-
Oglądałam ostatnio grę w ciemno na Polsacie i w zdumienie wpędził mnie widok
kobiety- uczestniczki show- która do studia przywlokła 3-tygodniowego
noworodka. Zastanawiam się, że nawet jeśli tej pani zdatrzyło się mieć kupę
zamiast mózgowia, to dlaczego nikt z bliskich albo i dalekich jej tego
pomysłu nie wyperswadował? A może to telewizja "promuje" takie "prorodzinne"
zachowania? Biedny dzieciak i głupia, pozbawiona wyobraźni mamusia. Studio
telewizyjne z mnóstwem bodźców świetlny...
-
chcecie robić i czy udało się zrealizować plany? na ile edukacja jest zgodna z tym co robicie?
A jak wasze osiemnastoletnie dzieci, mają pomysł na siebie?
Pytam, bo często teraz młodzi ludzie nie wiedzą co chcą robić i jaką ścieżkę wybrać.
-
Nie chcę nikogo oceniać, ale trochę zastanowił mnie wątek e-mamy, która w wieku 28 lat jeszcze nigdzie nie pracowała. Ja wiem, że dwoje dzieci wymaga wiele uwagi, ale czy to trochę nie strach?
Ja rozpoczynałam swoją "karierę" zawodową jako rachmistrz spisowy w poprzednim spisie. Miałam 21 lat. Potem przez całe studia pracowałam w wielu miejscach dorywczo, na zlecenia, o dzieło albo w ogóle bez umowy. Zawsze coś tam udało się znaleźć.
Teraz od czterech lat mam umowę o pracę. No i dziecko w ...
-
Powiedzcie mi, czemu teraz jest takie ciśnienie na liceum i studia? Mam w rodzinie chłopca, który właśnie kończy gimnazjum. Chłopiec ewidentnie nie ma drygu do nauki ( w tej chwili ma chyba z 9 zagrożeń), zwłaszcza jeśli chodzi o przedmioty humanistyczne, bardzo lubi natomiast majsterkować. Kiedyś w rozmowie z rodzicami wypłynęła sprawa jego przyszłej edukacji. Zasugerowałam, że chłopiec może lepiej czułby się w technikum (akurat mają taką szkołę w pobliżu). I tu rodzice ze świętym oburzeniem...
-
Witam, pisze tu bo z 1 strony nie chce juz zameczac bliskich swoim marudzeniem a po 2 potrzebuje rady... Jestem mama 6 miesiecznej Ady, mam 20 lat w ciąże zaszłam zaraz przed matura, zdałam mature i od roku siedze w domu ale czas pomyśleć co dalej... Mieszkamy z narzeczonym i utrzymujemy się z jego pensji. ok 2200 miesięczne z czego 400 idzie na rate kredtu. Przydałoby się żebym poszła do pracy i chociaż trochę wspomogła nasz budżet ale z drugiej strony wiem że powinnam iść na studia żeby ni...
-
czy też musiałyście się przekwalifikować? ja skończyłam studia, które były
dla mnie ciekawe, ale w trakcie zorientowałam się że pracować w tym zawodzie
bym nie chciała. a jak u Was?
-
Dyskutowałyśmy w rodzinnym gronie na temat przyszłości naszych dzieci. Powiedziałam m.in że nie zależy mi na tym,żeby mój syn miał koniecznie i bezwzględnie wyższe wykształcenie,chciałabym,aby był przede wszystkim uczciwym,pracowitym człowiekiem,szanującym innych ludzi. Owszem,ważne jest,aby miał również solidny zawód,który pozwoli mu na utrzymanie przyszłej rodziny. W odpowiedzi usłyszałam,że nie mam ambicji,że chcę z dziecka robić "robola" itd. Ja na to,że przecież ktoś musi "yntelygencji" ...
-
cześć dziewczyny!
piszę bo potrzebuję obiektywnego spojrzenia na sytuację. szczerze mowiąc od paru dni już pownnnam tak być starającą się o dziecko, i szczerze mowiąc aż do wczoraj tak myślałam.
Od dziś myslę aby to przełożyć. powody są zawodowe. i pozazawodowe.
zawodowe to: praca (b dużo pracy b stresującej), studia (w innym mieście), inne zobowiązania ktore na siebie wziełam i muszę zdać teraz egzaminy.
pozazawodowe: brak zrozumienia.
jestem wymęczona tym wszystkim, a zdaję sob...
-
Wyższego nie mam. I tak się zastanawiam, czysto hipotetycznie (gdybym miała kasę) czy zacząć studia? W 3/4 ogłoszeń o pracę na stanowisko w administracji, np. choćby referenta, wymogiem są studia wyższe. Jak to się ma do rzeczywistości? Bo ostatnio znajoma mówiła, po luźnej rozmowie z osobami rekrutującymi, że powoli mijają czasy "obowiązkowego" wyższego. Wynika to z faktu "dewaluacji" wyższego i masowego wypuszczania na rynek licencjatów o poziomie inteligencji hm...., bądź kończących jakik...
-
Moja koleżanka, całkiem dobra, ma mlodszą siostrę. I cała rodzina przeżywa gehennę w związku z tą siostrą.
Historia w skrócie:
Dziewczyna ma teraz 22 lata. Od gimnazjum zaczęły się koszmarne problemy. Uciekła z domu, bo rodzice nie pozwolili jej zrobić tatuażu. Wymyśliła, że poda rodziców do sądu o odebranie praw rodz. i wtedy zamieszka sobie w domu dla trudnej młodzieży - no, jakoś ten plan padł. Wtedy okazało się, ze choruje na bulimię. Od 7 lat rodzina umożliwia jej terapię, rodzinną, in...
