jak w tytule. zlapala mnie ogromna burza. tel w plecaku. przyszedlem do domu
jakbym wylazl spod prysznica. w metrze zrobilem kaluze jakbym nie sikal dwa
tygodnie. wszystko z telegfonem ok. wygladalo ze jest tylko wilgotny z
wierzchu, przetarlem, wszystko ok. a teraz franca nie dziala. wyglada to tak
jakby stracil kontakt pomiedzy klawiatura a cala reszta, to znaczy przy
wlaczeniu telefonu (co po trzeciej probie przestalo sie zreszta udawac) proby
wpisania kodu pin konczyly sie nie...