-
To cudo szuka domu; jest rocznym, wykastrowanym, rodowodowym Brytyjczykiem, którego Pańcia wyjeżdża za granicę i nie może zabrać ze sobą; ma wszystkie książeczki, jest do oddania za darmo i w posagu wnosi drapak, bez którego żyć nie może. Z Wawy:) ktoś chętny?
[img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/sb/ka/ci7z/RBVBTnsUMISlLbBHyB.jpg[/img]
-
Kotka ma ok 3 - 3,5 m-ca, jest cudna, szylkretowa, pyszczek na pół przedzielony - rudo czarny, maleńka biała 'broszka' pod szyjką. Ma czyste oczka, uszy, trochę pchełek, ogólnie wesoła i radosna, grzeczna, strasznie miziasta, mrucząca, dopomina się pieszczot, biega za człowiekiem.
Obecnie jest na wsi i ma tam zostać na zimę, jako typowo wiejski kot - czyli ma radzić sobie sama, sama szukać jedzenia, spac na zewnątrz itd. Teraz cośtam dostaje do jedzenia, ale nie jest to jedzenie dla młodego...
-
Witajcie, trafiło w końcu i na mnie :) Mam małę trikolorkę, dla której szukam domu. Kilka miesiecy temu, po śmierci właścicielki, została wyrzucona z domu trzykolorowa przecudna około 1,5 roczna koteczka, przybłakała sie do piwnicy gdzie była dokarmiana, okazało się że koteczka jest w ciąży i urodziła 3 maluchy. Przypadkiem natknęłam się na kocią rodzinkę jak maluchy miały około 2 m-cy. Towarzystwo było trochę zasmarkane, więc zostało wyleczone, odrobaczone itd. Koteczce i 2 maluchom udało si...
-
Chłopaki mają około 1,5 roku. Mają książeczki szczepień, są zdrowe i nigdy nie miały KK. Są wykastrowane i odrobaczone. Mają bardzo oryginalny kolor szaro-stalowy, są mięciutkie w dotyku, jedzą i suchą i mokrą karmę, nie brudzą w domu...
Mieszkają w domu z dużym ogrodem. Zimę spędzają jednak raczej w domu. Latem trzymają się swojego ogródka, czasami eksplorują ogródki sąsiadów...nigdy nie oddalają się od domu na dłużej niż kilka godzin.
Mają kochający dom. Lubią bawić się z 7 letnią córką w...
-
4 rano, słyszę okropne miaucznie. Pomyślałam że mojej Melce coś się dzieje(wychodzi sobie na podwórko na noc) więc wybiegłam w piżamie przed blok a tu cisza. Wołam Melcie, ona też nie przychodzi. Już nie usnęłam, tylko patrzyłam w okno co lub kto to mógł być.
I już wiem że to 4 bidulki w tym ta o 4 rano sie wypuścila na spacer. Nocki są ciepłe ale kicie sa w takim miejscu ze w może stać się im krzywda. ja chciałam wziąść 1-go ale M się nie zgadza:-(
Są trzy buraski i jeden czarnulek. Płci...
-
forum.miau.pl/adopcje/index.php?p=12368
No musiałam się z wami podzielić.jest przecudny.Kliknijcie na fotkę w celu powiększenia i podziwiajcie.Kto wie może znajdzie się dom niezakocony który zechce go przygarnąć.
-
Na moim osiedlu mniej więcej pół roku temu przybył nowy kot. Piękny czarny, z
bardzo dobrz utrzymana sierścią - ewidentnie ktos go wyrzucił.Rozklejenie
ogłoszeń nic nie dało. Obecnie kociak ma około półtorej roku, nie ma juz
ładnej sierści :( Rozpaczliwie łasi się do ludzi za co systematycznie płaci:
bity, kopany, przeganiany ,szczuty. Nie moge go wziąść do siebie, nawet
tymczasowo. ROZPACZLIWIE szukam dla niego nowego domu i prosze Was o pomoc.
Kot jest piękny , ale długo nie poż...
-
No i znowu mi się to przytrafiło, znalazłam kociaka wczoraj idąc na spacer z rodzinką - daleko nie uszliśmy :-)
Darł się w niebogłosy, chciał wyjść z krzaków do mojej młodszej pociechy (najwidoczniej miaukali w tym samym dialekcie) a dużych się bał. No i zwariował, wybiegł na ulicę, a ja za nim zatrzymując nadjeżdżającą taksówkę. Ostro zaczął! Mały cwaniak zaszył się w gęstych zaroślach ale w końcu go złapaliśmy. Mam nadzieję że nie zabrałam go mamie spod nosa ale z drugiej strony nie chciał...
-
Witam serdecznie wszystkich kociarzy
Dawno nie wchodziłam na forum, ale dziś potrzebuję pomocy.
Mamy do wydania W DOBRE RĘCE ślicznego rudaska, ok. dwumiesięcznego. Kocie zostało zabrane spod Askany (centrum handlowe w Gorzowie). Siedziało tam przy wejściu i czekało na kogoś o miękkim sercu, no i doczekało się mojej córki;). Jest bezpańskie (sprawdziliśmy), dokarmiane przez panów z myjni samochodowej i okolicznych mieszkańców. Kocie zostało odpchlone- jak na razie, weterynarz stwie...
