Tor kajakowy to skandal, ciągnący się gołasiowy wrzód, którego pan Jacuś nie
chce przeciąć. Niszowy? Raczej nieistniejący "sport", nie wiadomo komu
służący. Cóż "pan Majcher" okłamał Krakowian i nie ma zamiaru dać kasy na
stadiony: - europejskiej,znanej i szanowanej wszędzie Wisły;
- próbującej się wydobyć - mimo prostaka jawiącego sie "prezesem", "kibiców"-
debili,haniebnej historii (kolaboracja z zaborcą)- z mętnej przeszłości
Cyrankiewiczowsko-Łopatowo-Mazanowej prowincjonalnej...