-
chyba zatytułowałam dość nieprecyzyjnie temat mojego postu, ale nie wiem co
robić. Dziewczynka ma 1,5 roczku na imię Julia a teściowa nigdy nie
powiedziała do niej inaczej jak Jula, co zrobić, zwrócić jej uwagę? Kobieta
nie ma nawet 50 lat, więc nie jest jakąś wiekową babcią,która jak sobie coś
umyśli to juz koniec ( jedna starsza pani uparcie wali do dziewuszki Jolka :)
Dlaczego Ona nie uwzględnia innego zdrobnienia ani nawet pełniej formy imienia
? Nikt więcej nigdy do dziecka Jula si...
-
Nie wyobrażam sobie mówienia do obcej kobiety per "mamo". Mamę mam jedną,
wspaniałą, wystarczy mi. Czy to nieszczęsne "mamo" do teściowej jest
konieczne? A jeśli nie, to co w zamian - po imieniu? Per "pani"? W trzeciej
osobie (bo i o takim przypadku słyszałam)? Jak to rozwiązałyście bądź
rozwiązać chcecie?
-
Hej, ludzie. Podzielcie się sposobami na wredną teściową, sama
olewka to stanowczo za mało.
-
Zasadniczo jest mi obojętne czy ludzie wierzą w bogów, siły sprawcze, Myszkę
Miki bądź Elvisa Presleja. Sama nie prowokowana w dyskusje na tematy
światopoglądowo-religijne raczej się nie wdaję, ten etap przeszłam gdzieś w
liceum, teraz wolę święty spokój.
Problem natomiast mam aktualny i dość delikatnej natury. O teściową chodzi...
Kobieta należy do jednego kościołów chrześcijańskich, radykalnego i z misją.
Świetnie wie, że jestem ateistką - deklarowałam i deklaruję to głośno i
wy...
-
Panowie i Panie też (żeby już nie było, że wolność słowa wam ograniczam :P)
co wkurza Was w TEŚCIOWEJ????? Moja na przykład (tak, żeby nie zaczynać od
koszmarów) zmusza mnie w trakcie obiadów niedzielnych (obrzydliwy pomysł, tak
ciągać człowieka na obiad w niedzielę, żeby go pognębić...)do wypowiadanie
się na temat "kto ma rację, i dlaczego ja, a spróbuj powiedzieć, że jest
inaczej, to zobaczysz". Albo wymuszanie nagłych wizyt, bo właśnie brakuje jej
piasku dla kota, a w szafie je...
-
Czy wszystkie z was mówią do swoich teściowych "mamo"?
A czy te z was, które żyją w tzw. konkubinacie a np. mają dzieci też tak się
zwracają?
Bo ja z moim nie mamy ślubu, ale mamy dwójkę dzieci. Tworzymy rodzinę i
jesteśmy w rodzinie. Mam bdb stosunki z doszłymi-niedoszłymi teściami, ale
zwracam się do nich per "pan", "pani". I tak sobie myślę, że gdybyśmy pewnego
dnia wzięli ślub z lubym i oni poprosili mnie bym teraz zwracała się do nich
per "mamo", tato" to bym im powiedziała - a ...
-
mam swój dom-nie jestem w Polsce,mamy mała córcię,dzwoniła teściowa,pytała
jak przygotowania do Świąt,a ja,że jedziemy tylko na małe zakupy w
sobotę,upominki,nie daję się zwariować..i usłyszałam...no co ty?nie
sprzątasz,nie pichcisz,nie pieczesz..a ja że nie..i cisza...
czy muszę?nie chcę..każdy ma prawo przeżywać Święta jak chce...
ja kupuję,robię dania które my lubimy i dzielimy się opłatkiem:))
nie sprzątam jakoś szczegónie-standard:)))
jak jest u Was??
-
Dziewczyny poradźcie!!!!!!!!!!!
Otóż mam od wczoraj problem….a do 2.08 muszę jakoś wybrnąć i nie wiem jak…ale
po kolei.
Moja teściowa (nie do końca taka, którą od razu w kosmos, ale…..) postanowiła
zrobić nam niespodziankę i zaprosiła do nas gości. Tzn. oboje z mężem
pochodzimy z turystycznego miasteczka Augustowa, ale mieszkamy od 3 lat w
stolicy (wiadomo dlaczego- większe możliwości). Więc moja teściowa ma teraz u
siebie w Augustowie gości – 6-osobową rod...
-
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=21155&w=21555917
Co o tym sądzicie?
