-
Ciężki temat na wieczór, ale...
Coś powoduje, ze jednym ludziom ufamy a innym nie. Z reguły osoby te nie nie
zawodzą naszej wiary, ale... No właśnie, czasmi zdarza się tak, że jakaś osoba
zawodzi nasze zaufanie (w rzeczach drobnych lub poważnych) - przestajemy jej
wierzyć, ale jednocześnie (przynajmniej tak jest u mnie) przestajemy wierzyć
równiez innym osobom. I co dalej? Co zrobić, by uwierzyć innym osobom, nie
dyskredytować ich na "dzień dobry"
Pozdrawiam Vicca
-
Mam beznadziejne relacje miedzyludzkie, spowodowane jest to kilkoma
wydarzeniami w przeszlosci, po prostu zawiodlam sie kilka razy.
Nie mowie ze ja jestem bez winy,
ale jest coraz gorzej, nie ufam ludzia , trzymam dystans,
dobija mnie jeszcze to ze ludzie odzywaja sie do Ciebie wtedy kiedy
cos potrzebuja, a tak to maja Cie w dupie.
Mieszkam od 6 lat zagranica , moze dlatego .
Tak na marginesie to raczej dotyczy kobiet, z facetami mam raczej
dobre relacje.
pozdrawiam
-
Czesc - mam problem: jestem z dziewczyna (3 miesiace), ktora byla z facetem 4
lata. Rozstali sie (hmm) pokojowo, ale druga strona (facet) nie chcial tego
(przepraszal, obiecywal, itd). I teraz Ona chce sie spotkac z nim (zadzwonil
i pytal czy mogliby sie zobaczyc), ale zapytala czy nie mam nic przeciwko.
Otoz mam - jestem zazdrosny i jednoczesnie czuje sie zagrozony, ale jezeli
powiem jej to, to jestem na przegranej pozycji (baaaaaaardzo nie lubi
zazdrosnikow, a poza tym predzej cz...
-
Mam problem, otóż nie potrafię ufać, nie umiem ;( Mam cudownego facetam
któremu nie ufam. Tzn to jest tak jakby siedziały mi w głowie dwie osoby,
jedna która wie ze jest cudowny i że mogę mu ufać, że nigdy minie nie
zdradzi, że jest taki jak mi się wydaje, a druga mówi ze to kłamstwo, boi się
że on się zmieni że za chwilę okaże się że jest zupełnie inny, ze znów się
rozczarowała, że ją kłamał oszukiwał itp. powiedzcie mi co mam z tym zrobić ;
(, męczy mnie to strasznie bo zaczyna p...
-
Witam Was,
Historia stara jak świat ale jak dopiero dotknie to ożywa na
nowo... Co zrobić jak po nieudanym długoletnim związku nie potrafi
się na nowo zaangażować? Coś mnie przeraża, czegoś się boję (pewnie
kolejnego rozczarowania i tego, że na nowo ktoś moze mnie
skrzywdzić).
Poznałam kogoś ale niestety nie potrafię dać z siebie więcej,
chciałabym ale pozostaje te nieszczęsne "ale" którego moje serce
najbardziej się boi. Co zrobić by z tego wyjść? Macie jakieś rady
dla osob...
-
nie potrafie zaufać bliskiej osobie.
nie wiem jak sobie z tym poradzić.
to mnie niszczy i wpływa na związek.
co robić?
-
Moze ktos mi powie z czego to wynika. Jestem taka:
- nie ufam ludziom, mam straszne uprzedzenie do ludzi
- nie potrzebuje nic od nikogo i z wzajemnoscia
- jesli ktos mnie czestuje czyms zawsze odmawiam, mimo ze mam ochote
- denerwuje sie w obecnosci wiekszego grona, czesto staram sie zeby nie bylo
widac drzenia moich rak czy glosu
- ciagle jak mam powiedziec wlasne zdanie wiem, ze z gory bedzie przekreslone,
czuje sie niepewnie
- najczesciej milcze, nie przepadam za zwierzeniami, kry...
-
Czy zazdrość jest potrzebna? Co sądzicie o tym uczuciu - pozytywne czy
negatywne?
Moim zdaniem zazdrość niszczy związek między dwojgiem ludźmi.
-
popelnilam blad, odeszlam od kogos z kim bylam bardzo bardzo dlugo. odeszlam po
poznalam innego, nie pytajcie dlaczego nie wiem. teraz zaluje. Wiem ze ten
pierwszy byl tym jedynym.. byl i jest najlepszym przyjacielem. Wciaz o nim
mysle spotykamy sie, smiejemy. On jest z kims zwiazany... wiem ze ma zal do
kobiet, przeze mnie. Ze nikomu nie ufa. Czy mam prawo sprobowac odzyskac go?
-
Jestem ostożna, podejrzliwa, nieufna.
Mało komu wierzę i wszędzie wietrzę spisek przeciwko sobie :)
No może trochę przesadziłam, ale tak odbierają mnie chyba inni.
Wiadomo, zawsze jest jakaś przyczyna, każdy kiedyś cierpiał, ja
zostałam kiedyś potraktowana w dość brutalny sposób i teraz to
odbija się na relacjach z innymi.
A konkretnie to chodzi o to, że od jakiegoś czasu (parę miesięcy)
rozmawiam z kimś przez internet (niedługo się spotkamy), z kimś, kto
kompletnie chyba ...
