-
Na fali wątku o zaufaniu - kilka forumek odrzekło, że partnerowi na 100% nie ufa bo "nawet sobie nie ufam". Serio? Przyznam że nie rozumiem tej odpowiedzi. Co to znaczy - sobie nie ufać? Naprawde jesteście tak niezrównoważone (lub nieprzewidywalne, nieodpowiedzialne?)?
Pytanie do tych które zadeklarowały ową nieufność wobec samych siebie.
-
Pytanie jak w temacie.
Wątek stąd,iż moja bardzo dobra koleżanka przyznala mi się,że sprawdza męża.Komórkę,konta meilowe,nasza klasę,historie na fejsie. Męza ma super-facet ok 40tki,jedno małe dziecko,dom,oboje maja dobra pracę,on typ domatora,ale bardzo lubiany przez znajomych..
więc często chodzą na/robią imprezy/grille /w zaleznosci od pory roku.
A Wy? Kusi Was aby sprawdzic smsy u męża w komórce?Małe sledztwa na fb czy nk?
heheh któraś się przyzna?
-
Bo wczoraj w telewizji powiedzieli, że Polacy są najbardziej nieufnym narodem w Europie i że tylko 12% ludzi ufa komuś poza rodziną. A że w Skandynawii to ho, ho, bo takich ludzi jest coś ponad 70%.
To jak, ufacie innym? Bo ja z tych 12% i inni mówią, że strasznie naiwna jestem
-
mój 6-miesieczny synek zachorował, pediatra zapisała lek, w którego ulotce przeczytałam, że absolutnie nie wolno podawać go dzieciom ponizej drugiego roku zycia. ja bym zrezygnowała, mąz uważa że lekarz wie co robi, ma doswiadczenie i nie powinnam zbyt dosłownie brać ulotki, bo na wszelki wypadek zawyżaja wiek, itp..
to juz nie pierwszy raz kiedy lekarz jedno, a producent leku drugie...
komu ufać? co zrobić? bo jak kiedyś zwróciłam uwagę pediatrze, to...ho,ho... działo się. pani sie obrazi...
-
Zastanawiam się czy ja jestem taka naiwna czy inne osoby takie przewrażliwione. Oczywiście nie zakładam, że jestem taka piękna, mądra i super że mój mąż nigdy nie spojrzy na inna kobietę ale czasami dziwią mnie sytuacje które wywołują popłoch u innych, także na tym forum.
Zainspirowało mnie kilka wątków które tu ostatnio czytałam, między innymi ten o nieodbieraniu telefonu i nie oddzwanianiu (przez całe 1,5 godziny), niedawno był taki o tym jak facet wstąpił do sklepu idąc na piwo bodajże (p...
-
zastanawiam się, co powoduje, że ufasz swoiemu facetowi???
jeśli ufasz?
ciągle słyszy się o zdradach, ten tą, a ta tego, spotykam znajomych
w trakcie rozwodów z powodu zdrady, zwierza się koleżanka z cudnego
romansu, widuję sąsiada z młodą laską, większość filmów pokazuje
najróżniejsze formy zdrad, duża ilość książek opisuje zdrady, często
za pozycje w pracy płaci się seksem zdradzając itp.
najnowszy raport w Twoim Stylu, że Polki zdradzają coraz częściej,
ale do cholery z kimś t...
-
Chodzę bardzo rzadko a z każdą kolejną wizytą utwierdzam się w przekonaniu, że
nie warto chodzić do lekarza...
Moja 8 m-czna córeczka ostatnio łapie się za uszko i widzę że coś jej dolega,
więc bacznie obserwuję, w nocy 39 stopni. Pojechałam więc do pediatry,
zbadała, stwierdziła, że dziecko zdrowe, zaleciła szczepienie(zaległe).
Zaleciła podawanie przez 10 dni Pyrosal, 3 dni Ibufen i pojawienie się za 5
dni na szczepieniu. Powiedziała: "jeśli nie będzie miała gorączki to nawet z
katar...
-
skłonił mnie do takich myśli wątek o zdradzie, wydaje mi się że ja swojemu w
miarę ufam ale ręki uciąć bym nie dała.
-
No właśnie, jak w temacie. Moim małym (ma 2,5 roku) opiekuje się pani z
polecenia, cierpliwa, spokojna i widać, że bardzo go lubi. Ale jakoś tak mi
dziwnie, obca jak by nie było kobieta w moim domu, z moim dzieckiem. Niby mam
do niej zaufanie i wiem, że krzywdy mu nie zrobi, ale.... Nie jest moją mamą,
moim mężem czy siostrą, z którymi zostawiłabym dzieci bez wahania.
Jak to jest u Was? Czy tylko ja jestem taka przewrażliwiona? Dodam, że do
pracy wrócić niestety musiałam. Rowa...
-
czy gdy idziecie na spacer z dzieckiem a wokół Was zaczyna się kręcić pies bez kagańca i bez smyczy to czy ufacie mu? jak wtedy reagujecie?
-
Kazdy kolejny dzien przynosi coraz smutniejsze rewelacje na temat
ksiezy, ktorzy przez cale lata krzywdzili seksualnie dzieci w
roznych krajach swiata. I uchodzilo im to na sucho, bo byli (i
czesto wciaz sa) chronieni przez hierarchie koscielna.
