-
cześć, postanowiłam zasięgnąć porady szerszego grona doświadczonych w boju ;-)
Zanim napiszę, w czym problem, wyjaśnię trochę sytuację: jesteśmy z mężem rok
po ślubie, mamy własne mieszkanko i żyje się nam całkiem dobrze - samym. Ale.
Ale chcemy mieć dziecko, a po opłaceniu wszystkich rachunków nie zostaje nam
więcej jak 100 zł oszczędności co miesiąc (niewiele zarabiamy). I tutaj
wyszło "tak jakoś", że moglibyśmy przeprowadzić się na wieś do teściów, a
mieszkanie wynająć i móc w t...
-
Witam wszystkich,
Czytam te wszystkie posty o okropnych teściowych i czuję się wyróżnioną
szczęściarą. Mam super teściową, mogę z nią porozmawiać na każdy temat,
czego na przykład nie robiłam nigdy z moją własną mamą. I dlatego
postanowiłam napisać o tym - żeby jakoś odwdzięczyć się jej za serce, które
mi (nam) okazuje. Mój mąż wyjechał właśnie do Wrocławia na 3-dniową
konferencję, zostałam sama z trójką dzieci, w tym niespełna dwumiesięczną
córeczką i najstarszą córką z wysoką...
-
Witajcie! Na początek trochę o mnie - niebawem kończę 25 lat, a w czerwcu
dołączę do grona młodych mężatek:)) Z moim lubym mieszkamy razem od pół roku.
Pracuję w wolnym zawodzie i dlatego mam duzo czasu na buszowania po sieci.
Dziś znalazłam Was i baaardzo się cieszę, bo brakowało mi takiego właśnie
forum:))
A teraz do rzeczy. O teściowych było tu, jak się zorientowałąm duużo.
Najczęściej problem jest z wrednymi teściowymi. A u mnie -- odwrotnie.
Teściowa jest typem kwoki, kt...
-
Mieszkam utesciowej ,nie wiem jk to bedzie niedlugo urodzi sie dzidzi ,aja nie mam zamiaru prac jego uraek z rzeczami doroslych przeciesz to niehigienicne,gorzej jk to wbic do glowy tesciowej i resty domownikow, poniewaz siostra meza ma juz roczną coreczke to pora jej rzeczy z innymi pieluhy tez raz nawet dostalam kilka ubranek chcialam je wyprac{wtedy jesce nie wiedzialam ze trzeba osobno prac inie wolno w zwyklych proszkach,a tesiowa po prostu wrzucila je do prarki z innymi} ,ja slyszalam ...
-
co zrobić, kiedy teściowa stara się odsunąć ojca od dziecka i poróżnić z
żoną??
-
Właściwiie to jestem bardzo zła, a to dłatego że kiedy zostawią moje dziecko
u niej choć na 30 minut to gdy wracam to dziecko jest zawsze umorusane, aż
wstyt z nim gdzieś iść.Ja wiem że to tylko dziecko i się brudzi ale jak synek
zostaje z moją mamą to ona jakoś potrafi przebrać go w rzeczy które ma
naszykowane "na brudno" do zabawy czy go wytrze lub zmieni pieluchę gdy ma
mokro.Teściowa może myśli że się upierzę ?
Owszem upierzę ale nie zawsze dopierzę trudno takie są uroki dzieci...
-
Dostałam kupe ubranek dla jeszcze nienarodzoneo dziecka. Od rodziny,
znajomych, sama coś kupiłam. Fajnie, mimo że już nie mam gdzie tego schować
(jeden pokoik). Teściowa najpierw 100 razy pytała co nam jeszcze trzeba, 100
razy jej odpowiadałam a ona 100 razy biadoliła jaka to jest spłukana. Zawsze
też wszystkim a jej głównie mówiłam a nawet pokazywałam ile mam ciuszków i ze
wiecej nie potrzebuję, nie chcę, dziękuję. No to sobie pogadałam bo właśnie
szwagierka mnie uświadomiła że teściow...
-
Twierdzi, że na diecie eliminacyjnej robię się coraz słabsza i bledsza;-) I że grozi mi osteoporoza! Sugeruje przejście na butelkę.
No ale:
-biorę wapń (calcium gluconicum) - chyba wystarczy by mnie uchronić?
-przecież łatwiej będzie wygrać z alergią, kiedy będę karmiła synka piersią, czyż nie? Z drugiej strony z pokarmowej się ponoć wyrasta, więc jak to właściwie jest? Przy butelce większa szansa, że dziecko nie wyrośnie? Że wyrośnie później?
Ja w każdym razie bardzo chcę karmić!! Naw...
-
Chciałem dobrze.
patrzę, a stoi obok zlewu garnek z jakąś szaroburą breją.
zamieszałem łyzką i i jakieś farfocle powypływały.
Myslałem, że garnek jest zalany wodą, żeby łatwiej było zmyć.
Zawartość była zimna, nikogo nie było w chacie, więc poszedłem z tym
do kibla i w kanalizację poszedł gar zupy...
o cholewa, myslę sobie...
-
kilka dni temu mój mąż opowiadał kawał następującej treści:
"Wraca mąż z pracy i zastaje teściową przy zlewie z zapałem szorującą
szczoteczką teflonową patelnię. Poruszony tym widokiem mówi:
- mama nie szoruje po teflonie!
a teściowa odburkuje
- sam jesteś "poteflon""!
