uda

(543 wyniki)
  • Powiem Wam Kochane że zadziwiacie mnie swoją wiedzą na temat starań o maluszka. Ja mam już córę 6 lat i teraz staram się o drugie, ale jako niby doświadczona kobieta nie mam pojęcia w wielu przypadkach o czym Wy mówicie. Te wszystkie wykresy, skróty,nazwy leków, badań, liczone dni od tego to od tamtego, PODZWIAM WAS. Wiem że to wszystko wynika z niesamowitego pragnienia dzidziusia, też go pragnę (nawiasem mówiąc jeden miesiąc już mam w plecy - dostałam..)ale do tej pory myślałam ...
  • znów przyszła @, spóźniona, ale jednak przyszła. trzeci cykl staran na nic.Wściekła jestem na siebie, bo po odstawieniu tabletek anty (brałam je miesiąc, musiałam odstawić, bo fatalnie się po nich czułam) tak mi się wszystko rozregulowało, że już nawet nie wiem, czy mam owu czy nie. Przed pigułami cykle miałam jak w zegarku, książkowe, a teraz wszystko stoi na głowie. Płakać mi się chce, że przez głupie piguły będę musiała się leczyć nie wiadomo jak długo i nie wiadomo z jakim skutkiem. Ter...
  • Witam Was! zadko odzywam sie na tym forum, ale sledze je codziennie, u mnie mija gdzies 6 cykl staran...w niedziele lub pn (13.02) prawdopodobnie mialam owulacje...do dzis nie czuje nic, moze za wczesnie,moze nie..ale zawsze mialam silny PMS, od owulacji strasznie bolaly piersi...w tym cyklu nawet tego nie ma, boje sie ze kolejny cykl stracony, nie mam nadziei, obiecalam sobie,ze sprobuje jeszcze raz w przyszlym miesiacu, jesli sie nie uda, ide do gina i poprosze o skierowanie na w...
  • Zacznę od początku. Testy owulacyjne ... 12dc rano druga kreska słabsza 12dc wieczorem o 21.30 druga kreska mocna taka sama jak testowa 13dc rano blada druga kreska Czy LH jak osiągnie już szczyt to spada i test go juz nie wykrywa??? Tzn. nie tak bardzo i czy właśnie w tym momęcie następuje owulacja??? Bo Pani Ewa pisze od 12-36 godz. po pozytywnym teście. Czyli jak np. występuje owulacja fizycznie to jej test nie wykrywa? Bo ja juz się pogubiłam. Przytulanko był 13dc o 6 ran...
  • Zastanawiam się, jak długo moga trwać starania, zanim się człowiek nie podda u mnie to już 9 podejście czekam na @, która mam nadzieję w przyszłym tygodniu nie nadejdzie....
  • Właśnie wróciłam z ubikacji i dostałam @. A tak bardzo liczyłam na to, ze w tym miesiącu nie przyjdzie.
  • Jakie to życie jest porypane, każdą z Was staram się pocieszyć, jak robi to większość z nas, mówie, że będzie dobrze, że wcześniej czy później nam wszystkim się uda!!! Ale dzisiaj dopadł mnie dół i to taki straszny, że HEJ:( ale to nie wszystko, bo do tego mam głupawke też taką, że HEJ:) rano pojechałam do szpitala po wypis i wszystko o.k wypis był, a na przed 8 byłam umówiona na usg, lekarz kazał Mi chwileczke, dosłownie sekunde poczekać, czekałam..........................pół god...
  • pytanie jak wyzej wcale sie nie chce nastawiac a to ze mi sie uda od pierwszego razu bo wiem ze taki stres to tylko kastruje a z drugiej strony juz od dawna mam zaplanowane splodzenie potomka 24 lub 25 wrzesnia i nie moge sie doczekac to jeszcze tydzien. czy mozna cos zrobic zeby miec wieksze szanse? jak bylo(jest) u Was iza
  • Chciałabym poprosić was drogie Panie o podtrzymanie na duchu i informacje. Staram się o dziecko bardzo tego razem z mężem pragniemy. Jak na razie nie udało nam sie. Mam poczucie uciekającego czasu i dlatego juz bardzo chciałabym mieć swojego dzidziusia. Jednakże mam sama do siebie ogromne pretensje. Wydaje mi się, że możliwym powodem dla którego nie mogę zajść w ciążę jest moja tusza. Otóż ważę 100 kg przy wzrości 165. Staram się odchudzać nawet oststnio mi się udało. Ale to mnie ...
  • No właśnie byłam u gina na wizycie kontrolnej ale wspomniałam jej też, że od 4 miesięcy nie biorę pigułek, od trzech miesięcy się mocno staramy i nic nie wychodzi. Oczywiście powiedziała, że to normalne i żeby zacząć się martwić dopiero po roku nieudanych starań... Powiedziała też, że z jej obserwacji najczęściej zachodzą w ciążę pacjentki, które po prostu przestają się zabezpieczać i patrzą co się wydarzy - bez specjanych starań. Ja sama to zaobserwowałam w najbliższym otoczeniu: jedna...
