-
Refleksja na fali wątku Insomnii. Świat jest taki ciekawy i tyle jest na nim do zrobienia, że nie wyobrażam sobie spędzenia całego życia na siedzeniu w garach - najpierw własnych, potem cudzych :)
-
Czy dziś dzień obejmuje teściowe? Brr
-
jak w temacie.
Kompletnie nie wiem jak sie zachować.
Stosunki miedzy nami jak narazie OK- kontakt tylko telefoniczny...
Zatem - czy wypada, czy teściowa tego oczekuje bym złozyla jej zyczenia z
okazji Dnia Matki ???
Moim skromnym zdaniem - to zbyteczne, mąż na pytanie moje o ten problem
odpowiada " zrobisz jak zechcesz.. "
Prosze o swoje opinie - to już niedlugo.
-
Kochane mamy. Ja, mój mąż i 14 mies córeczka mieszkamy w jednym domu z
rodzicami mojego męża. Ratunku! Mam nerwicę przez JEJ ciągłe wizyty, np kiedy
mała siedzi grzecznie w krzesełku a ja szykuję jedzenie to ONA szybko ją
wyjmuje, pobawi się z nią 5 min i zostawia mi rozwrzeszczana córkę... Przez
pierwsze 3 mies życia Amelki wizytowała naszą sypialnię o 7 rano, bo "chciała
popatrzeć jak mała słodko śpi". Teraz jestem w 4 mies ciąży i jestem
przerażona, że to wszystko wróci... A najgors...
-
Niedługo Święta. Pewnie pojedziemy do teściów. A ja nie mogę się
jakoś przemóc i mówic do teściów "mamo" "tato". Moi rodzice i mąż
męczą mnie już tekstami "wiesz jak im przykro, że zwracasz się do
nich bezosobowo?". Jesteśmy prawie 3 miesiace po slubie, a ja jakoś
nie mogę wydusić z siebie tej formy :/ jakbym miała jakąs blokadę :/
-
Zwracam się z pytaniem do niepracujących emam, wychowujących synów. Synowie w końcu dorastają i zakładają rodziny. To na razie odległa przyszłość, ale zobaczycie, że czas minie nie wiadomo kiedy :). Po burzliwych i pełnych przygód poszukiwaniach spotykają tę właściwą (na całe życie lub na dłuższy czas). I okazuje się, że ona nie zamierza pracować. Rodzi się dziecko, lub po prostu - bo tak. Syn deklaruje że jest z tym ok. A wy, drogie emamy (niepracujące)?
Czy przyjęłybyście to ze spokojem, c...
-
Składacie życzenia?
-
Byliśmy wczoraj u teściów na chwilę. Była tam też bratanica mojego
małża-ukochana wnusia teściów. Teść zakupił dla dziewczynek soczki w
kartoniku, kłopot w tym, że dwa rożne nie takie same, chciał dobrze a nie
pomyślał, że niezbyt to wyjdzie bo oczywiście obie dziewczyny upodobały sobie
ten z malinami i zaczęła się kłótnia która go dostanie. Teściowa przytomnie
zarządziła losowanie. No i tutaj zonk, ukochana wnusia losowała jako pierwsza
i pechowo wybrała rękę w której był ten drugi "zł...
-
Tak sobie czytam Wasze wątki i posty o teściowych i dochodzę do wniosku, że
mam szczęście - moja teściowa jest sympatyczną kobietą, która nie wtrąca się w
nasze życie i wychowanie dziecka, co więcej, mogę liczyć na jej pomoc przy
synku. Wiem, że nie zrobi dziecku krzywdy i że nasze prośby są respektowane.
Teściowa ma swoje wady - jak każdy człowiek, ale te wady nie powodują jakiejś
gigantycznej niechęci.
Czy ktoś jeszcze ma fajną teściową, a nie złośliwego potwora który tylko
czyha, że...
-
Jak wasi mężowie zachowują się w stosunku do swoich matek? Może to dziwne
pytanie.. ale chodzi mi tutaj o to jak np. reagują kiedy teściowa chce Wam coś
narzucić, w czymś Was krytykuje? Nie mówie tutaj nawet o "sytuacjach
ekstremalnych" kiedy teściowa wogóle jest wredną babą i do wszystkiego się
wtrąca. Raczej mówie o normalnych ( nawet fajnych) teściowych, które czasem
próbują Wam coś narzucić. Jak wtedy zachowuje się mąż? Ja muszę przyznać że
mój mąż patrzy na wszystko racjonalnie i a...