-
Żalę się, a co.
Jeśli raz gdzieś przeczytam, że nie studiuje się dla ocen i dyplomu, a dla satysfakcji i poszerzania horyzontów to odgryzę sobie głowę i ją zjem.
Studia zabiły we mnie niekłamaną pasję. Bite 4 lata papierkologii, uczenia się bzdur nieaktualnych od półwiecza itp. Hitem było to jak liczyliśmy powierzchnie działki ręcznie na zajęciach przez cały semestr, choć autocad robił to szybciej i dokładniej. Ale alma mater nie było stać na autocada, a oficjalna propaganda była taka, że n...
-
zawodowe?
Mam 30 lat, pierwsze dziecko w drodze i w obecnej pracy raczej nie przedłużą mi umowy. Wykształcenie mam wyższe, po dobrym Uniwersytecie, ale kierunek niestety od czapy, nieżyciowy, niepraktyczny. Z takim wykształceniem i obecnym doświadczeniem mogę startowac jedynie do obsługi klienta ( do czego sie nie nadaje) albo pracy biurowej, o którą trudno, bo o jedno miejsce startuje nawet 50 osób. Myślałam by całkowicie zmienić swoje życie. Pójśc na studia zaoczne licencjat i skończyć np....
-
Ostatnio dużo myślę o podjęciu studiów uzupełniających magisterskich
(mam tylko licencjat). Ale jest dużo argumentów przeciw, szczególnie
ze strony mojego męża: brak czasu dla rodziny, wydatek(studia chcę
sfinansować z własnych odłożonych funduszy), bezsens studiowania w
tym wieku (bliżej do 40ki niż do 30ki), niski poziom studiów
zaocznych (chcę studiować na uczelni państwowej). Chciałabym podjąć
studia dla własnego rozwoju, nawet nie dla pieniędzy. Czy to ma sens?
-
Wiem, że temat bardziej na forum o studiach, ale tu większy ruch widzę.
Zastanawiam się nad tym kierunkiem: mechanika i budowa maszyn, specjalność: mechanika lotnicza (3,5 roku studiów). Sporo czytam o tym kierunku, wiem, jakie przedmioty są wymagane, nawet przygotowywuję się do napisania matury rozszerzonej z konkretnych przedmiotów (zakładam, i mam nadzieję, że zdanm bez problemu). Ogólnie interesuję się lotnictwem, od lat chciałam mieć zawód, który ma z tym związek. Ale własnie jest pewno...
-
Może napiszecie, że to zależy od studentów i wykładowców...
Tylko dlaczego "w kuluarach" słyszymy często o parciu na uniwersytety czy politechniki wobec takiej mnogości uczelni niepublicznych?
Aha, jeśli chodzi o mnie, mam doświadczenia z obydwoma rodzajami uczelni - studia "podstawowe" na uczelni publicznej, podyplomowe - na niepublicznej.
Czekam na ewentualne opinie, a pytam z czystej ciekawości.
-
Taki mały ranking....
Jakie konczyłyście uczelnie i na jakich kierunkach....?
Obecnie kończę drugi rok prawa i administracji, a Wy???
Poproszę o wpisy.....
-
Hej wszystkim zabieganym na wszystkich frontach
Interesuje mnie jak sobie radzicie łącząc pracę na pełny etat, studia i pełnienie roli żony i matki.
Ja pracuję, wracam do domu ok.18-tej. co drugi weekend zajęty
, nawet niedziele
To oznacza 12 dni pracy pod rząd. Mój mąż po moim humorze rozpoznaje, że zbliża się weekend, w który mam zajęcia. Siedze tam na tych zajęciach i zwłaszcza gdy ładna pogoda tak mi strasznie żal, że nie mogę być z dziećmi na spacerze, zjeżdżać razem z nimi na ...
-
Ile razy zmieniałyście pracę po szkole/studiach zanim znalazłyście w końcu tą, która naprawdę wam odpowiadała? Czy wybrałyście etat czy działalność? Ile miałyście lat kiedy mogłyście powiedzieć "już wiem, co chce w życiu robić i właśnie to robię".
-
Ciekawe czy tak zostanie czy sie coś niedługo wywali . Na razie przyglądam się z oddali z pewnym zaciekawieniem.
Ex zawsze miał dobre choć luźne kontakty z synem z córką zerwał dwukrotnie , ze cztery lata temu poszlo o kasę , dwa lata temu lata o całokształt , głównie o studia a poza tym nie wiadomo było o co mu chodzi.
Za pierwszym razem powodem nawiązania ponownych kontaktów była macoszka moich dzieci za drugim ja.
Ex na starość złagodniał , poza tym bierze od kilku miesięcy antyde...
-
To tak a propos wątku o nierobach, co to tacy biedni, bo przeta za 1000 zł to
się nie opłaca do roboty nawet wyjść.
Mam kilka koleżanek (wiek ok.30 lat), które wtedy, kiedy ja do pierwszej pracy
gnałam, leciały przed ołtarz, a 9 lub 10 miesięcy potem rodziły dzieci. Bo
priorytetem jest rodzina, bo zegar biologiczny, bo one musiały JUŻ. To było od
razu po studiach, więc w papierach jedynie dorywcze prace miały (a i to nie
wszystkie). Po urodzeniu dziecka decydowały się na pozostanie w ...