mam okropny problem z moim 24letnim synem.Chodzi o jego prace(a raczej na dzisiejsza chwile jej brak...)Syn zaocznie studiuje a ja juz nie mam siły płacic za niego studiów.W ciągu 2lat pracy (do 22roku życia nie pracował) 4 raz zmienia prace w tym 2 razy go poprostu wyrzucili.Przewaznie jego "kariera" konczyła sie po okresie próbnym.Zawsze mu cos nie pasuje a to dojazd a to za mało płacą itd.On kompletnie w żadnej pracy sobie nie radzi.jest strasznie powolny,mało operatywny,nie potrafi ...
-
Jestem z chlopakiem prawie dwa lata. Ukladalo sie nam, mielismy o czym rozmawiac, czesto sie smielismy, praktycznie codziennie sie spotykalismy. Bylo na prawde dobrze. Jednak w pazdzierniku wyjechal na studia. I myslam, ze bedzie taki sam. Ale mylilam sie. Po prostu sie zmienil. Teraz nie mamy az tylu tematów do rozmowy. Poznal starszych od siebie znajomych i uwaza, ze z nimi moze swobodnie rozmawiac na różne tematy. Ja jestem od niego mlodsza o 2 lata jednak zawsze sie swietnie dogadywalismy...
-
Ech, pewnie to głupie, że pytam o to na forum ale nie wiem co zrobic. Pracuję
w szkole językowej i studiuję dziennie (dośc trudny i wymagający kierunek). W
szkole uczę 3 popoludnia w tygodniu, prosto z uczelni jade do szkoly i w domu
jestem o 21. Na studiach mam duzo nauki więc mimo, że pracuje tylko 3 dni w
tygodniu nie jest mi łatwo. Ostatnio dyrektor szkoły prosi mnie, abym wzięła
jeszcze kursy w sobote. Kurcze, nie wiem czy sobie poradzę: z jednej strony
nie chcę zaniedbać studiów a...
-
w czerwcu skoncze studia. uwazam ze ostatnie 2 lata (robilam
5letnie) to byla strata czasu, bo moglam w tym czasie isc do pracy a
nie siedziec na nielicznych zajeciach ktore mi prawie nic nie
dawaly, tak jakby wykladowcy uznali ze to co trzeba juz umiemy i
teraz mozemy sie relaksowac:/
jednak strasznie mi szkoda, bo konczy sie w moim zyciu okres kiedy
bylam bardzo, bardzo szczesliwa, kiedy poznalam wiele wspanialych
osob, kiedy poczulam kolejny raz smak prawdziwej przyjazni... j...
-
Cześć mam problem z pracą:( pracuje od 2 lat, z ludźmi którzy
pracują tam od 20 lat jestem najmłodsza i jako jedyna mam wyższe
studia. przez 1 roku zajmowałam się obsługą klienta, siedziałam 6
godzin i się nudziłam w pracy, czułam że się cofam.To się zmieniło
kiedy prezas mnie dostrzegł i zaproponował mi udział w zespole który
miał wprowadzić mowy produkt. Moi współpracownicy byli zbulwersowani
że to właśnie mi to zaproponował, cały czas krytykowali wszystko co
ten zespół wprowa...