-
Wszystko się zawaliło poszukuję domu do owczarka i kotów. Prędzej je uśpię niż oddam do schroniska,
-
Latem nasza osiedlowa kotka przyprowadziła nie wiadomo skąd 4 kociąt. Prawdopodobnie jednego ktoś przygarnął - zostały trzy.Kotka początkowo mocno nieufna z czasem nabrała zaufania do karmicielek, pozwalała się głaskać a nawet brać na ręce. Nie pozwalała niestety zbliżać się do kociaków, które pozostały "dzikie". Przyszła jesień,potem zima, kotka nie rozstawała się z dziećmi, które w grudniu miały już ok. 8-9 miesięcy. W końcu zostawiła je i przeniosła się poza teren osiedla, ale nadal przyc...
-
witam, być może macie gdzieś taki wątek, jeśli tak przepraszam, ale historia tego kotka mnie strasznie poruszyła, sama nie moge go wziać bo moj syn jest silnie uczulony na siersc kocią,
otóż około 10 letni kocur 2 lata temu stracił opiekuna - umarła starsza pani, ktora sie nim opiekowała chociaż nie była jego panią od początku, i od tamtej pory kot mieszka SAM w 2 pokojowym mieszkaniu a przychodzi do niego od czasu do czasu człowiek go nakarmić i chwilę z nim posiedzieć. Uważam to za okrutn...
-
ok - robimy porzadki na forum, to bedzie watek w ktorym bedziemy umieszczac info o kotach ktore domku potrzebuja, bardzo prosze by kazdy post opatrzony byl imieniem danego kociaka ktoremu domku szukamy i miastem z jakiego pochodz... latwo bedzie przegladac i kazdy kotek bedzie mial swoj forumowy maly kacik... komentarze do watkow dodawac beda osoby ktore kotu domku szukaja i prosze o nie zmienianie tematow:) jesli kot znajdzie juz domek post z jego imieniem bedzie usuniety a jesli nowy wlasci...
-
Kropka mieszkała wcześniej na warszawskiej EC jako pół-dziki kot,
dokarmiana przez jednego z pracowników. Uratowana przed uśpieniem
przebywa teraz w domu tymczasowym, gdzie zapoznaje się z mieszkaniem
z ludźmi. Pokonanie strachu i nieufności zajmuje jej trochę czasu -
oswaja się krok po kroku. Jednak jest bardzo spragniona czułości i
bliskości człowieka – pogłaskana po chwili mruczy głośno i ugniata
łapkami, a gdy się ją głaszcze po brzuszku, przebiera łapkami w
powietrz...
-
Pittbula w dalszym ciągu...Mimo ogłoszeń - zero odzewu...A Pittbulek czeka z
niecierpliwością na swojego Człowieka. Spędził trzy dni w klinice, skąd
wrócił ciężko przerażony i początkowo były problemy z kontaktem
Człowiek-Kot. Pittbul został "zgarnięty" z osiedla z powodu koszmarnej
biegunki. Wczoraj poddany został "zabiegom higienicznym" i pierwszy raz w
życiu widziałam kota, który pozwala się niemalże wykąpać nie przerywając
mruczenia...Obcinanie pazurków odbyło się również przy...
-
pod blokami przy ulicy Chrobrego od kilku dni błąka się śliczna
łaciata kotka. może ktoś o dobrym sercu przygarnie bidulkę. kicia
garnie się do wszystkich ludzi, domaga się pieszczot, więc z
pewnością nie jest to dziki, żyjący w piwnicy kot, przypuszczam, że
została wyrzucona przez poprzednich właścicieli :-(
dwa tygodnie temu przygarnęłam z ulicy bezdomnego, wycieńczonego
kociaka, to już mój kolejny kot - i niestety w tej chwili nie mam
możliwości, przede wszystkim tych finanso...
-
Stary wątek rozrósł sie strasznie - i np. czesc osób które są leniami (jak ja
:)) moze sie nie chcieć przekopywac przez informacje w wiekszej czesci juz
stare i nieaktualne.
Proponuje nowy , świeży watek - do którego mam nadziej każdy zajrzy.
Pozwole sobie skopiować posty , które w ostatnim czasie (w listopadzie)
pojawiły sie w starym watku
-
Bardzo mily kot udomowiony dorosly zostal pominiety przy
przeprowadzce i niestety blaka sie po podworku w centrum miasta w
Szczecinie.Calymi dniami blaka sie po podworku i prosi o
adopcje.Chetnie pomoge.Moj nr.tel.502 640 205.
-
Przeklejam z miau.pl:
Jest sobie jedna przedobra starsza Pani , ktora nie potrafiła
przejść obojętnie koło kociego nieszczęscia.
I tym oto sposobem w jej mieszkaniu znajduje sie teraz 27 kotów
Koty sa zaszczepione, wysterylizowane, od półrocznego do 10latków.
Każde ma imię.
Wiekszośc miziaste-przynajmniej do swojej Pani, kilka ciut dzikawe.
Pani trafiła do szpitala
Po wyjsciu z niego musi trafić do rodziny, gdzyz przez minimum pół
roku będzie unieruchomiona w łóżku.Jeśli opera...
-
Może znajdą się tu wielbiciele tych cudnych puchaczy?
Dotychczasowa opiekunka musi drastycznie ograniczyć hodowlę, o ile nie zrezygnować z niej w ogóle. Ostatnio non stop przebywała w szpitalu u małżonka, u którego wykryto nowotwór.
Mimo walki człowiek ten odszedł w zeszłym tygodniu... Kobieta została sama z dwójką dzieci i gromadą kotów. I nie jest w stanie całości ogarnąć. :(
Ja zajęłam się Kuzco, który - jak pamiętacie - potrzebował natychmiastowej pomocy. Wet nie zauważył zapalenia g...