-
Odpuściłam i ... tak normalnie, bez leków, nerwów i jest!
A szanse były niewielkie.
Dziewczyny wszystko jest mozliwe.
-
Cesc Dziewczyny. Chcialabym Was zapytac, jakie sa szanse na ciaze z
zamrozonych embrionow. Czy ktorejs z Was sie udalo? Ponoc szanse sa male.
-
Dziewczyny chciałam wam napisać że zobaczyłam wreszcie upragnione dwie
kreski udało mi się w pierwszym cyklu po laparoskopi, czego i wam życzę.
W sobotę idę do dr i dopiero wtedy dowiem się czy jest wszystko ok.
Proszę trzymajcie za mnie kciuki bo bardzo się boje czy z fasolka jest
wszystko ok.
-
Witam.
Jeszcze w to nie mogę uwierzyć,ale wczpraj zrobiłam test i wyszły dwie piękne
grube krechy,ale sie cieszę.Mam nadzieję że wszystko będzie w porządku.Do
gina wybieram się za tydzień.Dzisiaj poleciałam na betę w środę ma być
wynik.Tak pozatym @ niema już prawie tydzień no i tempka cały czas wysoka.
Pozdrawiam
-
Witam!Mam prawie 30 lat.Od 8 lat leczymy się w trójmiescie w
Gdańsku.Miałam robione już chyba wszytstkie badania,jestem już nie
wiem po których inseminacjach stymulowanych menopurem, itp.Jednak
nic z tego nie wyszło.U mnie na USG wszystko jak z obrazka a męża
plemniki nie najlepsze więc też brał zastrzyki i tabletki ale nadal
nic.Teraz zrobiliśmy półroczną przerwę bo można zwariowac od
jezdzenia i słuchania a także od patrzenia na kobiety oczekujące
dziecka.Lekarz zaproponował n...
-
Nie moge w to wierzyć 12 miesięcy i w koncu
Jutro pod choinke moj ukochsny dostanie buciki,po tygodniu spóźnionej @
zrobiłam dzisiaj test i piękne dwie krechy
Objawy na początku jak na @ czasami`ból brzuszka i piersi a tak to nic
WESOŁYCH ŚWIĄT
-
Dziewczyny, przedwczoraj dwie kreseczki, wczoraj beta 292! Jestem taka
szczęśliwa!!! Cykl na clo + pregnyl. Hurrraaaa!!! :)
Przesyłam fluidki ********. Pozarażajcie się wszystkie :)
Buziaki i dzięki że jesteście!
-
-
Parę dni temu pisałam , że udało mi się zajść w ciążę po 3 cyklu brania clo.
Beta wykazała że jest to 2-3 tydzień ciąży. Niestety Lekarka nie dała szans,
kazała powtórzyć betę i okazało się że ciąży już nie ma.
Zaczynam znowu od początku. Pozdrawiam wszystkie starające się dziewczyny.
-
Witajcie,
znowu łzy....
Nie mam siły walczyć, mąż wierzy się wkońcu uda, ale ja dziś już w
nic nie wierzę.
Mam jeszcze jednego mrozaczka....Może kiedyś.....
Serce boli, chce mi się krzyczeć dlaczego my, dlaczego tam gdzie
dziecko miało by miłość, było by bezpieczne, kochane, zadbane-nie ma
GO. A tam gdzie jest niekochane, bite, wyrzucane na śmietnik -jest.
Pytam dlaczego, czy My tak wiele chcemy?????
Nie umiem sobie z tym poradzić, nie znalazłam od 2 lat na to pytanie
odpowiedzi...
-
U mnie trzy pelne programy i trzy niepowodzenia. Lekarze mowia, ze
powinno sie udac. Czy komus z Was udalo sie w tym wieku?
-
ostani raz na forum byłam w grudniu , pisząc 26.12.03 o nowym cyklu w
styczniu i dużej nadzieji nawet nie miałam pojęcia że rośnie we mnie
fasolka!!!!!!to wszystko przez lekarza który 16.12.03 po usg, dał mi dobra
radę żeby kupic ssobie ładną kieckę na sylwestra i się bawić i zapomnieć o
wszystkim i sie nie stresować, bo nic się na razie nie dzieje i że bedziemy
walczyć o fasolkę od nowego roku.I dałam sobie spokuj i czekałam z
utęsknieniem na następny styczniowy cykl. A tu @ jak ...