-
witam wszystkich a w szczególności tych co mają dość teściowych.
Mam 23 lata i wyszlam nie dawno za mąż.moja sielanka skonczyla sie
wcześniej niż myślalam!!!wlasciwie skonczyla sie zanim wzielam
ślub!!!i chyba było głupotą brać wogóle ślub!jak ktoś opowiadał o
swoich teściowych ze są straszne to nie sądziałam ze kiedyś
przytrafi sie to mi:-(
zanim wziełam ślub zanlam swego wybranka 3 lata i myslalam ze jest
naj cudowniejszą osobą pod słońcem!!!do momentu kiedy nie poznalam
jego ...
-
Matka mojego faceta wychodzi z założenia, że najlepsza kobieta, dla jej syna
to taka, której nie ma.
Mój facet jest jedynakiem i ma strasznie zaborczą mamusię.
Nigdy nie podobało jej się to, że jej synuś ma inną kobietę niż własna matka.
Z tego tytułu spotkało mnie wiele nieprzyjemności z jej strony. Rzucała
niemiłe epitety pod moim adresem, nakłaniała do wyprowadzenia się od mojego
faceta i zostawienia go w spokoju.
Dzielnie to znosiłam, aż w końcu to ucichło. Kiedyś zaprosiła nas...
-
Pokrótce. Mamy 2-miesięczne dziecko. Niedawno przeprowadziliśmy się dość daleko od teściów. Już w lipcu kiedy były te straszne upały teściowie wprosili się do nas bo bardzo chcieli zobaczyć nasze mieszkanie. Tłumaczyłam że źle się czuję i nie czuje się na siłach do przyjmowania gości. Niestety nie pomogło-przyjechali. W październiku wprosili się na chrzciny chociaż ja chciałam by byli tylko chrzestni i my. Obawiam się że teraz będą chcieli nas nawiedzić na święta a ja chcę po prostu w spokoju...
-
Muszę to z siebie wyrzucić. Oczywiście wszyscy dookoła uwazają że
chodzik to dobra rzecz a ja zostałam najgorsza bo go nie chce.
Poprosilam o paragon teściową i postanowiłam zwrócić chodzik.
Pokłóciłam sie o to z mężem bo to przeciez jego mama kupiła, ale
trudno. Poprostu nie da im sie przepowiedzieć że chodzik to nie
najlepszy pomysł. Tym bardziej ze ja juz kiedyś sie wypowiadałam na
ten temat i wszyscy znali moją opinię, no ale teściowa..... wiadomo,
mimo ze chciala dobrze uwa...
-
Otóż moja teściowa zaprpopnowała mi że jak wróce do pracy to ona zostanie z
moją córeczką. Tylko jeszcze nie uzgodniliśmy co i jak, czy on bedzie
codziennie przyjeżdzała do nas czy niunie bedziemy zawozić do niej.
Szczerze mówiąc wolałabym żeby to ona do nas przyjeżdzała, bo u nas jest
ładniej wiecej zieleni, piękne alejki no i dziecko ma swoje łóżeczko,
krzesełko do karmienia, zabawki - no wiadomo w domu ma wszystko co mu tylko
potrzeba. No ale z drugiej strony nie wiem czy tak wyp...
-
A więc jestem osobą, która nie przepada za słodyczami. Pączki, ciasta, lody,
czekaladki, wafelki, napoje itd mogłyby dla mnie nie istnieć. Nie jem też
owoców i jogurtów. Warzywa owszem. Nie słodzę tez kawy czy herbaty bo nie
lubię z cukrem. Teściowa moja natomiast twierdzi, że dla własnego dobra
powinnam codziennie zjeśc coś słodkiego bo będe miała za niski cukier we krwi.
Czy to prawda? Mam się zmuszać?
-
Po dwumiesięcznej nieobecności wraca znów do polski moja teściowa.
Na samą myśl mnie mdli. Nie cierpię jej. Dopóki byliśmy z mężem sami
to latało mi czy ona przyjdzie czy nie. Od kiedy na świecie jest
nasz syn to aż mnie trzęsie na samą myśl, że przyjdzie i będzie
mojego synka przytulała i całowała w czółko. Nie wiem jak sobie z
tym poradzić? Wiem, że ma prawo do bycia z nim tak jak moja mama ale
nie potrafię sobie tego wytłumaczyć i wprowadzić w życie. Ona by
kota na śmierć zag...