jeśli chodzi o mnie to był to mój pierwszy sweter, zrobiłam go z dwóch nitek,
jedna różowa, wygrzebana na strychu anilana, taki niezbyt ciekawy był ten
kolor, wiec postanowiłam go połaczyć z białą nitką, którą "odzyskałam" ze
starej (bardzo starej, chyba 25-letniej) bluzki bawełnianej mojej mamy,
sprułam ją, ozdyskaną włóczkę wygotowałam w wodzie z proszkiem do prania przez
co zrobiła sie śnieżnobiała i z tak zdobytych włóczek zrobiłam w dwie nitki
prosty golfik. Nie wiem co takiego mia...