no właśnie, czy jest nie jest to odrobinę przykre, kiedy pani np. Hania jest
proszona o dwie kawki (a kobieta jest po studiach, zna języki i ma większe
ambicje)lub co gorsza jej szef robi do niej podchody, a biedaczka aby nie
stracić pracy, nie mówi mu wprost, że nie lubi łysiejących panów z brzuszkiem ?