-
Jakiś rok temu mama mojego męża przyjechała do nas z wizytą z nową torebką. Ja tę torebkę odruchowo powąchałam, z ciekawości czy jest skórzana. Niestety ona to zauważyła i wtedy na mnie warknęła, że tak się nie robi. Ostatnio w licznym towarzystwie przypomniała sobie o tej sytuacji i publicznie zrobiła aferę, że wąchałam jej torebkę. Czy uważacie, że miała rację, że się tak oburzyła? Ja nie uważam, żeby ta sytuacja była na tyle istotna, by była warta publicznego roztrząsania , robienia z teg...
-
Ja juz po prostu nie wyrabiam, ja nie wiem czy ja mówieę po chińsku, że ona
mnie nie rozumie czy co? Prosiłam tyle razy żeby mi dała święty spokój z
radami na temat wychowania małej ale nie, ona musi miec ostatnie zdanie.
Jezu jak ja jej nie nawidze!!!!!
I ona to tłumaczy, ze to z babcinej troski. Ciekawe bardzo? Jak by tak było
to by sie martwiła, a nie mówiła mi na kazdym kroku co mam robic.A wczoraj
poszlo o to ze przegładzam dziecko, bo jestesmy na etapie przestawiania na
but...
-
Zaznaczam, że generalnie jest OK i wcale na nią nie narzekam. Ale jej teksty
są dobijające.
- na oznajmienie, że staramy się o dziecko (trzy lata po ślubie): "Czy
wiecie, że potem nie będziecie się mogli rozwieść, bo będą obowiązki wobec
dziecka"
- na informację o upragnionych dwóch kreseczkach "Nie cieszyłabym się za
bardzo, bo potem może być przykro" (rozumiem, straciła dwie ciąże, ale czy ja
też muszę???)
- kiedy wypytywana o objawy mówię, że czuję się OK: "Eee tam, test. O ...
-
Witam wszystkich i prosze o radę w mojej sprawie bo juz sama nie wiem.Ale po
kolei.
Jestesmy z mężem rok po slubie, mieszkamy z rodzicami męża. My na górze, oni
na dole. Jest ciężko, juz wiele razy słyszałam od teściów głupie-przykre
teksty, szczególnie od teściowej. Teściowie to ludzie toksyczni. Starałam sie
nie reagować żeby nie robić kłótni. Męża też prosiłam żeby sie nie odzywał bo
nie warto. Wczoraj miarka sie przebrała. Zaczeli sie wtrącac do tego ze zle
przechowuje jedzen...
-
Dostałam od teściowej- powtarzam od teściowej Truth C.K .Ona teraz codziennie
pyta:co nie podobają ci się te perfumy ,że nimi nie pachniesz? a ja
rzeczywiście nie mogę ich strawić, ale nigdy w życiu do tego się nie
przyznam(mieszkamy razem).co robić?właściwie mogłabym od czasu do czasu nimi
się popryskać (dla teściowej zrobię wszystko),ale czy ktoś zna ten zapach?czy
ludzi przebywających w moim towarzystwie nie będzie mdliło? niech ktoś mi to
powie zanim wyruszę to pracy lub koleżanek.
-
Chciałabym opisać wam swoją sytuację i zapytać, co o niej myślicie.
W czerwcu przyszłego roku wychodzę za mąż, od 2 miesięcy czynimy jakieś
przygotowania więc wiadomo już, jak podzielą się finanse.
Dzielimy się kosztami prawie po staropolsku - prawie, bo moi rodzice płacą za
to, za co płaci rodzina panny młodej, a mój narzeczony (czyli de facto my,
bo mamy wspólną kasę) płaci za to, za co tradycyjnie płaci rodzina pana
młodego. Ja jeszcze studiuję, narzeczony skończył studia i od n...
-
-
Cześć, nie często narzekam na teściową, ale wczoraj miarka się przebrała:
Byliśmy u nich i była jeszcze ciocia i siostra męża.
Ciocia (o SZymonku): ale on wesoły, cały cas się śmieje
siostra męża: nic dziwnego w końcu to H (tu nazwisko rodziny męża).
teściowa:mam nadzieję, że H.
Pomijając, ze wszystko co w moim synu najlepsze to dlatego, że jest z ich
rodziny, bo wesoły, uśmiechnięty, ładne oczka, jakby moja rodzina to były
same smutasy i nudziarze, a do tego potwornie brzydkie.
...
-
Tak, - jestem wredną teściową, która się czepia straszliwie i biednej synowej
żyć nie dawała.
A teraz Wam przedstawię, jak to wygląda z mojego punktu widzenia.
Mojego syna urodziłam w wieku 16 lat. Ojciec synka był w wojsku, jak tylko
wyszedł, zaczęły się przygotowania do ślubu i problemy. Okazało się, że pije
za dużo, krzyczy za głośno i zbyt łatwo mu przychodzi zaciskanie pięści do
bicia. Jak mój ojciec z matką to zobaczyli, to stwierdzili, że wolą już mieć
córkę pannę z dzieckie...