-
uratować ciąży mojej cioteczki. Serce mi płacze. Mój prosty umysł
nie ogarnia tego świata a i tak marna wiara jest jeszcze coraz
mniejsza :-(
Wiem, że to wątek nie na nasze forum ale chciałam wam napisać ...
przytulać nasze maluszki cieszyć się, że nam się udało.
Cieszyć się z nieprzespanych nocy ząbkowania, alergii, katarów,kup i
dziecięcych problemów. Bo są tacy ludzie na świecie, którzy
chcieliby mieć takie jazdy jak my :-(
-
udało mi się odpieluszyć Emilkę w końcu ;) po dwóch dniach zero
wpadek, po śnie dziennym pielucha sucha, ale na noc zakładam.
kupka ląduje niestety w majtkach, czekam cierpliwie :? ktoś ma
jakiś pomysł, jak oswoić ten problem?
-
Koleżanka dała mi znać, że w jednym przedszkolu (w sąsiednim mieście, ale 10km od nas, więc nie tragicznie) otworzyli grupę przedszkolną dla 3-4latków, dofinansowywaną przez UE, więc całkowicie bezpłatną, w której zajęcia odbywają się codziennie 8.30-13.30, w tym angielski, spotkania z logopedą i regularna konsultacja psychologiczna. Pomyślałam, że zapiszę Małą skoro nie dostała się do przedszkola w normalnym trybie, żeby miała kontakt z innymi dziećmi, bo w domu mi się zanudzi. Pojechałam dz...
-
na zmiane mieszkania:))))))))
HURA:)
wiem że wiąże się to z dużym zadłużeniem i niema się z czego
cieszyć, ale mam juz dość tej naszej klitki;/
mamy kawalerke 26 metrów i naprawde już niemam gdzie upychać
rzeczy:////
już nawet mojego łóżka nieściele, tylko przykrywam kocem, bo w
środku trzymam różne szpargały:/ to straszne:((((
na dodatek pragne jeszcze jednego brzdąca a w takich warunkach niema
co marzyć o powiekszeniu rodziny:(
wczoraj wieczorem usłyszałam od męża że zdecydowa...
-
Praktycznie w ostatniej chwili udało nam się zarezerwować pokoje w gospodarstwie agroturystycznym w Borach Tucholskich, nm był obejrzeć i zaklepać miejsca :) Pod nosem będziemy mieli jezioro, kanał Brdy, las, do tego domowe jedzenie przygotowywane wyłącznie dla trzech rodzin, tv na nasze życzenie będzie wyniesione z pokoju, będą za to konie, prosięta, kury...
Już nie mogę się doczekać :))))
-
brzuch nadal na topie, znaczy się ćwiczenie oponki ale nadszedł czas,by i moje
uda i dupsko ruszyć:-((
podaje link do ćwiczeń i czekam na ochotniczki do wspólnych męczarni.
powodzenia
wdziek.info/cwiczenia_na_nogi_i_posladki.html
-
święta i Wigilia i w ogóle nawet barszxz na zakwasie. No i ziągle w
dwupaku:) Tosia wstaje rano i każe sobie włąxzyź lampki na zhoinze.
Było bardzo, bardzo fajnie mimo że z pewnyzh względów rodzinnyzh
trozhę się obawiałam. A moje śledzie wszyszy zazhwalali:) ot zo:)
takie drobiazgi a jak zieszą
-
rzeczywiscie udało mi sie powiesic dobrze pranie i nie prasowac go
pozniej, i wcale nie wygląda ono źle ;)
ciesze sie, bo zaoszczedze czasu i wiem teraz jak mam postepowac z
prankiem, mimo iz zawsze wieszałam je super równo teraz wyjmuje je
od razu po zakonczeniu prania i rozciągam troszke, "układam" zeby
rozprostowac i ładnie wieszam,
body Synka, Jego koszylki,pizamki wystarczyło ładnie złozyc do
szafki ;)
i nie czuje zeby wygladał w ciuszkach źle i niedbale,
teraz juz wiem...
-
Zawsze tak wcześnie wstajecie i nie udaje mi sie postawic:)
Pogoda niestety do bani ;/
Ja wlasnie się zbieram i wychodzę, miłego dnia dziewczyny.
-
Dzisiaj wpuściłam Julkę do naszej sypialni :-) Przecież nie będę ukrywać dziecka do końca życia. Julka jest zachwycona nową lalką. Łapała Lilę za nogi, ręce, śmiała się do niej i głaskała po głowie. Największy ubaw był jak kąpałam Małą. Julka była zachwycona a Lila miała otwarte oczy i pływała w dużej wannie. Potem było smarowanie i ubieranie lalki. Potem wykąpałam Julkę, wrócił m i "uśpiłam" jedną a potem drugą ;-)
Nie jest tak źle !
