-
Wiem , wiem powtarzam się jak zdarta płyta , bo temat stary ,aż mu
myszy dziury wyżarły.Ale kurcze no wyżalić się muszę i już.No więc.
Miesiąc temu dowiedziałam się,ze zmienia się charakter mojej pracy
od 14 lipca.W związku z tym zmuszona byłam znaleźć kogoś do opieki
na d 2 latką na okres 1/2 h dziennie z wyjatkiem 14 i 15
lipca ,gdzie byłoby to 2h.Poprosiłam teściową i sie zgodziła, co
mnie bardzo zdziwiło.Nawet dość chętnie.A zaznaczam,że opieka ta
trwałaby miesiąc i to nie c...
-
Mam jak co roku ogromny problem. Co kupic teściom. Oni obsypują nasz dzieci
prezentami, mąż dostaje obowiązkowo od nich białą koszulę i skarpetki, ja
sweter. Pomijam ,że nie lubie tych prezentów.
Moja rodzina zawsze składała sobie zamówienia, takie realne, i takie, które
nie kosztują majątek.
Zwykle tesciowi kupowaliśmy ksążki, ale wzrok ma już nie do czytania. Filmu
też nie obejrzy. Teściowa zawsze mówi,że nic nie potrzebuje, ale wiem,że
prezentu, nawet drobnego oczekuje.
Może m...
-
Mam problem z teściową co za tym idzie z mężem. Niby jest wspanialym facetem i
bardzo go kocham i przy mnie jest bardzo męski, ale w obliczu wlasnej matki
mięknie i jest w stanie wszystko dla niej zrobic. A to dlatego, ze cale zycie
ta kobieta robila z siebie wielką pokrzywdzona jak dzieci nie chcialy sie do
niej przytulic (sczegolnie syn - moj maz) i teraz jest po rozwodzie dobre
kilka lat i jest jeszcze gorzej bo jest o mnie chyba zazdrosna i co chwila
dzwoni do mojego meza i prosi go...
-
Witam,
kiedyś pisałam na tym forum o swpjej sytuacji mieszkaniowej - juz 2 razy
zresztą:)))
W skrócie mieszkamy z niepełnosprawną teściową w jej mieszkaniu. Jesteśmy
gotowi wziąć kredyt i kupić mieszkanie. Kiedy powiedzieliśmy o tym rodzinie
męża, zaczęła się wojna. Bo jak to zamierzamy zostawić matkę sama? Matka musi
z kimś mieszkać itd. I jesteśmy w krpoce- z jednej strony chęć posiadania
swojego mieszaknia, izolacji i rodzinnego życia naszego, z drugiej- to matka
mojego męża, która...
-
Wedug mojej teściowej Zuzia jest niedobra a ja wszystko robię źle.
Genaralnie nie przychodzi do nas na poddasze, a wszystko niby wie.
Mówi mi źe dziecko nosze na rękach, że jak śpi to trzeba chodzicna
palcach, że cały czas się z nią bawię i ona będzie miła potem
problem. Mam słabe mleko, bo sie nie najada i często chce jeść,
trudno karmię cześćiej, niedługo będzie na modyfikowanym i dodatkowe
jedzonko, źle usypiam Zuzię, bo leżę obok niej, to jak mam ją
usypiać, może tak jak ona...
-
9 lat znam męża. Małżeństwem jesteśmy od 3 lat. Pół roku temu urodził nam się
synek. Teściowa potrafi tylko mówić co robię źle żadnych dobrych rad. Synek
jest alergikiem i co chwile jest chory na oskrzela. Leczymy go
chomeopatycznie i narazie jest dobrze.Ale nie o tym mowa. Mieszkamy z moimi
rodzicami. Moja tesciowa mówi że może go za lekko ubieram, bo jest chory, a
to że do kościoła nie chodzimy z mężem co tydzień (ona chodzi co tydzień)że
się nie kochamy z mężem że jest mało mił...
-
no przyszła kryska na matyska...w lipcu wracam do roboty. Wtedy to zwali się do nas moja mama do opieki nad córką, a od września moja teściowa. Będa z nami mieszkały... Żyjemy razem z mężem już 8 lat, nigdy nikt z nami nie mieszkał. PRZERAŻA NAS TO!!!nie wyobrażamy sobie mieszkać z nimi, chociaż jesteśmy im bardzo wdzięczne, że przypilnują naszego malonga. Ola boga co to będzie, co to będzie. ps. dodam tylko, że obie kobiety są dosyć trudne...Czy ktoraś z Was miała podobnie? Jak było?
