-
pięknie :).
(co tam przewody i otwarcie)
jutro jadę ją obadać
-
bo mam wrażenie że , albo dziadek pewnego kandydata na prezydenta, albo taki
jeden noblista, albo ktokolwiek inny ale bardzo podobny...
Rumuni wykluczeni. Oni najwyzej są nachalni w żabraczym fachu, a Grecy
b..analni
tramwajarz
-
Tak na poważnie to trzeba być "geniuszem" aby wpaść na pomysł zrobienia z TPN
poligonu . Brawo MOŚ !!! . A jak pan Szyszko chronił przyrodę to wszyscy
wiedzą . Dla armii rada może walki w mieście bedą ćwiczyć w centrum W-wy
najlepiej zdobywając z ostra amunicją MON przecież taki realizm jest
niezbędny , jak sie nie ma wojska przygotowanego to nie pcha się w awantury a
później niszczy unikalna przyrodę . A ćwiczenia pownny być na Alasce na koszt
Wuja Sama .
-
Jakakolwiek inwestycja bez oceny jej oddziaływania na środowisko jest
niedopuszczalna. Tak mówi polskie prawo. A co dopiero inwestycja w Parku
Narodowym (i to najwyższej rangi).
Jeśli ktoś myśli, że kopuła szczytowa Kasprowego Wierchu jest odporna na
dotychczasowy ruch turystyczny, regulowany mniejszą przepustowością kolejki,
niech spojrzy, jak wygląda sąsiedztwo ścieżek. Ludzie nie mieszczą się od
dawna na wyłożonym kamieniami szlaku i zniszczyli (na zawsze) wątłą pokrywę
glebo...
-
Zabierzemy po drodze z Krakowa
Zapraszam na naszą stronę www:
www.sep26.acpik.com.pl/ - aktualności
oraz
www.top.turystyka.pl/guide/index.php?gal=562
-
wyglądała jak kozica na grani - pewna siebie... a i rozumek jak u kozicy (tyle
że nie takie instynkty i umiejętności).... Ludzie, po kiego grzyba łazić tam,
gdzie nie trzeba? Jaka to radocha - zadeptywanie gór? Nie lepiej siedzieć na
tyłku i pić w bezpiecznym miejscu...
-
Wyobraźmy sobie, że mamy prawo jazdy, które zdobyliśmy przed wielu laty,
jeździmy po polskich drogach, nabieramy dużego doświadczenia i nagle
dowiadujemy się, że to prawo do prowadzenia samochodu się już nie liczy, bo
jak chcemy kogoś gdzieś zawieźć nawet za friko MUSIMY wynając sobie
zawodowego kierowcę, bo tylko on może zagwarantować bezpieczny dojazd.
Godzimy się z takim stanem rzeczy? Z pewnościa nie. Zaczynamy więc dociekać
jak do tego doszło, jakie to elity i na jakiej podst...
-
skoro tpn taki madry to niech teraz zorganizuje kampanie dla tych
zwierzat jakim to one sa zagrozeniem dla ludzi...
a tamtych ludzi co sie bronili przed tym niebezpiecznym
niedzwiedziem to powinni uniewinnic, bo dobrze zrobili, ze sie
bronili
-
tylko napisze, że mi się nie wydaje aby najgorszy był odcinek między kozią
przełęczą a zawratem, lecz ten ostatni, pod buczynowymi turniami.
-
Co do cholery stało na przeszkodzie p. Berbece (niestety znanemu) i innym
przewodnikom, by edukować ludzi przez poprzednie kilkadziesiąt lat? Robili w
tej sprawie mało, albo nic. I dalej tak będzie.
Więc cała opowiastka kolejnego bezkrytycznego żurnalisty jest tylko przejawem
zwykłej chucpy przewodnickiej, żeby zgarnąć jeszcze większą kasę. Bo przecież
wiele szlaków, które ogłasza się za zamknięte, można de facto na długich
odcinkach bezpiecznie przechodzić, byle ich tylko nie za...
