uciszony

(1 wynik)
  • Wczoraj ok 20 zaczęła sie u moich sąsiadów z góry imprezka, która trwała do późnych godzin nocnych. Głupawe śmiechy, podgłaśnianie muzyki, bo leci akurat fajna piosenka itd. Waliłam w kaloryfer, ale nie skumali. NM wyjechał, wiec nie mogłam zostawić śpiącego dziecka i iść imprezowiczów uspokajać. Zadzwoniłam pod 112 i poprosiłam by ktoś przyjechał. Była już 2 w nocy, a Oskar wczoraj usypiał prawie 2 godziny i wszystko go swędziało, wiec bałam sie, ze się obudzi i będę musiała znowu m...
Pełna wersja