Karolka od zawsze miała problem z emocjami, których nie potrafiła opanować.
Ponieważ tak ma większość dzieci z uszkodzeniem ośrodkowego układu nerwowego
myślałam że tak musi być i trzeba to zaakceptować i pogodzić się z faktem.
Wszystko powodowało u niej płacz, wręcz histerie. To że Kuba wziął jakąś
zabawkę, o której ona myślała (a nie mówiła!!!), to że chciała coś zrobić, a
ja sie nie domyśliłam że mam jej pomóc, to że łyżka wypadła jej z dłoni....i
tak cały dzień. Jedyne miejsce gdzi...