Niesympatyczna oczywiście nie w 100%, ale w conajmniej 60% przypadków.
Kierowcy praktycznie nigdy nie mają wydać z grubszego banknotu i wysyłają
klientów do najbliższego sklepu, żeby rozmienili. Nie brakuje przy tym
przytyków, że przecież TRZEBA PRZYGOTOWAĆ DROBNE przed tym jak się chce kupić
bilet.
Co chwila kurs odpada, drzwi odstają po zamknięciu od autobusu o dobre parę
centymetrów, tylko człowiek myśli czy jakby się oparł to czy nie znalazłby
się na dworzu.
Mieliście jaki...