i tak po stu latach wrocilismy do poczatku. wiemy ze nic nie wiemy i wszelkie zachwyty nad klonowaniem genetyczna modyfikacja i wszelkie przeciw nim swiete krucjaty mozna sobie wsadzic w kieszen bo nauka jak zwykle trafila w slepy zaulek.jesli nie genom decyduje o naszej wyjatkowosci to znaczy ze byc moze wszelcy wyznawcy eterycznej duszy maja racje?