-
"wielkiego i prestizowego turnieju". Moze kiedys byl wielki ale dzis pozostal mu juz tylko prestiz, tak jak calej Francji.
Tenisistki, ktore wlasciwie nigdzie nic nie osiagaja sa w finale jednego z turniejow Wielkiego Szlema. Czyli co, czyli znalazly sie tam przypadkowo, czyli turniej przypadkow, czyli turniej szczesliwych co nie ma absolutnie nic wspolnego z ich rzeczywista wartoscia na korcie ale oczywiscie gratulacje dla obu tenisistek.
W tym turnieju byly nie tyle najlepsze co najszcze...
-
i to jest polska właśnie...
-
w ostatnich latach turnieje na ziemi wygrywają same techniczne zawodniczki, prowadzące agresywną i ofensywną grę:
Rezai, Martinez Sanchez, Schiavone, Goerges, Kvitova. w przypadku tenisa kobiecego sprawdza się stara prawda, że tenisiści planujące ofensywne akcje, udowadniają swoją klasę na najbardziej wymagającej nawierzchni do przeprowadzenia ataku, a więc ziemi. to na tej nawierzchni liczą się wyniki a nie na przykład jakiejś tam śmiesznej trawie.
-
Pojedzie numer 2l, chlopak z konca 100-ki, wyglada ze Hiszpanowi puszczaja nerwy, a Czech gra sobie w najlepsze, as za asem, do tego troche stylu z tenisa stolowego, technika odmienna i nietypowa. Nadal w duzych opalach.
-
W bezpośrednim pojedynku z zagrażającą jej pozycji nr 1 Wierą Dunka udowodniła, że nie bez powodu jest najlepsza w rankingu WTA. Zepchnięta agresywnym pressingiem Rosjanka gubiła się i nie była w stanie przeciwstawić się silniejszej fizycznie Wozniacki, której mocne uderzenia nie pozwoliły Zwonariowej rozwinąć skrzydeł.
Gratulacje dla całego obozu sportowej rodziny.