-
Ciekawa jestem ja to się ukłąda u was, czy tesciowe są porównywalne do tych z dowcipów ( o teściowych) czy może wprost przeciwnie- macie z nimi bardzo dobre relacje.
Ja mojej teściowej nie mogę niczego zarzucić, przyjęła mnie jak córkę, lubi mnie i szanuje, ja ją w sumie też, ale... jest jedno ale;) Moja tesciowa jest nadopiekuńcza, jakby mogła to najchętniej zagłąskałaby nas oboje na śmierć. Ciągle nam wciska jakieś jedzenie ( mimo naszych oprów) , którego nie jesteśmy w stanie i tak zjeśc...
-
Zawsze narzekacie na teścipowe i mysle że pewnie macie rację, ale ja mam
wspaniałą teściową. Jak trzeba pomoże, a nawet wczoraj kupiła mojej córeczce
krzesełko do karmienia. I tak naprawdę nie mam na co narzekać...:) Oby wiecej
takich teściowych.
www.aleksandraikonrad.blog.onet.pl
-
jak to jest z Wazszymi teściowymi?? moja przyszła własnie sie obraziła, ze
nie poszlam do kościoła:), nieważne, że mam 20 zeszytów do sprawdzenia i ze
jej synek juz z pół roku nie był, no bo to ja jestem bezbożnik:), ach,
napiszcie cos o swoich tesciowych. moja jest po 7 klasach podstawowki i
baaardzo to widac:))we wszystkim. pozdrowienia dla przyszłych synowych:)
-
Moja koleżanka ma taki dylemat. Niedawno zmarł nagle jej teść. Teściowa została wdową, mieszka z drugim dorosłym synem ale cały czas wymaga pomocy od męża mojej koleżanki. Właściwie on bywa codziennie u mamy bo ona ma nagle mnóstwo rozmaitych problemów.
Problem mojej koleżanki jest taki że ona pracuje i ma dwójke małych dzieci i już nie wyrabia psychicznie i fizycznie. Co wieczór i weeeckendy zostaje sama bo mąż aż sie skręca żeby leciec do matki. Mówi że głupio jej robić awantury mężowi, kt...
-
Sprawa przedstawia sie nastepująco:
Teściowa jest na rencie i nie pracuje. Moja decyzja o powrocie do pracy
podjęta została po współnych konsultacjach-teściowa zgodziła zająć się małym
(miał wtedy niecały roczek). Pomimo naszych próśb, że będziamy jej płacić jak
opiekunce nie zgodziła się. Wróciłam do pracy-zmieniłam dział-nowe
obowiązki,inni ludzie,ale praca super. Wszyscy wiedzieliśmy, że bedzie się
tak zdarzało, że czasem będę musiała zostać po godzinach (to też omawialismy
pr...
-
Kobiety mam dylemat co do zachowania mojego i teściowej.
Otóż od kilku miesięcy nie rozmaiwamy ze sobą czyli ja mąż kntra teściowa,
poszło o poglądy itd.
Mamy syna 5 letniego, którego nigdy wcześniej nigdzie nie wzięła, chodzi np o
spacer, czy też do swojego domu. Nigdy sama nie zaproponowała jakiejkolwiek
pomocy. Oczywiście bardzo go kocha( czego dała dowód w syna urodziny- bo nawet
z teściem nie zadzwonili),ale my dziecku nic nie mówimy żeby nie było mu żal.
Aż tu nagle dowiaduję się...
-
No własnie. Jest z cyklu "co ludzie powiedzą". nie pozwoli sobie zdjęcia w szlafroku zrobic, nie wyniesie smieci w niedzielę, zmienia firanki raz na dwa miesiące, zeby nikt nie pomyslał, że ciągle te same wiszą. Takie tam.
Ale...jak mi ktos próbuje ją obrażać, albo źle o niej mówic, to uruchamia się u mnie dziwny mechanizm...choć wiem, jaka jest, nie cierpię jak obcy wypowiadają się o niej niemiło, nic o niej nie wiedząc ani o tym, jakie życie prowadzi. To dziwne uczucie, bo zdałam sobie s...