-
Co widać gdy się załatwia sprawy w drogach, w archi, usc, inwestycjach, kom ? No bo doświadczonych kierowników Wydziałów nie da się zastąpić ... stara zasada: rządzi prezydent, ale od urzędników zależy załatwienie sprawy ! tak było, jest i będzie z OdNową czy bez. Tylko PM AS rządził i załatwiał !!!!!
-
Ciekawe, ilu płocczan zgłosiło się do eliminacji BB? Ja bardzo się cieszę, że
żaden się nie zakwalifikował. Jestem szczęśliwy, że nie muszę wstydzić się za
ziomków!
-
Dziewczyny! Caly czas mam ochote podzielic sie z Wami historia kobiety, ktora
miala zabieg pare godzin przede mna.. 36 letnia matka dwoch coreczek ok.
dwunastoletnich. Wpadla. Po glebokim namysle zdecydowali z mezem, ze dadza
rade i bedzie dobrze (zaznaczam, ze w Czechach aborcja jest legalna i prawie
wszyscy sa ateistami). W 8 tyg. okazalo sie na usg, ze to blizniaki. I ta
dziewczyna zdecydowala sie na aborcje.. Wiecie, zdazylam ja troche poznac,
przegadalysmy caly dzien i noc, p...
-
Nowy Rok
Szybko mija czas.
Bim bam, bim bam,
Północ wybija nam.
Coś się kończy,
Coś się zaczyna.
Fajerwerków widać blask.
Stary rok ucieka,
Nowy gania go.
Szampana otwieramy,
życzenia składamy.
A ja życzę Wam
Roku udanego i zdrowia dobrego,
Szczęścia wielkiego i totka wygranego,
Miłości gorącej i wiecznie wrzącej,
No i Nocy odlotowej i nie tylko sylwestrowej
-
heh tak sobie mysle ze bycie prawdziwym brzydalem to niczym trafic
komulacje w lotka;zadko sie trafia zeby w jednej osobie skomulowalo
sie tyle cech by byla prawdziwym maszkaronem i wszystko miala nie
tak;wiekszosc to trojki i czworki(krzywe nosy,za waskie lub za duze
usta,brzydka szczeka;czyli pojedyncze detale;ja jestem szostak i do
tego chyba kumulacja;dlatego namietnie gram w lotka,euromilion,
ruletke i inne gry liczbowe;skoro raz sie udalo czemu nie mialoby
udac sie znowu;w...
-
W tym Nowym Roku oby nam się dobrze działo:)))
Zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia, no i szczęścia :)))
-
Kochani! Przede wszystkim dziekuję Wam za to forum.Było i jest ono dla mnie
skarbnicą wiedzy.A teraz do rzeczy. W połowie lipca br. mój mąż wyczuł u
siebie na szyi 1 guzek, na pierwszej wizycie pani endokrynolog z Olsztyna
powiedziała,że jest sprężysty i to wszysto co udało nam sie od niej usłyszeć.
Po USG okazało się,że są dwa guzki-duże śr. 3cm i 2 cm- litotorbielowate
hypoechogeniczne.Lekarz robiący usg kazał "mieć nadzieję"-więc byliśmy
przekonani,że to coś bardzo poważnego. W...
-
Wie gdzie mieszka szczęście?
Można szukając nie znaleźć...
Nie szukając znaleźć...
-
a moj wiek nie pozwala mi na takie ekstrawagancje /i całe szczęście/,bo to co
widziałam dziś będąc na zakupach było porażająco odrażające - brzuszki
odsłonięte do granic możliwości.
i myślę,że jest w tym sporo waszej winy:), bo rady typu "noś - najważniejsze
żebyś ty się w tym dobrze czuła" mają swoje konsekwencje.
-
Slyszalam niedawno ze szczescie to inni ludzie. Bez nich, bez ich
obecnosci i przyjazni bez wspolnych dzielonych z nimi pasji nie ma
szczescia.................
-
[img]https://pu.i.wp.pl/?k=MTMyNzM5ODcsMTg4MTU4&f=flowers.jpg[/img]
Jak masz na imię - dobrze wiem, więc dziś życzenia złożyć Ci chcę. Mnóstwo
radości, słodkiej miłości, pełnego szczęścia i wiecznej młodości.
-
Mój instruktor to niezły bajerant. Na razie miałam trzy jazdy więc się
dopiero rozkręca, ale już takie teksty idą że jakby się mój chłopak
dowiedział to chyba dostałabym zakaz nauki jazdy;) Ostatnio instruktor mi
powiedział, że zdam egzamin jak będę dawała mu buziaki! Oczywiście mam to
gdzieś, poświntuszyć można ale są pewne granice. Jednak powiedziałam mu, że
sprawdzę na forum ile jest prawdy w tym, że pocałowanie instruktora przynosi
szczęście na egzaminie. No dalej dziewczyny, ...
-
men życzy, lub
zdrowia, szczęścia, pomarańczy
niech wam kobitka nago tańczy
-
Na całe szczęście dla tego złodzieja nie żyjemy w USA. Bo tam w niektórych
stanach po 3 przestępstwie dostaje się dożywocie. Z powodu tego, że nie rokuje
się nadziei na resocjalizację. Więc się takowego delikwenta od społeczeństwa
izoluje...
Ale u nas jest tylu fachowców od resocjalizacji i pomocy społecznej, ze trzeba
im dać robotę, więc koleś robi swoje nadal...
-
Ktoś kiedyś śpiewał "... szczęście na wpół - papierosy na stół, taka jest
małżeńska gra...".
Czy, a jeżeli tak, to na ile "gracie" w swoich związkach ? Zastanawiam się nad
tym, bo chyba nie da sie we wzajemnych relacjach uniknąć gry. Nie mowię to o
takich skrajnościach jak podtrzucenie komuś na wychowanie nie jego dziecka, ale
o takich bieżących, codziennych gierkach. Słowem, chodzi mi o to, czy związek
może polegać na całkowitej otwartości, czy też nie da się uniknąć - jakby teg...
-
że jutro już piątek. wszystkim zakopanym w robocie życzę przyspieszonego
tykania zegara.