-
Czy faktycznie wiedzą, co robią. Czy przypisują właściwe leki?
Po czym poznać dobrego psychiatrę?
Jakie macie doświadczenia?
-
Jak zaczelam brac leki w zasadzie juz drugiego, trzeciego dnia poczulam
poprawe - zaczelam dobrze i dlugo sypiac, zaczelam sie stawiac w sytuacjach
kiedy ktos probowal mnie zjechac, zaczelam nabierac checi do dzialania i... od
dwoch dni znowu klapa. Znow czuje sie przybita, zdenerwowana caly czas. Faktem
jest, ze mam strasznie meczaca grype a nie mam kompletnie kiedy wylezec (duzo
by mowic, siostra umierajaca na 10 tydzien ciazy, mama tez bardzo chora, caly
dom i dzieci przedszkolaki na...
-
czy ktos tutaj tez tak ma ze nie ufa ludziom
-
zaufalbym komus ale nie moge. Nie chce, nie potrafie, to kurewsko
niebezpieczne. Nie pokaze nikomu ani kawalka swojej duszy, nawet zadnemu
terapeucie bo tez nie ufam. Mam za to przemozna, wytrawna i ogromna chec
wykorzystywania. Jestem w tym niezly: manipulacja i obdarcie ze skory to
wprost specjalizacja. I tak jak pisalem: nikomu nie moge zaufac, mam takze
wielki bol w sobie i chetnie powiedzialbym "terapeucie". Nie zrobie tego
jednak nigdy bo wtedy moge stac sie bezbronny a ta o...
-
i nie potrafię temu zaradzić. Zazdrość, małe poczucie własnej wartości,
wrażenie że On nie kocha (choc widze ze wszytko dla mnie robi,) zrezygnowanie
i poczucie beznadziejności.
leże i nie odzywam się, nie potrafię otworzyć ust,śpię 4 godziny. Wesoła,
aktywna dziewczyna zmieniła się w pesymistyczny cień człowieka.
Jak nauczyć się ufać?! Jak odżyć? Nie moge Go stracić....
-
Czy było Wam łatwo przyznać się psychiatrze, że w trakcie terapii
usiłowaliście popełnić samobójstwo?
-
Hej!
Tak wyszlo ze w tejscie gazety "zdobylem" porade, zeby sie skontaktowac z
lekarze, jesli "taki stan trwa dluzej niz 2 tygodnie". Nie wiem ile trwa,
chyba juz lata niz miesiac.
Nie ufam lekarzom. Mam zle doswiadczenia. Raz jednemu rodzinnemu
opowiedzialem o swoim problemie - tylko sie usmiechal pod nosem i wydal mi
leki dla schizofrenikow. To zniecheca. czuje, ze potrzebuje pomocy ale...
pozdrawiam