-
Kiedy widzę ciągle ich reprezentację medialną - Halicki, Pitera i Gowin, to myślę, że dość starannie planują, żeby przypadkiem nie wygrać samodzielnie wyborow. To okropny kłopot wywiązać się z wyborczych obietnic.
No i jeszcze takie perełki jak występy ludzi Schetyny w rodzaju senatora Ludwiczuka oraz jego samego. Sam Tusk może nie wyrobić.
-
Zwykle kontrolerzy są "mili" dlatego ze im powiedziano że należy
powiedzieć "Dzień dobry bileciki do kontroli". A przynajmniej takie sprawiają
wrażenie że z własnej woli powiedzieli by raczej K... Bilety dawać!
A ten był miły tak z samego siebie.
Było to ok. 11.20 przy Placu Konstytucji.
Chwała mu. Poprawił mi humor na resztę dnia.
-
Zacznę od tego, że nie jestem obywatelem Polski( mimo to, że jestem Polakiem
z pochodzenia, urodziłem się w Żytomierzu na Ukrainie). Mieszkam w
Białymstoku 3,5 lat.
Na forum trafiłem przypadkowo. Chcę podzielić się z Państwem spostrzeżeniem
że tak powiem w pewnym sensie świeżym okiem za... no chociaż za takim wątkiem
jak wybory.
Nie mam zamiaru obalać lub krzywdzić, czy też przemawiać za kandydatów na
prezydenta miasta, których nie znam. To znaczy ani osobiście, ani w kwestii...
-
Dochodzę do wniosku, że nadmiar uprzejmości może szkodzić.
Dziś rano podbiegałem w pracy do windy, jakiś człowiek stojący w
środku przytrzymał mi guzik, żeby drzwi się nie zamknęły - dosłownie
ze dwie sekundy. Podziękowałem i usłyszałem "nie ma za co".
No i tu mnie tknęło. Odczułem to jako nadużycie tego sformułowania.
W tym wypadku chodzi o taką drobnostkę, że rzeczywiście nie ma za co
dziękować... Sformułowanie "nie ma za co" ma sens grzecznościowy
tylko w sytuacji, kiedy ...
-
dla siebie nawzajem na ulicy, sprzedawcy są nieuprzejmi dla klientów,
kierowcy dla pieszych, ogólnie jestesmy nieuprzejmi, nieżyczliwi, mało
usmiechnięci, ale za to agresywni.
-
Ja dawno na to przestałem reagować (szkoda nerwów), ale znam ludzi, którzy
bardzo przeżywają, gdy sprzedawca zachowuje się niewłaściwie czy wręcz
niegrzecznie (co wciąż częste). Jak wy reagujecie na lekceważenie klienta,
opryskliwość itd.? Reagujecie?
-
Jak wasza sfera zamierza rozwiązać problem "dra" zu Guttenberga? Spotka go z waszej strony ostracyzm towarzyski? Czy też ta afera rozejdzie się po kościach?
Mam cichą nadzieję Panie [b]Ch[/b]rabio, że nie pospolitujesz się z kanaliami... ze swojej sfery?
Kacperek
-
podejrzewałam tego pana o brak wychowania, ostatnio wydawało mi się, że bywa chamski
a teraz mam dowód na to, że mi się
mam nadzieję, że dziennikarze mu pokażą jak wygląda wojna z mediami
-
Już nic mnie nie dziwi w naszej KM...
Wstyd się przyznać do Płocka...
-
Wszedzie pełno opisów jak to ktos WYPRZEDZAŁ (jak smiał) w dodatku na 3go.
Jechał za szybko, a to za wolno, nie wpuscił kogos lub co gorsza wpuscil 2
samochody przed siebie... i tak dalej.
Wyprzedzał - moze sie spieszył (naprawde) to kurcze nie zajezdzajcie drogi
tylko ułatwmy mu ten manewr!!!
Wyprzedzał kilka pod rzad... to zostawiajcie odstep pomiedzy samochodami!!
Na 3go - no i co z tego? zjedzmy troche na pobocze jezeli jest taka mozliwosc!
PATRZCIE W LUSTERKA BOCZNE!
Ktos...
