Ja nie. Piwo to piwo, a nie wóda - nie może mieć 7 voltów i już. Piwo ma łagodzić, wyciszać chmielem, łagodny uśmiech na ryju wywoływać.
Te alkoholizowane piwa kojarzą mi się z tuningiem. A nie lubię tuningu - ani w samochodach, ani u kobiet, nigdzie. Tuning to oszustwo, udawanie, efekt który nie wynika z istoty tylko jest sztucznie wywoływany - kosztem trwałości.
Chociaż jest jeden wyjątek: Dębowe Mocne. No, ale tu jest zajebisty ektrakt więc ta moc ma uzasadnienie. I mocno zimne trza ...