-
Kochani, prawie trzy miesiace temu odszedł ode mnie mąż. Nie miałam
z nim łatwego zycia, alkoholik, hulaka na kredyt, agresor. Teraz
jestem sama, mam spokój, ale czuję się samotnie i nieswojo w pustym
domu; myslę, że oto juz tak sama do końca zycia będę sama. Mam 49
lat, starą mamę, stare ciotki, jestem jedynaczką. Mam jedną 25 -
letnią córkę ale mieszka 100 km od domu i jest juz dorosła. Nachodzą
mnie mysli, że umrę w samotności i zapomnieniu a w razie choroby
nikt mi nie poda...
-
Tak wiec spotykam sie z facetem od 10 miesięcy.Byłam z nim pół roku
za granicą i bywało różnie ale wszystko razem przetrwaliśmy.Moi
rodzice zaakceptowali go i traktowali jak syna.Wiele mu pomogli-ja
zreszta tez.On ma cukrzyce insulinową i często zdarzalo się, ze był
agresywny przez zbyt wysokie stezenie glukozy we krwi.Ja wszystko
dzielnie znosilam i nauczyłam sie tym nie przejmowac.Często jednak
miał glupie fochy o byle co.Wiecznie niezadowolony próbował mnie
sobie wychowac.Ale...
-
Zostałam wykorzystana i upokorzona, jak się zemścić?
Spotkałam (wydawało się) fajnego faceta, miło spędziliśmy wieczór, a ze on
bardzo mi się podobał poszliśmy do mnie i noc tez spędziliśmy razem. Było
cudownie. On wstał rano przede mną, ubrał się i chciał wyjść, wtedy ja
zapytałam, kiedy znowu się spotkamy, na co on tylko cynicznie się uśmiechnął,
wyciągnął portfel i rzucił 100zł na łózko, po czym bez słowa wyszedł. Chyba
nie muszę pisać jak się wtedy poczułam. Zrobił ze mnie szmatę i ...
-
Byliśmy małżeństwem od 3 lat, nie mieliśmy dzieci ale prlanowaliśmy w
przyszłości. Bylismy tez tak mi się przynajmniej zdawało szczęśliwi. Wszystko
to jednak runęło pewnego dnia jak domek z kart. Przypadkiem sprawdziłem jej
sms-y w komórce i przeżyłem szok. Nie ulegało wątpliwości, że zona mnie
zdradza. Mimo wszystko nie chciałem jednak działać pochopnie dlatego
postanowiłem, że musze przekonac się na własne oczy. Postanowiłem więc
śledzić moja żonę i niestety moje przypuszczenia ...
-
Siostra pożyczyła ode mnie łańcuszek bez pytania, a ja jej kazałam
go zdjąć przy jej koleżance.
Kurcze, czasem w nerwach człowiek nie wie co robi.
Co o tym myślicie, źle zrobiłam?
-
Jakiś czas temu moja koleżanka stwierdziła, że wymierzenie policzka to
najprostszy sposób, żeby faceta upokorzyć tak, żeby się odczepił. Strasznie
się wtedy oburzyłam: nie wyobrażam sobie, że można dać komuś w twarz. Co
sądzicie?