-
pragnę się z wami podzielić moim szczęściem...mam hiperprolaktynemię
czynościową i forum czytam od czerwca (wtedy to dokładnie podano nazwę mojej
choroby po dwóch latach leczenia) i musze wam powiedzieć UDAŁO mi
się...wczoraj byłam na USG i poryczałam się gdy usłyszałam jak serduszko (nie
moje) bije jak oszalałe...od dwóch tygodni czekałam na tą chwilę (na usg).
teraz tylko marzę żebym dotrzymała.
Wierzę że i Wam się uda
Całuje
-
chciałam zasięgnąć Waszej porady, jestem po nieudanym in vitro u dr
Dworniaka, nie mam mrozaczków. To było w listopadzie teraz zbieram
kasę na drugie podejście (to będzie pewnie ostatnie podejście ze
względów finansowych). Jak myślicie, czy pozostać u tego samego
lekarza czy podejść u innego (u kogo?)
-
Dziewczyny w niedzielę miałam mieć transfer, transfer się nie odbył
a marzenia o dzieciątku znowu gdzieś daleko. Pobrali mi 5 dni
wcześniej 4 komórki, 2 się zapłodniły ale przez 5 dni nie podzieliły
się tak jak trzeba. Jestem naprawdę zmęczona przygotowaniem mnie,
stymulacją. Dziś lekarz kazał mi tylko 3x1 pod język brać luteinę.
Mam wrażenie że organizm odreagowuje wszystkie tabletki, zastrzyki.
Od niedzieli boli mnie żołądek, podbrzusze.Jestem zmęczona. Za
6miesięcy próbujemy...
-
dziś 24 dc a już czuję, że znowu się nie uało. To mój pierwszy cykl
po hsg, przyznam się, że bardzo liczyłam na to że się uda....
Ja już nie mam siły, nie chcę, żeby moje życie opierało się tylko na
jednym. Wielka walka o dziecko już mnie męczy....Co robić? Czy sie
poddać?
-
czesc dziewczyny...dawno do Was nie pisalam ale czytam Was
codziennie..jestem po 2 nieudanych ISCI i innych przejsciach,,juz o
tym pisalam..okres mam regularnie 28-29 dni..od ostatniego
nieudanego zabiegu ISCI minelo 8 miesiecy,, nie biore zadnych leków
homonów itp. W czwartek rano tj 28 dc dostałam obfitego
krwawienia,bez żadnych bóli bez niczego o tak sobie, które trwało
hmmm ciężko opisać..przy robieniu siusiu a póżniej już nie,,(sorry
za szczegóły) od tamtej pory nic cisza.....
-
?? nic dodać nic ująć do pytania powyższego
:-)
-
dziewczyny napiszcie czy coś mogło wyjść:
w niedzielę wieczorem przytulanko z mężem, w poniedziałek bardzo "mokro" -
pojawił się śluz płodny, kłucie jajników nadal występuje, śluzu coraz mniej,
czy możliwe że zaszłam w ciążę? owu pewnie juz była bo tempka 37.2. Nie mogę
się doczekać tych 2 tygodni do zrobienia testu więc może coś podpowiecie.
dziękuję i pozdrawiam.
-
Dzisiaj zupełnie z innej beczki :)
Czas na pochwalenie się najmniejszym nawet drobiazgiem. Same często nie
zdajemy sobie sprawy ile rzeczy udało nam się osiągnąć, zapominamy o naszych
malutkich i większych sukcesach, a przecież to one sa dla nas takie ważne. I
nie liczy się czy za sukces uważamy to że zakwitły nam w tym roku kaktusy :)
załatwiłyśmy coś co odwlekałyśmy miesiącami. Liczy się to że sukcesy są
nasze, zapracowałyśmy na nie,mają cieszyć i nie wolno nam o niech
zapomina...