Wiem, że palenie szkodzi, ale szlag mnie trafia jak widzę zachowanie baby
sprzedającej papierosy w budce koło pętli tramwajowej na Placu Narutowicza.
Chodzi o tę pierwszą budę od strony centrum. Po pierwsze babsko nie wywiesza
cen, po drugie krzyczy na klientów, po trzecie usiłuje wydawać resztę
zapałkami i ciągle się myli na niekorzyść klientów. Wczoraj widziałem jak
babsko chciało wsadzić w oko kijek jakiemuś niezadowolonemu klientowi, który
nie dał się oszukać, bluzgi leciały s...