  • chcialabym pierwsza dzidzie przed 30-tka...ech... zostalo mi jeszcze 1 rok i 3 miesiace - musi sie udac :)! a jak sie uda...to od razu nastepna :) pozdrawiam wszystkie kobiety marzace o tym samym :)
  • ..i jakos nie widac rezultatow. Jak zaczynalismy sie starac to bylam pewna, ze uwiniemy sie w max 3 miesiace a tu kupa. Zupelnie sie nie spodziewalam, ze przyjdzie nam sie tak dlugo starac, juz przez ten czas kilka razy prawie sie rozmyslilam... Nie wpadam w depresje ani nic takiego, tylko sie zastanawiam jak to jest, ze jedni wpadaja zabezpieczajac sie, a inni sie staraja i nic z tego nie wychodzi. Moja ginka mowi, zeby zaczac sie martwic dopiero po uplywie roku i tak chyba zrobie......
  • Dzisiaj rano zobaczyłam upragnione 2 kreski,pytałyście sie mnie jak to było ze mną...ze staraniami o dzidziusia.Otóż po około pół roku,gdy już dostatecznie mocno znienawidziłam słowo MIESIĄCZKA, udałam się do lekarza, powiedziałam mu, że chcę aby wysłał mnie na badania, a potem mego męza, byłam pewna, że coś musi szwankować w naszych organizmach skoro po tylu próbach, skrupulatnych wyliczeniach itp. NIC, po prostu nic. A mój lekarz na to, że nie ma zamiaru mnie nigdzie wysyłać, ani tym ...
  • Mam pomyśł ... może sie policzymy ??? Słuchajcie, możemy założyc wątek "Policzmy sie" i tam wpisywac sie bedą aktualnie starające się - jeden wpis to jedna babeczka. A oprócz tego można załozyc wątek - "odchodzę szczęsliwa" i tu będą sie wpisywały te z nas, które "zaciążą". Dzięki temu bedziemy wiedziały ile nas jest i ilu z nas sie udało. Co o tym myślicie .....?????
  • wyliczone dni płodne i spróbowaliśmy, w sumie to mężowi nie mówiłam nie chciałam go stresować, wystarczy że ja przeżywam, tak ponoć lepiej, zobaczymy. Nie wiem czy też tak macie ale ja jak teraz uda się to nikomu oprócz męża nie powiem. Poprzednio już po drugim teście wszyskim powiedzieliśmy, a potem po poronieniu wszyscy mówili, że im przykro itd, dla mnie to było jeszcze bardziej ciężej. Powiem dopiero później, dużo później. Szkoda mi że to już nie będzie taka czysta radośc jak ...
  • Hejka wszystkie starające się! :) Dziewczyny, jaki jest ten Wasz sex w dni płodne? Pytam się Was, bo my z mężem jakoś nie możemy wykrzesać z siebie "ochoty na sex" bo własnie teraz jest "odpowiedni czas". Jakoś ten sex - na zawołanie - jest inny, taki z "przymusu" i zaplanowany. I nam to nie odpowiada. Postanowiliśmy więc że nie będziemy specjalnie celować (mimo że bardzo pragniemy dziecka). Czy tylko my tak mamy? Czy są jeszcze inne pary którym taki sex "na zawołanie" nie odpo...
  • Czesc Dziewczyny. Bardzie dziekuje za to forum, czytam je namietnie dosc dlugo. Czasami przerywam by - jak tu mowicie - nie nakrecac sie. Mam 28 lat, od roku sie staramy. Hormony ok, nasienie wystarczajace. Cykle 32 dni. Byc moze czeka mnie laparo. Jestesmy z Warszawki. To taka krotka, tematyczna moja charakterystyka :-) Dzis jednak kiedy dostalam @, idac do sklepu i rozmyslajac, ile jeszcze bedzie nam trzeba czekac, spotkalam kolezanke ktora spodziewa sie dziecka. Z pelna radoscia ...
  • W tym cyklu bralam Clostybegyt na zwiekszenie ilosci pecherzykow, ale dowiedzialam sie ze on uposledza dzialanie cialka zoltego i powinno sie brac rowniez Luteine lub cos innego co zawiera progesteron, czy ktoras z was moze mi powidziec czy Luteine powinnam brac rownolegle czy poczekac do ewentualnego zajscia w ciaze (tylko czy nie bedzie za pozno???)
  • nie linczujcie mnie za to ,że juz po 4cyklu tracę nadzieję,mimo,ze mam juz dzieci....,ale 4razy była owulacja potwierdzona,kochanie wcelowane ,leki,nasienie-ok.na inne badania siły nie mam,zreszta nikt mnie na nie nie skierował,moze to nasza niezgodnosc partnerska(nowy mąz)?...jak mi zle,nie dopuszczam do siebie mysli,ze mi sie nie uda,ale moze lepiej pogodzić sie ,ze prawdopodobnie sie nie uda?.sorki-musiałam sie wygadać...o swoje pierwsze dziecko mąz(w poprzednim związku narzecz...
  • Cześć właśnie trafiłam na to forum i chcę was o coś zapytać. Czy to możliwe żeby w ciągu kilku lat tak bardzo zmienił się organizm kobiety? Mam 33 lata a wieku 29 lat urodziłam swoje pierwsze i jak do tej pory jedyne dziecko. Udało nam się właściwie od razu, no za drugim razem. ale pierwszy sie nie liczy bo bylismy oboje na antybiotykch i mogło sie nie udać. Jakiś czas temu zdecydowaliśmy się na drugie dziecko. Staramy się od pół roku i nic. Efektow nie ma. A ja tak bardzo chce mieć...
Pełna wersja