Dodam jeszcze że Lila jest pierwszą "lalką" Julki. Jul...
-
Może się uda to pomomo spóźnienia też się pochwalę.
src=" fotoforum.gazeta.pl/photo/2/qa/lc/ijr8/9bLxcKAbaGbbSnBU0B
.jpg" alt="siedzę" title="siedzę" /></a>
-
są historie, ktore maja happy end.
dlaneli.blog.onet.pl
jakis czas temu wparlam akcje dla Neli, kupujac bombeczki recznej
roboty.
niewiele, symbolicznie.
milo, ze dzieki pomocy wielu osob dziewczynka wraca do normalnego
zycia.
-
Wczoraj Dan po raz pierwszy walną sobie kupkę do nocnika ;) i raz zrobił
siusiu ;))) Dzisiaj rano znowu zaliczył siusiu! hm... czyżby nowa era się
zaczęła? ;P
A poza tym... szpital w domu... wszyscy niestety już jesteśmy chorzy ;( Dan
niestety też... buuu... Co za paskudny wirus jakiś :( nie wiadomo skąd się
przyplątał...
Silvii & Dan
-
--
src=" fotoforum.gazeta.pl/photo/0/qc/mi/53vl/nOst1dlFqKBRHrZ7pB
.jpg" alt="Obraz 1504" title="Obraz 1504" /></a>
Jedno jest w życiu szczescie kochać i być kochanym
-
no wszystkie sie chwalicie swoimi bobaskami az w koncu chyba tez musze grzebie i grzebie i jakies zdjecie weszlo jak tak to jestem z siebie dumna pozdrawiam WAS RAZEM Z MILENKĄ fotoforum.gazeta.pl/5,2,milenka2007.html
-
Jestem przeszczęśliwa. Właśnie sprawdziłam, Młoda się dostała tam gdzie
chciałam ufffffffff. U nas co prawda dla 3-latków brakowało "tylko" 130 miejsc
ale nie chciałam się na ta grupę załapać. I nic nie nakłamałam w podaniu :)
-
normalnie jakaś nieprzytomna jestem, myślałam wczoraj o tym wieczorem i w końcu zapomnioałam ale na swoje usprawiedliwienie mam że Roch dziś do szpitala idzie na badania przed wycięciem migdała i nm z nim idzie i musiałam im wszystko przygotować a jeszcze Sońke do babci spakować bo babci samochód nie odpala i trzeba ją zawieźc i dzisiaj ranoi dopiero jak roch przyszedł to mi się przypomniało. Na szczęście nie sprtawdził od razu czy są prezenty tylko przyszedł do nas więc się wymknęłam niby że...
-
Wczoraj tj.17.12 obroniłam pracę doktorską (generalnie z
weterynarii) Hurra!!!!!!!!! To może się udać nawet z malutkim
dzieciaczkiem i troche starszym (7lat). Piszę to po lekturze wątku
o pracy dyplomowej, jakoś tak nie chciałam się wcześniej
chwalić....Także dziewczyny broniące wszelkich prac, spiąć się i do
dzieła.
-
i bardzo sie z tego ciesze:)
juz myślałam że nieuda nam się żadnych dopasować;/
zmierzyliśmy chyba z 7 par i zadnych nie mogła dopiąć;/
ma chyba za grube pyty;/
no i dostalismy w deichmannie (niestety za dwa razy tyle niż miałam
przeznaczone, no ale cóż..)
chciałam się Wam pochwalić ów bucikami:PP
ale niemoge znaleźć żadnego linka z nimi;/
w każdym bądź razie
my juz buciki mamy odchaczone:))))))
kombinezon też jest z zeszłego roku bo był kupiony duuuużo za duży
(na 80) i tera...
-
Wczoraj był chrzest Mateusza. Wszystko nam wypadło super. Pisałam już, ze nie
organizowaliśmy imprezy we własnym domu, tylko w domu mojego dziadka (dziadek
nie żyje, więc aktualnie u jego żony). Było wiele obaw (czy może zarzutów) co
do lokalu, ale udało nam się dopiąć absolutnie wszystko, wielką pracą tak że
było cieplutko, czyściutko i bezpiecznie. Cała impreza odbyła się w bardzo
serdeczniej rodzinnej atmosferze, biały obrus, srebra, świece i kryształy ;)
No i oczywiście wspaniałe j...