-
niektórzy.
się tak starają być postrzeganymi jako godni i nie na marginesie.
na ulicy się rozstąpili i cos miłego chcieli zagadać.
o kasę na piwo nie prosili, ale się w gadkę wdało :
- A czemu taka piękna dźwiga tyle ciężaru sama ? /jeszcze Gabi nie
widzieli, to nie wiedzą co to uroda prawdziwa/
- Bo ćwiczę mięśnie.
- To pomożemy - się zdeklarowlali.
- Nie trzeba. Sama muszę podołać.
- Pani się nie boi - nic nie ukradniemy.
- Się nie boję. Żonom panowie pomóżcie. Ziemniaki idźcie...
-
W dniu dzisiejszym (08.04.2010) o godz. 14.41, po kilkudziesięciu próbach,
udało mi się wreszcie dodzwonić do SM. Zgłaszając interwencje - siedzącego,
nieprzytomnego mężczyznę, prawdopodobnie pijanego, na placu zabaw (dz.
1000-lecie). Usłyszałem od PANA DYŻURNEGO: "znooowuu", z głęboką pretensją w
głosie. Zabrzmiało to tak jakbym dzwonił do nich po kilkadziesiąt razy
dziennie. Zapytałem w/w jegomościa: "jak to znowu", a on odpowiedział: "że to
już kolejna tego typu interwencja z rzędu"....
-
Dr Web ppo skanowaniu podał taką informację:
Process.exe;C:\WINDOWS\system32;Tool.Prockill;;
Czy podejmować jakieś działania i ewntualnie jakie?
-
znowu złapali płotkę, a grubych ryb nikt nie ruszy.
-
...alskiego na tym forum.
Strasznie mnie intryguje sprawa moskiewskiej pożyczki. A w szczególności to, czy SLD już spłaciła wszystkie zobowiązania wynikające z tego kredytu.
Zaczęło gnębić mnie przekonanie, że skoro SLD na pół roku przed wyborami nie ma jeszcze żadnego programu to jedyną motywacją pchającą tę partię do władzy może być chęć spłacenia wierzytelności wobec hojnego ale coraz bardziej niecierpliwego sponsora.
Byłbym nieskończenie wdzięczny gdybyście rozwiali moje wątpliwości...
-
Dlaczego jeździcie po chodnikach?
Dlaczego parkujecie na trawnikach?
Dlaczego wyrzucacie pety za okno w czasie jazdy?
Dlaczego opróżniacie popielniczki wprost na ulicę?
Dlaczego nie szanujecie tego miasta, które daje wam pracę, możliwość kariery, rozwoju?
Dlaczego kiedy widzę powyższe występki, a potem patrzę na tablice rejestracyjne zawsze przewija się: EL, LU, WR (radom), LTM, ESK, WOT, WOS, WPI, BWM, NOL i inne wynalazki?
Dlaczego?
-
Czy ktorys z was - bedacy kierowca spotkal sie z "uprzejmym " kierowca
autobusu MZK , ktory doslownie wcisnal sie przed maske waszego samochodu
zmuszajac was do gwaltownego hamowania - a co za tym idzie - doprowadzil do
wscieklosci ? Jestem sam czy to norma ... ?
-
a chodzi o to, ze szlag mi trafił maszynę do szycia a nie mam pojęcia, gdzie
w Częstochowie mogę ją oddać do naprawy?
Może ktoś poda namiar na jakiś warsztat?!
Wdzięczny będę jak nie wiem co.
Dyzio.
-
dajcie już sobie spokój.
Piszecie sami do siebie, czy to nie nudne?
Czy za to wam płacą, byście zmieniali nicki i tworzyli sztuczny tłok, udając, że wiele osób myśli tak jak wy?
:-)
Nikt się na to nie nabierze.
Zacznijcie myśleć, a nie kwakać. ;-)
-
niniejszym chciałbym pozdrowić nieuprzejmego kierowce w czarnej hondzie którego spotkałem dzisiaj przed 8 rano na zbiegu ulic Krakowskiej i Traugutta. Jechałem lewym pasem, chciałem włączyć się do ruchu na prawy pas, żeby wjechać na ulicę Krakowską... niestety ten miły pan za pierwszym razem mnie zignorował, a za drugim podjechał pod samiuśki zderzaczek kolejnego autka żeby specjalnie mnie zablokować - cóż - wiadomo że wywiązała się mała pyskówka... a oczywiście ten miły Pan mnie nie wpuścił...