nurtuje mnie pogląd radości-często słyszałem,że na leniucha to przyjemniej
(też lubię)-składało się jednak,że na głuptasa częściej działałem...Zatem
czym głuptas,czym jednak dogodziciel,wielbiciel płci pięknej nie dbający o
własne radości,bądź czerpiący radość z ich radości.Chyba jednak głuptas bom
zawsze radował się dopiero wtedy gdy Pani była uradowana...Jej radość była
moją radością,moje działanie dawałó mi większą radość i satysfakcję niż
leniuchowanie i odbieranie czułości-ch...