Całe zycie jestem bałaganiarzem. Do tej pory nie przejmowałam się tym
zbytnio, bo mam czysto, a rozwalone papiery zawsze mi towarzyszyły i pewnie
tak już będzie.
Tylko tak sie złozyło,ze dzieci mi podrosły, i tez juz pokazują
swoje "zdolności". Mąz też nie jest pedantem. No i zaczyna się koszmar.
Małe mieszkanie, mnóstwo ksiązek i papierów. Taką oboje mamy pracę,że duzo
robimy w domu.
Dzieci są szkolne, więc też trochę tego mają.
Narazie w rachubę niestety zmiana mieszkania nie wc...