-
coś, co nazywamy ufnością, wydaje mi się najpierwotniejszym odniesieniem do
świata, z którego wynikają wszystkie nasze szczegółowe zachowania
ufnością nasiąkamy przy boku mamy w wieku niemowlęcym, ufność tracimy, gdy
coś nas kaleczy, ufność odzyskujemy, gdy odkrywamy wielość punktów oparcia
jak jest z twoją ufnością?
-
przycmiewa mi juz wszystko. Nikomu nie ufam, doslownie
nikomu. Nikogo nie jestem pewien, dobrze wiem ze jestem
zdany tylko i wylacznie na siebie w kazdej zyciowej
sytacji. Nie mylic z niezaradnoscia, to raczej jest
karykatura zaradnosci, bo wiem ze ze wszystkim sobie
poradze ale to uroslo do rozmiarow paranoi. Zastanawiam
sie czy nie mam manii przesladowczej, to wynika z tego
ze skoro nikogo nie jestem pewien, nie wiem takze czy
ludzie ktorych uwazam za przyjaciol i ktorym - w pewnym
...
-
Na zblizajaca sie Wielkanoc tym, ktorzy nie ufaja smierci...
Wyobrazmy sobie, ze spelnily sie marzenia niektorych , i swiat materii jest
wieczny, nie ma w nim smierci...
Zacznijmy moze od poczatku, od pra-komorki...zylaby sobie ta pra-komorka
wiecznie, rozmnazajac sie w nieskonczonosc, do tej pory kozuch komorek
pokrywajacy Ziemie, wynosilby setki tysiecy kilometrow w glab
kosmosu...porzucam te wizje...
Przypuscmy, ze na Ziemi, mimo zageszczenia komorek, jakims cudem rozwin...
-
sygnaly puszczane na komorke mojego faceta doprowadzaja mnie do wscieklosci.
CZy ja jestem walnieta? On mowi ze to nic nie znaczy, ze to z sympatii, ale
jak ktos tak robi to chyba o tym kims mysli co? A poza tym gdyby on im nie
odpowiadal tym samym(czego sie zapiera)to chyba by im nie sprawialo wysylanie
sygnalow bez odzewow nie? co wy na to?
-
Kilka miesięcy temu poznałam przemiłego faceta. Po kilku tygodniach
znajomosci z nim dowiedziałam sie ze jest oldschoolowym dj-em. Oldschool jest
muzyką bardzo obecnie popularną w moim miescie. Wszystkie wieksze imprezy
organizowane sa własnie w tym klimacie. Na początku sprawiało mi to niemałą
frajde, poznałam dzięki niemu czołówkę hardcorowej sceny i byłam tym
wszystkim bardzo zafascynowana. Jednak teraz czuję, że zależy mi na nim coraz
bardziej i nie moge patrzec jak rzucaja si...
-
czy zdażyło wam się takie uczucie w stosunku do chłopaka, dziewczyny, żony czy
męża, że po wymianie zdań( nie kłótni ale próbie wyjaśnienia sobie poglądów na
jakiś ważny temat)poczuliście ze to jakby obcy człowiek, że nowy problem odkrył
to przykre uczucie
-
Czy zdarzyło wam sie kiedys cos takiego w stosunku do bliskiej osoby. Co
spowodowało że utraciliscie zaufanie, bądź sami je zawiedliście. Co mozna
zrobić by odzyskac czyjes zaufanie... I proszę nie piszcie tylko o zdradach w
związkach.
Otwieram ten temat bo własnie cos takiego mi sie przydarzyło. Tzn ja teraz
muszę nadrobic to co zawaliłem. Mam nadzieje ze wyprostuje bo codziennie
własciwie dostaje szansę, ale problem jest taki ze nie ufam równiez sobie.
-
Na zakończenie weekendu wybrałam się wczoraj sama do kina na "Godziny".
Opowiedziały historię człowieka osamotnionego, który choćby miał wiele
bliskich osób wokół siebie, i tak zawsze bedzie zdany na siebie i swoja
decyzje, co ze swoim moze smutnym zyciem moze zrobic.
Az boje sie powiedziec, ze silnie identyfikuje sie z przekazanymi tam
emocjami...
Tu na forum gosci czesto watek osob nieszczesliwych z powodu braku osoby
bliskiej, a czasto jest tak, ze nie powinnismy byc niezad...
-
Czytam o tych zdradach, klopotach malzenskich i wogole,a dzisiaj przytrafilo
sie cos co obudzilo moja czujnosc i niepokoj. Nie wiem czy powinnam panikowac
ale wszystko po kolei. Pracujemy z mezem razem, mamy wlasna firme, wspolna
praca jest wspaniala dla rozwoju firmy ale malzenstwu raczej nie sluzy.W
pracy malo co sie widzimy przywaleni masa spraw i obowiazkow. Od pewnego
czasu moj mezus mial spotkania z jedna z przedstawicielek naszych dostawcow
to na pewno bo sama zainicjowalam...
-
Witajcie :)
Od pewnego czasu mam problem. Może coś doradzicie... W
ubiegłym roku wyszłam zamąż z wielkiej miłości.
Wcześniej znaliśmy się 3 lata. Jak w każdym związku są
leósze i gorsze dni, ale kochamy sią bardzo :) Ja mam 27
lat, Tomek 30. Ostatnio pojawiła się na horyzoncie
koleżanka mojego męża (pracują razem w jednym dziale).
Niby nic, koleżanka jak koleżanka, ja też mam kolegów,
ale jej zachowanie wykracza nieco poza zawodowe
kontakty...
Ona ma ok. 38 lat, jest rozwód...