Wielokrotnie czytałam, że argumentem "za" używaniem smoczka jest to, że łatwiej go odstawić niż kciuk. Mój syn nigdy nie ssał smoczka, ale od mniej więcej czwartego miesiąca zycia ssał kciuk. Początkowo starałam się go do tego zniechęcić, ale potem uznałam, ze widocznie jest mu to potrzebne. Kiedy zaczynał ssać kciuk, prawie zawsze dawałam mu pierś, ale nie zawsze interesowała go taka zamiana. Były tygodnie, że ssał kciuk dużo i intensywnie (zęby i inne stresujące sytuacje), były i takie, że ...