Jako ateista nigdy nie musialam sie mierzyc z jakimis watpliwosciami
na temat katechetow uczacych religii. Jestem wiec ciekawa czy macie
zufanie do ksiezy, ktorzy ucza Wasze dzieci? Czy przestrzgacie
dzieci przed mozliwym niewlasciwym zac...
-
skoro do takich czynów są zdolne
wiadomosci.onet.pl/1555974,11,item.html
-
bo ja mam i ciągle głupio się przekonuję, że warto jej słuchać
przykład z wczoraj:
idę sobie ulicą i nagle czuję bardzo silnie, że zaraz, zza rogu kamienicy
wysunie się pan X, którego nie chcę spotkać, bo brzydko się rozstaliśmy, dużo
słów paskudnych padło, a ja miałam ciężki dzień i nie chcę go jeszcze sobie
pogarszać wymianą zdań z tym osobnikiem
ale myślę: "a gdzie tam, tylko mi się tak wydaje, że go zobaczę" i idę dalej
zamiast skręcić w uliczkę obok
no i oczywiście, po 20 sek...
-
Mój Damianek kończy dziś 8 miesięcy, więc wczoraj wybrałam się na wizytę do jego pediatry. Pani doktor zabroniła nam przychodzić do gabinetu, ponieważ w tej chwili dużo dzieci choruje, a on jest całkiem zdrowy, więc wybraliśmy się do niej na dyżur (pracuje w jednym z większych wrocławskich szpitali na oddziale patologii noworodka). Wizyta była czystą przyjemnością (wiecie emamy jak miło jest słuchać superlatyw na temat swojego szkraba
- serce rośnie). Pani doktor stwierdziła, że chciałaby ...
-
Słuchajcie za kilka dni zaczyna u mnie prace niania znalazłam ją pzrez
popularny internetowy portal , mieszka niedaleko raz sie spotkałysmy zrobiła
dobre wrazenie tak naprawde jednak nie znam tej osoby i nie moge jej ufac w
100% co zrozumiałe.Pytanie jak sie zabezpieczacie w takich sytuacjach? Co ja
mam zrobic , wziąsc od niej dane ?I czy od razu mam zostawic jej klucz od
mieszkania tak aby mogła wyjsc z dzieckiem na spacer?? Nie przerazało Was to?
Podpowiedzcie bardziej doswiadczo...
-
Drogie emamusie,
Mój mąż pracuje w środowisku typowo męskim i często opowiada mi "historyjki" o tym jak to któryś kolejny kolega z pracy zdradza swoją żonę/dziewczynę. Nasłuchałam się już tyle na tem temat, że mimo iż nie mam żadnych powodów do podejrzeń to zaczynam się zastanawiać czy to możliwe, żebym tylko ja była taką szczęciarą i miała męża, który nie wdaje się w żadne układy i romanse?
Z opowiadań wynika, że większośc żon w ogóle nie zdaje sobie sprawy z tego co naprawdę wyrabiają ich...
-
W niedzielę po południu, mój mąż wrócił do domu po tygodniowej
nieobecności (wyjeżdżał z synem), a po kilku godzinach wyszedł się
przejść...
Niespecjalnie się zdziwiłam, często wychodzi, na spacer albo na
rower, ale biorąc pod uwagę jego zmęczenie po nieprzespanej nocy i
kilkugodzinnej trasie powrotnej, powinnam się zdziwić...
Późnym wieczorem, ustawiałam profile w swoim telefonie i nie mogłam
dojść do ładu z wyświetlaniem niektórych funkcji. Mąż ma telefon
prawie identyczny....
-
Widziałam wczoraj spota ABC zapobiegania HIV, czyli podstawowe zasady,
którym należałoby być wiernym - wierność i prezerwatywa. Zastanawiam się nad
taka typową sytuacją, w której poznajemy interesującego faceta, po jakimś
czasie wiadomo - zaczynamy współżyć ze sobą i tu właśnie moje pytanie - czy
któraś z was prosiła kiedykolwiek partnera aby najpierw zrobił test na HIV?
Czy dałyście się poprostu ponieść fali uczucia??? przecież tak naprawdę nie
wiemy jaką ten facet miał przeszł...
-
"Gabi mama 2-letniej Zosi" - wystarczyło przeczytać choćby jedną z ulotek,
która leży w każdym szpitalu na oddziale położniczym, o artykułach w
internecie nie wspomnę, albo zajrzeć do książeczki zdrowia dziecka, którą się
dostaje do ręki przy wypisie ze szpitala. Ja tam miałam wszystko o
szczepieniach, i nie muszę na nie brać kredytu, bo umiem odróżnić fachowe
porady lekarskie od marketingowego bełkotu.
-
Muszę się wyżalić, bo dłużej nie moge tego utrzymać w środku. Miałam
cudownego męza..a może dalej mam??Sama nie wiem, proszę przeczytajcie i
wypowiedzcie się.Mój mąz kochał mnie bardzo, zawsze troskliwy i
opiekuńczy,pomagał mi chętnie,zawsze był przy mnie,brzydził się zdradą
jesteśmy razem 4 lata, mamy dzieci. Początki nasze nie były łatwe, ja po
burzliwym małżeństwie, rozwódka, on również po przejściach, nie chciałam
nowego związku, ale on tak nalegał, tak kochał..zrobiłam mu kil...