-
Czy Janusz Witkowicz ma coś wspolnego z Martą Witkowicz z Wydziału skarbu? Zaskakująco często w magistracie powtarzają się nazwiska.
-
Według mnie to przesadzają z tym TPN to nie jest tylko Giewont, Orla Perć i
Rysy. 2,5mln turystów rocznie z tego 60% w lecie. Przecież to zrozumiałe, że
większość przyjeżdża w lecie, zresztą ten stosunek nie jest zły. Jedna
trzecia wchodzi przez Polanicę Białczańską, ale celem większości jest Morskie
Oko. Podobnie jest i z Doliną kościeliska, większość kończy w schronisku na
hali Ornak.
Rozumiem Giewont, ostatni odcinek podejścia na szczyt. Ale Orla Perć i Rysy.
-
kolejny kretynski wynalazek
-
Od czasu gdy na Orlej zobaczyłem laske w japonkach jestem za zamknieciem
Tak tak! mozecie mi nei wierzyć ale to nie był sen ani narkotyczny trans.
Poprostu w góry wychodzą debile. Tak samo jak Debile kieruja samochodami i
Debile pływaja po pijaku
-
A wszystko to położone w cudownym bukowym lesie, eh te kolory
jesienią... Gdy tylko mam odrobinę czasu uciekam właśnie tam,
można lasem dojść aż do kamieniołomu, spacerować wśród pól, na
szlakach jest sporo ludzi, ale w oddaleniu od klasztory i
źródełka można spacerować calutki dzień i nie spotkać nikogo.
A w malutkiej restauracyjce obok klasztoru są rewelacyjne
pierogi z mięsem. Tak że można znaleźć coś dla ducha i dla ciała.
-
w tym roku dwóch Brytyjczyków zabiło się na Rysach, pora wprowadzić dwujęzyczne tablice z ostrzeżeniami, zeby do tego nie dochodziło. Powinno być tam wyjaśnione, jakie buty, że z lękiem przestrzeni nie wchodzić i że w każdej chwili mozna się poślizgnąć i zabić.
-
teraz wygląda jak przepyszna, schłodzona, pełna butelka Cotnari...czy
Murfatlar?...
-
Ruch jednokierunkowy nie pomógł? Zaskoczenie!
Proponuję, w takim razie, wprowadzić ograniczenie prędkości, nakaz poruszania
się z włączonymi światłami i używanie klaksonu na zakrętach. ;-)
Niestety, zdrowego rozsądku żadnymi przepisami nie da się wprowadzić.
Pogódźcie się z tym. Chcą się zabijać - niech się zabijają. W tej sytuacji żal
mi jest WYŁĄCZNIE ratowników, którym obowiązek i sumienie każe ratować każdego
- nawet takich idiotów, którzy pakują się w wysokie góry bez żadnego
...
-
Moim zdaniem bardzo dobry pomysł!!! Czasami rzeczywiście trzeba dokonywac
wyboru: trzymać się łańcucha i i się po nim wciągać (żadna satysfakcja) czy
puścić łańcuch i iść bez jakiejkolwiek asekuracji. A to że nie wszyscy będą
zakładali uprząż? W tej chwili też wielu idzie w Wysokie Tatry nie mając
pojęcia o przebiegu szlaków, w nieodpowiednim ubraniu itd.
-
z Prokuratury Rejonowej w Myślenicach pewnie poruszają się po szlakach
turystycznych, po drogach leśnych - ich osobiście bym rozjechał.
Rozjechał bez skrupułów.
Takich jak oni społeczeństwo powinni eliminować - bo są gorsi niż ten bandyta
na motocyklu lub innym quadzie.
Gorsi bo usankcjonowali pozbawienie życia.
Już wiem, że bezkarnie, nie mając nawet prawa jazdy, mogę Prokuratora albo
innego urzędnika Urzędu Kontroli Skarbowej, rozjechać.
OGŁASZAM więc sposób na eliminacje wrog...