I tu normalnie następuje śmiech jak to w kawałach bywa. Śmiejemy się wszyscy
przez kilka minut. Po czym moja mama pyta mnie na ucho "ty a kto to
jest "poteflon" :DDDD Padłam :DDD
-
Witam!
sytuacja wygląda następująco : mam 6 tygodniową córeczkę, faceta i niestety
zbyt blisko przyszłych teściów a szczególnie teściową. Teściowa oszalała na
punkcie Małej,kupije Jej ubranka, zabawki a przede wszystkim uważa, że ja i
jej syn nie umiemy zająć się dzieckiem, cokolwiek robimy przy dziecku w jej
obecnosci jest źle. Doszło nawet do tego, że jak tylko nakarmie Małą to ona
dosłownie zabiera mi Ją, żeby u babci na rękach beknęła ( mieszka niestety
pod nami). Dziś już pr...
-
Wklejam z FK, może macie jakies konkretne rady jak reagować na takie
zachowanie - agresję.
Mam problem z przyszłą teściową, która - nie
znając mnie, kompletnie mnie nie akceptuje. Niestety z pewnych
powodów musze zmienić nicka.
Moja historia w skrócie wygląda tak.
Jesteśmy razem od pół roku, od miesiąca mieszkamy razem, matka
mojego partnera kompletnie mnie nie akceptuje, ze względu na to, że
mam dziecko z poprzedniego związku. Widziała mnie raz w życiu i
bardzo się jej spodoba...
-
Zaczynam się bać - a mianowicie, dzisiejszej nocy miałem sen erotyczny z moja
teściową w roli głownej. Zastanawiam się co to może znaczyc - że mój rozumek
splatał mi takiego figla. Co najciekawsze takiego snu to ja nie pamiętam od
bardzo dawna. Troszke mnie to przeraża - czyźby jakieś poświadome pragnienie?.
-
kobiety, przecież to Mama waszego męża. Wy jesteście obcymi osobami,
wchodzicie do Jej rodziny i szacunek de facto jej się należy. Jeśli próbuje
cos poradzić/ma przeciez większe doświadczenie/ zaraz ja atakujecie,
burczycie, kłócicicie się. Jak tak można? Przecież Ona naprawde chce dla syna
i synowej jak najlepiej. Nie jest ideałem-ale kto jest?
Zastanówcie się. O ile lepiej, przyjemniej i miłośniej będzie sie wam żyło,
gdy uswiadomicie sobie, że daleko wam do tej kobiety. Kobiety ...
-
było tu juz parę wątków o teściowych ale chciałabym sie was poradzic jak
zachować się w konkretnej sytuacji. Przed ślubem moje stosunki z teściami
były poprawne, niedzielne obiadki u nich, czasmi kawka u nas, ale żadnych
głębszych relacji. Miałam wrażenie, ze mnie w miarę lubią, ja ich zresztą
też, choć jesteśmy troche z innej bajki.
1,5 mies temu urodziłam synka (twierdzą, ze bardzo czekali na wnuka) i wtedy
usłyszałam od teściowej, żebym raczej nie liczyła na jej pomoc bo jej ni...
-
dzwoni w takim nastroju od jakiś 4 lat ale dziś udało mi się wtrącić coś od
siebie.
Zaczęło się od pretensji że nie odbieramy telefonu a ona dzwoniła dziś już
parę razy. Tłumaczę grzecznie że nie było żadnego telefonu i sugeruję że może
nie pod ten numer mama dzwoniła. (żałuję że nie mamy identyfikacji numeru :)
Oburzenie!
Następnie że jestem złą żoną i złą matką i że przeze mnie jej syn szuka pracy
za granicą (dodam że jedziemy całą rodziną).
Że przeze mnie nie jest menadżerem ...
-
Witam wszystkich.Jestem mamą wspaniałego rocznego malucha.Jak większość
dzieci jest on bardzo aktywny i absorbujący.Po urodzeniu mieszkaliśmy u mojej
mamy,gdyż było mi ciężko.Teściowa miała wtedy pretensje, że rzadko widuje
małego.Gdy przeprowadziliśmy się do siebie prosiłam żeby przychodziła na 3,4
godziny dziennie,żebym mogła chociaż ugotować obiad dla siebie i
męża.Przychodziła jakiś czas , a później dowiadywałam się od jej rodziny ,że
nie radzę sobie z dzieckiem,że ją wykorzys...
-
Jak żyjecie z teściową?
moja utrudnia ma życie od przygotowań do ślubu,ale prawdziwy popis dała jak
byłam w ciąży:
-"tylko FANTASTYCZNE dziewczyny nie mają problemów z donoszeniem ciąży, a
takie jak ty..."-zaraz po moim wyjsciu ze szpitala,bo okazało sie ze ciąza
jest zagrożona
-"ten lekarz to ci tylko wmawia ze cos jest nie tak,zebys sie martwiła"-jak
wyzej
-nie farbuj włosów w ciąży bo dziecko ryże będzie...
-nic nie kupuj przed narodzinami,urodzisz to pojde do sklepu i ci poku...
-
Mam juz tego dosc. Moj "przyszły - niedoszły" jedynak, za kazdym razem jak
wraca od tej piiiip matki to sie kłócimy i rozmowa konczy sie tym ze
powinnismy sie rozstac, bo mamusia powiedziala ze jestem taka i owaka, i ze on
przejrzal na oczy... Nastepnego dnia wszystko sie normuje i mowi jak to on
mnie kocha itp...
Wlasnie nastal kolejny moment skrajnosci - tej zlej kiedy znowu mamusia mu
nagadala... Dostaje kur**cy (sorki) ale to juz mnie przerasta. Ja go kocham,
planujemy malzenstwo, ...